Ojciec mojego narzeczonego wszem i wobec oświadczył, że mnie nie akceptuje jako synowej, bo jestem za niska (metr 166) i zdecydowanie za chuda. Dodał jeszcze do tego parę innych przykrych uwag w kwestii mojego wyglądu, na które nie mam wpływu. Lubuje się w regularnym "uświadomieniu" mojego narzeczonego na temat mojej beznadziejności i tego, że zdaniem "teścia" jestem nieatrakcyjna.
Co akurat śmieszne, uczepił się szczególnie również tego, że nie chodzę do kościoła, bo on w końcu jest przykładnym katolikiem.
Jak widać najciemniej pod latarnią.
Dodaj anonimowe wyznanie
metr 166 to wcale nie tak mało. ;)
Salceson, nie załapał pan ;)
Panie Salcesonie, w centymetrach tak :D
To da usunąć się komentarze? :0 Jak ostatnio tu byłam, to były 2 komentarze Salcesona i jeszcze chyba kilka innych, a teraz ich nie ma :0
Zaraz... metr 166 to jest... 1 metr i 166 cm czyli 266 cm ???
Nie, 266 cm to by było bardzo dużo. Z treści wynika, że autorka ma 1,166 m- czyli 1 m i 16,6 cm. Rzeczywiście niebywale niski wzrost, co jednak nie usprawiedliwia zachowania omc teścia.
JaAnna za bardzo przekombinowane, po machnęła się i nie napisała 166 cm
@Accio dziękuję tobie. Gdyby nie ty nikt by się nie zorientował.
Ona moze ma 166 metrów. To jacy oni musza być wielcy. 🤔😮
No i po co szukasz dziury w całym ty cwelu
Metr 66 centymetrów
z takim wzrostem to koszykarzy wielu przeroslas
Mam 160. Nie jesteś niska
Mam 156.
Mam 150! :D
Niskie dziewczyny, łączmy się xd
@Arezczs 148 w wieku 15 lat :P
Ja 155 też szczególnie niska się nie czuję
I ja mam 161 cm :)
Mam 174 cm. i wam wszystkim zazdroszczę.
A ja całe 153cm.
Nikogo to nie obchodzi ile macie wzrostu i nikt o to nie pytał :v
Prawda, ona nie jest niska, w końcu ma te swoje 266 cm.
Kurde, mam 18 lat i poniżej 160 cm (i nie urosnę już, kwestia zdrowotna). Czy jest dla mnie jakaś nadzieja?
A tak serio: krasnoludki, łączmy się!
Przynajmniej możesz nosić wysokie szpilki i nie będziesz wyższa od swojego narzeczonego ;)
Chyba, że kocha swój kręgosłup, wtedy nie nosi wysokich szpilek.
Ludzie to już wszystkiego się przyczepią. Oliveoil rzucił jednynie przyjazny i wesoły komentarz, taki z przymrużeniem oka - ale nie zauważy tego ktoś, kto już o wszystko chce się spinać.
Rada pierwsza: zazwyczaj kobiety nie chciałyby, aby ich mężczyzna był od nich niższy, również kiedy założą wysokie obcasy. Nie masz problemu z tym, że Twój jest od Ciebie niższy? Świetnie! Tylko nie miej pretensji do tych, którzy cieszą się, że w ich przypadku tak nie jest.
Rada druga: czepianie się kobiet, że noszą wysokie obcasy? Ich obcasy, ich stopy, ich kręgosłupy, ich sprawa. Osób palących papierosy albo pijących alkohol też się czepiasz? Poza tym nie trzeba nosić takich butów na co dzień, są okazje raz do roku, kiedy przyjęło się, że wypada (choć nie trzeba, żeby nie było) takie założyć. I wiele kobiet ucieszy się, że mimo iż urosły o kilkanaście centymetrów, ich mężczyzni wciąż patrzą na nie z góry ;))
Pozdrawiam z 158cm
A sam jak wygląda?
Eee ale, że jak ja mam 152 to już całkiem krasnal jestem :/
Sypiasz ze swoim facetem - nie jego ojcem. Z tym samym zyjesz :)