#M4tFM
Zaczęłam się go brzydzić, nie pisałam do niego listów, gdy parę razy był na przepustce, to szłam do koleżanki albo babci, byle tylko na niego nie patrzeć.
Teraz czekają go pierwsze święta po wyjściu z więzienia, oczywiście zamierza je spędzić z naszymi rodzicami. Mnie tam nie będzie, nie jestem w stanie z nim rozmawiać, obrzydza mnie myśl, że ten zboczeniec mógłby mnie dotknąć. Rodzice oczywiście są oburzeni, że nie chcę przyjechać, że zepsuję pierwsze rodzinne święta.
Trudno.
Spędzę Wigilię z moim chłopakiem i jego rodziną.
Dla ciekawych: Nigdy nic mi nie zrobił, nie zgwałcił, nie molestował, ale to co zrobił tej biednej dziewczynie skreśliło go dla mnie jako człowieka.
I bardzo dobrze robisz. Rozumiem, że rodzice nadal kochają swojego syna, ale jednak to gwałciciel
A skąd to wiesz? Bo został skazany? Nikt nigdy nie został skazany za niewinność?
Ale jak dużo jest takich przypadków w porównaniu do tych, w których to gwałciciel nie jest wysadzany do więzienia?
Nadal jest szansa
Popieram. Takich ludzi trzeba piętnować i wykluczać.
Ale ty wiesz, że tak tworzysz jedynie podziały społeczne... Wykluczając z uczciwej pracy i społeczeństwa wychodzących na wolność gwałcicieli, złodziei, morderców czy nawet pozbawionych prawa do wykonywania zawodu lekarzy czy maklerów zmuszasz ich do robienia tego co robili wcześniej, bo nikt im nie dał żadnego wyboru. Albo jest kara i potem czyste konto, albo od razu prewencyjnie kula w łeb, bo kogoś kto ukradł batonik ludzie zaczną tak piętnować, że skończy jako gangster... Tak się dzieje. A potem się dziwią ludzie czemu jest tak źle. Gdyby np. ktoś zabił pieska i jego adres i dane podano publicznie to jedynym co mógłby zrobić byłoby zostanie terrorystą i wysadzenie się, bo imaczej ludzie by go zlinczowali.
Ale ja jestem za "kulą w łeb" za takie rzeczy jak morderstwa z premedytacją, gwałty. Po co mamy trzymać w społeczeństwie osoby, które nie potrafią dostosować się do obowiązujących norm?
Zgadzam się. Jeśli ktoś nie potrafi funkcjonować w społeczeństwie i stanowi zagrożenie należy go z niego wykluczyć. Kulką w łeb. Niebezpieczne zwierzęta się usypia.
A ja tam uważam, że wykluczenie ze społeczeństwa to nie musi być morderstwo. To że ktoś nie chce się dostosować do norm stworzonych przez ludzi, nie oznacza, że nie ma prawa żyć na tej Ziemi, bo ma - takie samo jak wszyscy. Oczywiście nie bronię tych zwyrodnialcow i uważam, że powinni być odizolowani.
Regina - a dlaczego on ma prawo? Nie stać nas na utrzymywanie dożywotnio takiej ilości ludzi, do tego humanitarnie. Te pieniądze możnaby przeznaczyć chociażby na leczenie chorych dzieci.
ja bym im wypalala G na czole
@PrzezSamoH Dlatego, że się tu urodził tak samo jak Ty. Można go wykluczyć ze społeczeństwa, bo to ludzie je tworzą i mogą go u siebie nie chcieć. Natomiast uważam, że mają prawo do życia na Ziemi. Powiedzmy, że można by takich ludzi wysyłać na jakąś wyspę, gdzie sami by sobie zapewniali przetrwanie i nikt by za to nie płacił. Tak jak zrobili z Napoleonem. :)
Głupoty pierdolisz. Nie piętnować i wykluczać tylko leczyć. Większość tego typu przestępstw ma skomplikowane podłoże psychiczne. Zgadzam się co do wykluczania zwykłych psycholi ale reszcie warto dać szansę.
