Nie ma dla mnie bardziej denerwującej rzeczy na świecie niż fakt, że jakiś nastoletni gówniarz, który zażył dopalacze i w ten sposób zafundował sobie (i mojemu tacie - policjantowi, który go zgarnął za zakłócanie ciszy nocnej) nockę w szpitalu, od razu został zbadany na wszystkie możliwe sposoby. Natomiast moja mama, mając kilka guzów w piersiach, musi czekać na tomografię prawie rok.
Dodaj anonimowe wyznanie
A najbardziej wku*wiające jest to, że ten gówniarz sam psuje sobie zdrowie, a ten, kto tego zdrowia nie ma rozpaczliwie będzie go pragnął. A tamten nie doceni
Wykonują tylko toksykologię i morfologię podstawową, co najwyżej TK, w przypadku gdy ktoś upadł. Na SOR (bo pewnie tam czekał delikwent z twoim tatą) wykonuje się tylko niezbędne badania i zabiegi typu EKG, pomiar glukozy ciśnienia, zszycie ran założenie gipsu itp. ewentualnie kierują na tomografię. To nie jest tak, że królewicz wjeżdża i leci komplet badań za 15tyś zł
A mnie denerwuje jak łatwo oceniać człowieka. Może "gówniarz" ćpa bo sobie z czymś nie radzi? Nie ma nikogo kto dałby mu wsparcie czy coś. Weźcie pomyślcie zanim tak łatwo ocenicie.
I dlatego żre dopalacze, które mu dziurawią mózg? Super rozwiązanie, nie ma co xD
Incomperta dopalacze I narkotyki tak samo jak Alko pomagają zapomnieć I chociaż przez chwilę się nie martwić.
Smutne, ale prawdziwe.
Jak się przyjedzie karetką albo pójdzie na SOR, to jest sytuacja potencjalnego zagrożenia życia, i wtedy robią wszystkie badania konieczne do tego, żeby to zagrożenie wykluczyć albo podjąć odpowiednie leczenie.
Jak człowiek normalnie idzie do lekarza i ma planowaną jakąś diagnostykę, to bezpośredniego zagrożenia życia nie ma. Oczywiście są choroby przy których szybka diagnostyka jest wskazana. I tutaj system jest niewydolny.
boruta6, niestety nie jest tak, że jak masz ubezpieczenie prywatne to firmy latają koło Ciebie i możesz sobie robić badania jakich tylko dusza zapragnie. Prywatne firmy medyczne są nastawione na jak największy zysk jak najmniejszym kosztem. Badania (zwłaszcza te drogie) są zlecane tylko jeżeli są ku temu wyraźne wskazania medyczne i tylko w ostateczności. Pomijając już okres karencji i wykluczenia związane z uprzednio występującym stanem zdrowia (np. jeżeli złamałeś nogę przed wykupieniem abonamentu, to rehabilitacja tej nogi Ci się nie należy).
Ale owszem, jeśli już masz wskazania medyczne i zostaniesz skierowany prywatnie na jakąś specjalistyczną diagnostykę, to na pewno będziesz czekał na termin krócej niż w NFZ.