#M7NUN
Kilka przykładowych sytuacji:
Przyrodę mieliśmy w poniedziałek i czwartek. Pani się nas zapytała, kiedy wolimy mieć sprawdziany. Klasa zgodnym chórem odpowiedziała, że w czwartki, bo później w tygodniu. Reakcja:
- Tak? A klasa 5x woli mieć w poniedziałki, a ma wtedy lekcje od razu po was. A w czwartki wy macie lekcje po nich. Dobrze wiecie, że ja nie zmieniam pytań na sprawdzianach i pewnie się dogadujecie.
Nie miałam pojęcia, że ta klasa ma lekcje w te dni.
Kartkówka. Pani nagle podchodzi do koleżanki.
- Wstań.
Dziewczyna wstaje.
- Co masz w kieszeni?
- Telefon.
- Pokaż swoją kartkówkę - patrzy - prawie wszystko dobrze. Dostajesz jedynkę!
- Za co?!
- Za ściąganie!
To była najlepsza uczennica z klasy, która co rok otrzymuje stypendium. Potem pani jeszcze opowiadała nam, z jakimi sposobami ściągania się nie spotkała, jak to ona wie o tym, że można sobie ustawić gotowe odpowiedzi na tapecie czy w przeglądarce.
Pisaliśmy sprawdzian. Miałam pytanie do ostatniego zadania, więc podniosłam rękę.
Pani była na końcu klasy, więc obróciłam się w jej stronę (siedziałam w 2 czy 3 ławce).
Pani spojrzała na mnie, po czym podeszła. Spojrzała na sprawdzian i postawiła mi kropkę koło nazwiska.
- Co oznacza ta kropka? - zapytałam.
- Że będziesz mieć o jedną ocenę niżej.
- Za co?!
Nikt się nie domyśli.
- Za ściąganie! Patrzyłaś koleżance z tyłu w kartkę i macie takie same odpowiedzi!
Była jedna grupa, a pani nie wierzyła, że chciałam zadać jej pytanie.
Taka osoba ma prawo uczyć w szkole?
zdarzają się gorsze przypadki
Moja nauczycielka pokazała całej klasie środkowy palec podczas lekcji. Na zajęcia przychodzi nie po to, by uczyć tylko po to, żeby znęcać się psychicznie (bo stania nad kimś i krzyczenia na niego dopóki nie pęknie tylko po to, żeby go upokorzyć przed klasą inaczej nie da się nazwać) do tego jak łaskawie zacznie omawiać temat to mówi takie bzdury, że się tego słuchać nie da... Zwrócisz uwagę? Jej odpowiedź możesz znaleźć w nawiasie w połowie mojego komentarza. Dodam, że pani uczy już jakieś 20 lat :)
Lekko yebnięta 👀
Bardzo
Tak konkretnie bardzo
"lekko"? Raczej porządnie :/
Zgłoś to gdzieś i nie daj się terroryzować, jak ja nienawidzę kiedy ludzie zamiast coś robić użalają się na anonimowych...
Z cyklu "trudne sprawy piątoklasisty".
gdy byłam w gimnazjum w połowie semestru zmienili nam matematyczkę. Z matmy byłam najlepsza w klasie, a pod koniec roku okazało się, że kobieta wystawiła mi zagrożenie. Dlaczego? Za każdym razem, gdy się zaśmiałam wstawiała mi 1. Jako, że jestem bardzo wesołą osobą, jedynek nazbierało się więcej niż pól w dzienniku, a "poprawić" tych ocen nie mogłam. Poprzednia matematyczka musiała się za mną wstawiać, żeby Karyna nie spieprzyła mi życia
Złóżmy się na maść na ból tylno-dolnej części ciała
Mi babka obniżyła ocenę, bo na sprawdzianie próbowałam sobie cos przypomnieć i spojrzałam w stronę tablicy, a siedziałam po prawej stronie, wiec mój wzrok poszedł w lewo. Babka uznała, ze sciagam od kolezanki. 🤷
Moja klasa od razu doprowadziłaby taką nauczycielkę do dobrowolnego zwolnienia się z pracy XD
Mówiliście komuś o tym? Toż ta baba już z zachowaniem (tak delikatnie) podchodzi pod moherka :P (Moim zdaniem)
Jestem ciekawa czy ją też tak nauczyciele traktowali i ona teraz to powtarza czy coś się jej stało itp.
Babka od przyrody NA SZCZĘŚCIE już nie uczy w naszej szkole :)
Wtedy nie uważałam tego za złe, raczej to było coś w stylu ,,No porombało tom facetke. Dwie strony z ćwiczeń na łikent zadać!"
To w podstawówce można dostać stypendium?
Można, kasa zwykle mniejsza niz w gimnazjum/liceum, ale coś tam jest