A wiesz, że to jest niehumanitarne? To trochę tak - nie chcemy pobrudzić sobie rąk jako społeczeństwo, więc niech zrobi się za nas. Skazujesz kogoś na cierpienie - nie żebym im współczuła, ale nie rozumiem jak można bronić ich życia jednocześnie skazując na powolną, bolesną śmierć;)
A można by ich od razu przeznaczyć na bycie dawcą - o ile oczywiście organy były by zdrowe, tyle nerek, serc itd brakuje, że mogło by to uratować czyjeś życie.
A wiesz na pewno że to zrobił? Bo był taki facet który siedział 18 lat za gwałt i morderstwo, a potem się okazało że jest niewinny...
Oj tam. Mój wujek gwałcił przybrana córke 9letnia. Nikt poza mną się od niego nie odwrócił. A jak miał udar to moja mamusia wyła na cały dom z rozpaczy. Ale jako sołtys miał najlepsza opiekę więc szybciutko wrócił do formy. A moje kuzynki jeżdżą do niego ze swoimi dziećmi.
dramat :(
Nie wiedziałem że Sołtys to taka szycha :D
Zgłoś pedofila, on może krzywdzić inne dzieci!!!!
i prawidlowo, mam nadzieje, ze do waszych ewentualych dzieci tez nie bedzie mial dostepu
Ponieważ?
DarkPsychopathll, bo mogą?
a cholera wie jaki on ma stosunek do teog przestepstwa, moze np. zwala wszystko na te kobiete? ja bym nie chciala, by moje dzieci sluchaly takich bredni albo przebywaly z przestepca
@bazienka z każdym przestępcą? Czyli jakby twój brat siedział za kradzież to też by nie miał dostępu do twoich dzieci? Albo jakby został skazany za posiadanie grama marihuany? Wszakże to narkoman i pewnie diller... Dzieci zostawić z kimś takim....
DarkPqsychopathll, po prostu masz problemy z rozróżnianiem zbrodni ciężkiej od lekkiej, rozumiem. A z kradzieżą, to zależy co ukradł i w jakiej ilości.
Też bym tak zrobiła
Tak z ciekawosci - jak dluga kare odsiedzial?
Bardzo dobrze. Tacy ludzie są nic nie warci.
A czy jeśli zgwałci kogoś lekarz, który uratował życie 100 innym osobom, to jest on coś warty czy nie?
No to bardzo zdrowy system wartości... Skoro jedna "zła" rzecz przekreśla wszystkie dobre, to w sumie nie warto być dobrym.
Nikt nie mówił, że być dobrym jest łatwo, opłacalnie i fajnie. W sumie Dark poruszył ciekawy wątek, bo po pierwsze ludzie są bardzo niespójni wewnętrznie, a po drugie takie zestawienie "przewinień i zasług" może być zaskakujące (jako rozważania czysto hipotetyczne i umieszczone w różnych, nawet mało realistycznych kontekstach).
@ PrzezSamoH no nareszcie ktoś choć trochę pojmuje o ci mi chodzi pod tym wyznaniem. Ja nie piszę to co piszę, żeby zgrywać filozofa tylko pokazać komentującym, że są debilnymi hipokrytamii i nie umieją się do tego przyznać. Ich komentarze są nieracjonalne i tyle. W każdej innej sprawie poza gwałtem, pedofilią, morderstwem, czy znęcaniem się nad zwierzakami ci ludzie sami by się minusowali... Gdyby chodziło np. o giełdę. Ktoś kto stracił milion na akcjach, ale zarobił100 milionów jest świetnym ekonomistą, ale choćby jakaś osoba uratowała kilka tysięcy ludzi z obozów zagłady, wymyśliła lek na raka, to i tak jedno morderstwo czy gwałt przekreślają wszystko... To jest nieracjonalne. Powinno się wszystko wyliczać. Ludzie nie mający wrogów i problemów to są ludzie przeciętni. Ktoś kto żyje 70 lat na świecie, pracuje od 8 do 15 i nie wniesie dla świata nic jest uważany za dobrego tylko dlatego, że kochał żonę, odchował 2 dzieci i kilku sąsiadów tak twierdzi. Ludzie wielcy nie są kryształowi. Ktoś kto ma na rękach krew tysięcy mógł uratować przed zagładą miliony. Ale i tak znajdzie się krytykant i to często krytukujący osoby żyjące kilkaset lat temu...
