#M5TJu
- Mnóstwo razy. Sam widzisz, ile produkuje twój pierworodny.
- No ale tak w życiu, jako dorosła. Ja nie wyobrażam sobie, jak można np. przy kichaniu puścić klocka.
- No zdarzyło się...
Jego niedowierzanie i szok mam do tej pory przed oczami, ale dobiłam go:
- I w sumie to nawet przy tobie...
Nie czyta anonimowych, więc mogę śmiało uchylić rąbka tajemnicy: kiedyś w ciąży mnie rozśmieszył. A że często chodziłam do WC, to nie zauważył, jak jego luba zesrała się ze szczęścia.
Czepia się gówna to ma :)
Racja autorko
Ale własne wyznanie komentować ? Ale po co ? :D
Może po prostu chciała dopowiedzieć? 😉
chyba zaorałaś sama siebie ;)
Kto wie może myślała, że nick nie podświetli się na niebiesko, bo może jest nowa i chciała dodać jakiś zabawny komentarz niby od kogoś innego. Tego nigdy się nie dowiemy tak samo jak tego czy płaskoziemcy to też ludzie
A może to ta dziewczyna co wyśmiewała kiedyś własne wyznania i myślała że nikt tego nie zauwazy że to ona?
mi sie ostatnio wlasnie zdarzyło ze sie zesrałam w gacie u siebie w domu na krześle.Dupa mnie oszukala , stracilam zaufanie do samej siebie, nic już nie będzie takie samo.
poprawiłaś mi humor! :D
Jesteś pewna, że nie czyta anonimowych np. w pracy? Może wstydzi się przyznać - bo wiesz- pytanie o zesranie się w gacie nie wzięło się z niczego ;) pewnie za dużo anonimowych się naczytał ;)
Z kolej u nas zdarzyło się to mojemu mężowi. Siedzieliśmy sobie śmichy chichy i inne duperele, puścił bąka, oboje w śmiech, a on nagle poważnieje i każe mi iść do sypialni i czekać tam. Ja na twarzy klasyczne wtf, o co Ci chodzi? On twardo nic nie mówi, każe iść do sypialni. No to poszłam i tak czekam. Słysze, że idzie do łazienki, potem krząta się po kuchni i znowu w salonie. Cały czas do niego gadam, żeby mówił co się odwala, co kombinuje. No i w końcu jak wróciłam do salonu to się przyznał, że go dupa oszukała i jak się śmialiśmy i puścił bąka, to był pierd z niespodzianką, ufajdał sobie i spodnie i kanapę. Ogólnie dla mnie to żaden wstyd, zdarzyło się, no trudno, generalnie do teraz jak sobie to przypominam to kwiczę ze śmiechu :D
Posrane tematy
Super, bardzo ciekawa historia, wiadomość,że twoje zwieracze nie domagają była dla nas wszystkich wiadomością dnia.
W sumie, to nie powinieneś się go, że w ciąży było oszustwem przez gigantyyyyytczne niedomówienie.
A teraz napisz to po polsku.
I matko, dawno nie widziałam, żeby autokorekta gdzieś tak namieszała. Nawet nie wiem, jakim cudem. W każdym razie miałam na myśli coś takiego:
"W sumie, to nie powiedzenie mu, że to było w ciąży było bardzo falszujacym sytuację niedomówieniem. Autorka z mężem wykluczyli z rozmowy przypadki takie jak bycie dzieckiem, akurat usterki organizmu produkującego dziecko nie różnią się od tego aż tak. Bycie w ciąży jest zupełnie innym stanem, tak jak np. dzieciństwo jest innym."
Niby inny stan... Ale o moich klockach to z nim nie będę rozmawiać :)
Oooooh~ No, ten komentarz to ja rozumiem~
Dobrze, że nie posiadam autokorekty... dziwna rzecz... niby przydatna, ale strać na chwilę czujność i BUM... piszesz w innym języku~
No właśnie też przez większość życia nie miałam i bardzo to ceniłam, teraz, gdy w końcu plusy przeważyły, jestem mało przyzwyczajona i łatwo mi coś przeoczyć.