#M037U

Mam dziecko 1,5-roczne, przeważnie śpi całą noc. Kto jest rodzicem wie, że to niesamowity skarb. Niestety potrafi czasami się obudzić nawet na 3 godziny, bo „już się wyspał”.
Dodatkowo ze względu na remont śpi w swoim łóżeczku w naszej sypialni obok naszego łóżka.

Akcja właściwa. Wchodzę po cichu do sypialni, już w piżamie, ostrożnie, aby mały się nie obudził. Wchodzę na łóżko od przodu, idę i odsuwam kołdrę, kiedy słyszę ruszające się dziecko, więc niczym ninja padam plackiem na łóżko i nasłuchuję. Przynajmniej tak mi się wydawało, że „zlewam się z łóżkiem niczym kameleon”. Coś na zasadzie: nie widać mnie, to dziecko się nie obudzi.

Stłumiony chichot ukochanego uświadomił mi, że jednak nie ukrywam się jak kameleon... Wyobraźcie sobie dorosłą kobietę, która kuli się jak kamień, albo raczej jak bardzo wystająca skała, która udaje, że jej nie ma, ale tak naprawdę widać ją jeszcze bardziej przez wystający do góry kuper...

Żaden ze mnie ninja.
uwierzmiznamsienatym Odpowiedz

Moja córka dostała w podobnym wieku lalkę, która "chryczała" na wdech i na wydech. Uważaliśmy to za bardzo zabawne dopóki którejś nocy nie zasnęła po dłuuuugim usypianiu a ja wychodząc po ciemku w pokoju nadepnęłam na nią. Rozległo się "ccccccchhhhhhhrrrrryyyyyyy" i wiedziałam, że jak się przemieszczę, lalka zacznie robić "yyyyyyyyeeeeeeeee" głośno jak umierająca staruszka.
Czułam się jakbym stanęła na minie. Rzuciłam się na ziemię, wcisnęłam lalkę kolanem, docisnęłam przed siebie i wybiegłam przed dom. Tam pozwoliłam lalce "odetchnąć". Sąsiedzi chyba mieli mnie za świrusa :D

Atropos Odpowiedz

Znam, ja się taktycznie wycofuję z pokoju dziecięcego i udaję jedność z korytarzem xD

Beztraumy Odpowiedz

Też tak mam. Mój prawie 2 letni synek ciągle budzi się w nocy po średnio 2 razy. Mam nadzieję, że kiedyś mu przejdzie. Póki co, wiem jakim niezwykłym szczęściem jest gdy śpi. Zatem, również niczym ninja, zakradam się do własnego łóżka. Mam nawet "szlak" przez łóżko, na którym mniej skrzypi. I nie daj Boże rzucić się na łóżko ze zmęczenia, tak jak kiedyś.
Za to jego brat bliźniak przesypia całe noce już od ponad pół roku i nic go nie rusza. Pod warunkiem, że jest w swoim, jedynie słusznym, łóżeczku.

CentralnyMan Odpowiedz

My z żoną udajemy niewidzialnych kiedy przed położeniem się zaglądamy do pokoju naszego trzylatka. Wystarczy nieco bardziej wsunąć głowę do pokoju a synowi włącza się radar

Dragomir Odpowiedz

Skarb to żona co się tak wypina w łóżku :)

tutajjestmojnick Odpowiedz

(Kiedy masz tak ciekawe życie, że Twoja opowieść na anonimowe to historia, jak leżałaś na łóżku z tyłkiem do góry)

Dodaj anonimowe wyznanie