Jak dla mnie to Ty nie bardzo pojmujesz taki ogólnoludzki system wartości, bo nie da się go całkowicie zracjonalizować. Jeśli lekarz uratował 100 osób, ale celowo zabił jedną niewinną to racjonalnie mamy 99 "na plus" i powinniśmy uznać go za dobrego. To tak nie działa. Liczy się nie tylko skutek, ale też intencja. Taka osoba zapewne została lekarzem dla pieniędzy, społecznego uznania, czy poczucie bycia "bogiem", panem życia i śmierci. Pomoc ludziom jest tylko efektem ubocznym. Życie takiej osoby ma dla społeczeństwa znaczenie (tym bardziej jakby to był przykładowo światowej sławy chirurg, jeden z nielicznych na świecie/kraju), ale nie znaczy to, że jest dobrym człowiekiem.
Jeśli pijany kierowca zabije drugiego człowieka to jest nieodpowiedzialnym idiotą. Jeśli ktoś przejedzie kogoś (przypadkowego, niewinnego) celowo to jest potworem. Jeśli zabijesz gwałciciela swojej córki to jesteś zrozpaczonym rodzicem. Niby działanie to samo (zabiliśmy kogoś), ale kontekst zupełnie inny. Racjonalne? Nie. Normalne? Tak
Też bym nie chciała utrzymywać kontakty z tak obrzydliwym.
Żebym ja psychopata bez uczuć, który żyje nienawiścią miał więcej dobroci i współczucia dla gwałcicieli niż wy empatyczni ludzie...
Jeżeli masz dobroć i współczucie dla gwałcicieli, to chyba naprawdę jesteś psychopatą.
Tak mam, dużo większe niż do niektórych ludzi.
Bo pewnie sam się z nim utozsamiasz
@ Softkitty1 nie utożsamiam, nie jestem gwałcielem, ale ich szanuję
@ FemaleCenobite zależy jak na to patrzeć. Ja nie mam empatii "chemicznej" tzn. wynikającej z działania pewnych fragmentów mózgu, jaka jest u reszty ludzi. Ale empatiia "psychologiczna", zamiłowanie do piękna czy pogląty to cecha psychiczna i nabyta wskutek wychowania. Ludzi uczy się współczucia. Psychopaci go nie mają, ale je pojmują. Wisi mi to czy dzieci umierają z głodu, ale nie jest mi obojętne to gdzie to robią. Śmierć głodowa dzieci w Afryce jest mi obojętna, a nawet mnie cieszy - natomiast śmierć europejskich dzieci jest " zła ", bo Europa przez to ulega osłabieniu względem reszty świata i moze dojść do zajęcia Europy zachodniej przez islam, co nie jest mi na rękę, bo zburzy mój model świata, a zmiany są problemem. Poza tym mam pojęcie estetyki. Taki Hannibal Lecter ( postać literacka) mimo, że nie miał uczuć do ludzi i jadł ich, to kochał sztukę, klasyczną muzykę i wykwintną kuchnię. Chodzj o poczucie wysublimowane estetyki. Psychopaci są wrażliwi na to.Choć w przeciwieństwie do innych ludzi otwartość na piękno nie czyni ich otwartymi na cierpienie i nie powoduje u nich współczucia. Dla mnie seryjni mordercy są niczym zagrożony gatunek i dlatego im współczuje. Piękno przegrywa ze zwykłymi ludźmi, a ciekawe osoby jak np. Ted Bundy kończyły na krześle.... To jest smutne i przygnębiające.
Za co ich szanować? Że w epoce rozwiązłości nie potrafią poderwać kobiety? Albo umówić się z prostytutka? Większość gwalcicieli to frustraci i nieudacznicy. Identycznie jak seryjni- ludzie się nimi podniecają tymczasem to miękkie faje- większość uzależniona od mamusi, impotenci, ofermy w pracy, chłopcy do bicia. To, że uda im się czasami upolować drobną kobietę to żaden wyczyn- to tak jakbym ja zabiła niemowlaka lub szczeniaka.