Gdy byłam mała, często w przedszkolu na podwieczorek dostawaliśmy monte. Wszyscy byliśmy ich wielkimi fanami. Zawsze gdy to się działo krzyczałam, że kto pierwszy zje, ten jest najlepszy i najfajniejszy. Gdy wszyscy rzucali się i momentalnie zjadali swoje posiłki, ja swojego nawet nie ruszałam, by móc potem delektować się powoli i patrzeć w oczy tym, którzy swojej pyszności już nie mieli. Wiedziałam, że cierpią.
Dodaj anonimowe wyznanie
Możesz zostać kolejny antagonistą w filmie Marvela.
jesteś złym człowiekiem.
Czemu nie było cię wczoraj na obiadku? Babcia upiekła ci na deser szarlotkę, a ciebie nie było...
BabciaTosia nie. Ten troll nie wyjdzie. Po prostu nie.
To mi przypomina moje przedszkolne cwaniactwo. Obgryzałam paznokcie i za nic nie potrafiłam przestać. Moje koleżanki miały ładne więc wymyśliłam zabawę w bezludną wyspę gdzie żeby przeżyć trzeba jeść własne paznokcie :')
Dobre! :D Czyli ostatecznie nie trzeba było rzucać nałogu, bo wszyscy mieli takie same paznokcie :) Doprawdy szprytnie
To aż niesamowite, że na tak okrutny pomysł wpadło dziecko :D Tutaj to niewinne, ale jest wielu ludzi, którzy nie chcąc leczyć swojego problemu, wciągają w to samo innych, żeby "było raźniej".
Ja tak robilam z siostrami. Czekalam az zjedza a potem jadlan swoje slodkosci. One plakaly ze tez chca :D
Geniusz zła...
plusik leci ale brzmi dość fikcyjnie bo które dziecko byłoby aż takim sku***synem?
Zdziwiłbyś się
Cała moja obecna klasa
Tak sie rodza psychopaci
Aż mi się zachciało monte..
Mistrz zła :D
Chyba dla specjalnych to przedszkole bylo...