Kiedy byłem przejmującym się wszystkim nastolatkiem i udało mi się w końcu umówić z dziewczyną na randkę, to tak bardzo chciałem dobrze wypaść, że przyniosłem jej w prezencie... komplet kluczy do roweru.
Przypomniał mi się wierszyk, który wpisała mi kiedyś koleżanka do pamiętnika:
Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz,
a jak będziesz miała dużo kluczy, to zostaniesz woźną.
EdytkaKosmitka
Ja miałam od koleżanki ten sam wierszyk, ale w innej formie :D
"Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz,
klucze dostaniesz, woźną zostaniesz" :D
EdytkaKosmitka
Żeby było zabawniej to oba "ucz" napisała przez 'o' z kreską i oba zostały poprawione jak moja wychowawczyni dostała do podpisania mój pamiętnik tym krwiście czerwonym długopisem :D
Chętnie się umówię, bo muszę sobie coś w rowerze dokręcić, a znalezienie czegokolwiek w garażu graniczy z cudem ;)
Przypomniał mi się wierszyk, który wpisała mi kiedyś koleżanka do pamiętnika:
Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz,
a jak będziesz miała dużo kluczy, to zostaniesz woźną.
Ja miałam od koleżanki ten sam wierszyk, ale w innej formie :D
"Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz,
klucze dostaniesz, woźną zostaniesz" :D
Żeby było zabawniej to oba "ucz" napisała przez 'o' z kreską i oba zostały poprawione jak moja wychowawczyni dostała do podpisania mój pamiętnik tym krwiście czerwonym długopisem :D