#M0Trn

Jest tu sporo takich wyznań, więc w sumie nie szkodzi mi dodać swojego.

Mam prawie 19 lat, jestem bardzo samotna. Nigdy nie miałam chłopaka, nawet się nie całowałam. Nie wiem jakie to uczucie jak to wszystko wygląda, jak to jest być czyjąś miłością. Nie należę do osób szczupłych i jestem pewna, że to jest główny powód. Staram się rozmawiać z mężczyznami, utrzymywać dobre relacje, ale żaden nie spojrzał nigdy na mnie bardziej niż na dobrą koleżankę.

Co do mojego wyglądu nie potrafię go zmienić, chyba stosowałam wszystko i waga stoi w miejscu albo wzrasta, więc poddałam się. Rozmawiałam z psychologami, żaden mi nie pomógł. Czuję się głupio, że moje młodsze koleżanki już mają kolejnego chłopaka. Zawsze patrzę z zazdrością, chociaż to ukrywam. Serce mi pęka, bo też bym chciała mieć kogoś z kim będę mogła spędzać czas. Osoby z aplikacji typu tinder tak naprawdę liczą tylko na seks, a takich którzy chcą się spotkać, porozmawiać jest bardzo mało. Wiem, że to nie strona od tego, ale chcę się wyżalić... już nie wiem co mam robić. Modlę się nawet do Boga, po prostu potrzebuję miłości i odrobinę czułości.
MogeWszystko91 Odpowiedz

Wiesz ilu mam kolegów (nie brzydkich) którzy są w związku z kobietami z dużą nadwagą. I są w nie wpatrzeni jak w obrazek, musisz zaakceptować siebie taką jaką jesteś i zacząć cieszyć się życiem. Nie bądź dla siebie aż tak krytyczna. 💙

Xolanda Odpowiedz

Chyba troche za bardzo skupiasz sie na swojej wadze, poza tym wielu chlopakow ma tak jak Ty. Nie mysl za duzo o tym, ze chcesz milosci, bo w ten sposob jej nie znajdziesz, a w dodatku jedzie to desperacja, a faceci to wyczuwaja i wtedy sie ulatniaja. Skoncentruj sie na sobie, znajdz jakies hobby, dziel sie nim z ludzmi. Badz usmiechnieta i pomysl o swoich mocnych stronach.

AmziToIzma

Zgadzam się z tym, kiedyś sama zazdrościłam koleżankom chłopaków, tego, że mają powodzenie, a ja nie. Szukałam w sobie powodów, za chuda, za brzydka, za głupia, za cicha, za zwykła? Moje koleżanki nie mogły opędzić się od adoratorów, a ja nic. W końcu stwierdziłam, że to pier*olę, będę jaka jestem, będę sobie żyła, jak się znajdzie jakiś, to się znajdzie, nic na siłę. I może to zabrzmi nieprawdopodobnie, ale jakiś rok/półtorej później, podbijało do mnie pięciu na raz... Wtedy pomalowałam wcześniejszego parcia na adoratorów, okazało się to niesłychanie męczące!

BananowyArbuz Odpowiedz

Dam Ci jedną prostą radę.
Jeśli czujesz się gorsza to taka właśnie jesteś. Nic nie wygrasz stawiając się na przegranej pozycji. Tak proste, a tak skuteczne.

A jeśli faktycznie zależy Ci na zrzuceniu wagi ba stałe to zabierz się za to na poważnie.

Cokolwiek12 Odpowiedz

Zrób badania tarczycy. Może przez nią nie udaje ci się schudnąć.

foxix

Tu autorka z innego konta. Niestety mam niedoczyność + hashimoto. Leczę się, niestety nic to nie daje.

SmutnyZenskiKot Odpowiedz

Jak cię widzą tak cię piszą - jeśli kompleksy biją od ciebie na kilometr, to ludzie będą uciekać. Ja sama mam problem z wagą i do tego z charakterem - może w środku jestem małą, zakompleksioną dziewczynką, ale na zewnątrz, dla ludzi - pewna siebie. Nie ubieram się w worki, tylko sukienki które mi pasują. Dbam o siebie i uwierz - mam chłopaka od 6 lat, a przez cały ten czas wielokrotnie byłam podrywana. Dla porównania - gdy miałam gorszy dzień, kompleksy było czuć na kilometr to faceci mnie nie widzieli. :)

Horus Odpowiedz

Moja narzeczona, kiedy zaczęliśmy się spotykać, miała prawie 20kg nadwagi i około 6 adoratorów. Wierz mi, wygląd to nie wszystko, jeśli ma się dobry charakter.

KoszmarekOpalek

To ją pocieszyłeś... Do tej pory myślała, że to przez jej wygląd, a teraz jej dowaliłeś, że ma beznadziejną osobowość.

coward Odpowiedz

Mam 18 lat, rocznikowo 19. Według BMI jestem otyła, ale nie widać tego tak po mnie. Duża nadwaga już jest jednak widoczna. Od ponad 8 miesięcy mam chłopaka, pierwszy i mam nadzieję ostatni (ale się nie oszukuję w tej materii). Jest to związek na odległość, 285 kilometrów. Poznaliśmy się na konwencie fantastyki, widzieliśmy się wtedy może jeden dzień, potem zaczęliśmy pisać przez facebooka i tak to się rozwinęło. Spotykamy się, gdy tylko czas na to pozwala. Nigdy nie sądziłam, że ktokolwiek może być mną zainteresowany ze względu na moje ciało i wagę. A jednak. Uważam natomiast, że go sobie zdobyłam, bo kilka miesięcy przed konwentem otworzyłam się na ludzi, a przynajmniej próbowałam to zrobić. Zainteresowałam swoją osobowością i przede wszystkim rozmową. Bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać, bo sądzę, że przez prawie identyczną sytuację mogłybyśmy się dogadać. Może związek na odległość jest dla Ciebie rozwiązaniem? Jeśli chcesz to napisz tutaj: ulalalalala3721@gmail.com

Kuudere Odpowiedz

Waga to nie wszystko, wierz mi. Noszę rozmiar XS, a jestem w dokładnie takiej samej sytuacji, jak Ty.

PS: Zamiast zazdrościć, ciesz się ich szczęściem - przecież to miłe, że innym się powodzi. A na Ciebie też kiedyś przyjdzie czas ;)

Selevan Odpowiedz

Miałem być złośliwy z powodu moich porażek, ale nie będę, bo to dziecinne.. Wiesz, ja mam 27 lat, i od 10 slysze, że lada dzień sobie kogoś znajdę, w końcu jestem całkiem przystojny i inteligentny.. A ja ci powiem tak. Jak lubisz fantasy, to chodź na konwenty. Jak lubisz muzykę, to na koncerty, itd. To chyba jeden z lepszych sposobów.

WilczycaW Odpowiedz

Poczekaj. Wiem że to w tym wieku jest trudne, ale po prostu poczekaj. Większość chłopaków w Twoim wieku to gówniarzeria, która patrzy na wygląd. Potem priorytety się zmieniają, większą uwagę zwraca się na charakter. A na miłość przyjdzie czas:)

Zobacz więcej komentarzy (42)
Dodaj anonimowe wyznanie