#LyzTP

Rodzice od zawsze grzebali mnie i rodzeństwu w rzeczach. Czytanie smsów, sprawdzanie kieszeni było normą. Gdy rok temu włamali mi się do laptopa, który od nich dostałam wściekli się, że jestem na nich zła, "bo był przecież kupiony za ich pieniądze, więc nie jest mój". Chyba nie dziwne, że wyjechałam na studia i nie chciałam dłużej mieszkać w rodzinnym mieście. Po ich skończeniu przeprowadziłam się jeszcze dalej - tego nikt mi nie mógł zabronić, sama na to zarobiłam.

Od kilku miesięcy wynajmuję kawalerkę. Jest maleńka i lekko zajeżdża PRL-em ale nie muszę już tak paranoicznie dbać o prywatność jak ma to miejsce w kołchozach zwanymi stancjami, gdzie na kupie mieszkają przypadkowi ludzie. Wolę odpuścić lepsze zakupy, ale mieć swoją oazę.

W czym problem? Rodzicom dla świętego spokoju powiedziałam, że mieszkam z jakąś obcą dziewczyną z ogłoszenia, a mama właśnie zapowiedziała, że do mnie przyjedzie. Oczywiście wymyśliła mocno naciągany powód dla którego musi u mnie nocować. Byłam zdziwiona i zaczęłam tłumaczyć, że obiektywnie nie jest to najlepszy pomysł.
Teraz słucham wyrzutów, że jestem niewdzięczną córką, dystansuję się od rodziny, a tak poza tym to na pewno mieszkam z facetem i dlatego nie chcę zaprosić mamy.

Brak mi słów. Nie wiem tylko czy to ja jestem nienormalna - dorosła pracująca kobieta, która ukrywa przed rodzicami gdzie dokładnie mieszka, czy rodzina, która na każdym kroku szpieguje dorosłe już dzieci i ma o wszystko pretensje.
Buziaczek17 Odpowiedz

Znam ten ból :/ mimo że mam 18 kontrole gorsze niż jak byłam dzieckiem. A co najlepsze cala rodzina zaZdrości im takiej spokojnej dobrze wychowanej córki, ktora nie sprawia im problemów. Ale oni i tak swoje, że mają ze mną tragedię... łącze sie w bólu i współczuję

woManinthemirror

Mam doslownie ta sama sytuacje co Ty, 18 stuknela, a ja nawet z domu wyjsc nie moge, nie wspominajac juz o napiciu sie lampki wina. A przeciez nigdy problemow nie sprawialam.

PanX

To pewnie takze liczycie az sie tylko wypowadzicie. A moze sprobowac szczerej rozmowy? Rodzicie tez byli kiedys w waszym wieku, wiec pewnie wiedza co mozecie miec w glowach... moze wystarczy ich tylko zapewnic o tym ze chcecie tylko troche wolnosci?

lucyferaza

Mam identycznie. Nie, rozmowy nic nie dają. Nic do nich nie dociera, przynajmniej w moim przypadku.

PanX

Jasne ze nie zawsze one pomoga, ale warto sprobowac.

burza

przepraszam was, ale autorka tego wyznania mówi już o czasach "po studiach", kiedy sama się utrzymuje, mieszka, jest samodzielna więc faktycznie jest dorosłą kobietą i ma prawo narzekać na traktowanie jak dziecko, ale wy mając 18 lat.. no cóż, to chyba jest drobna różnica :P jeśli nic się nie zmieniło w waszej samodzielności oprócz daty w dowodzie i chęci wychodzenia to się nie dziwcie, że dla rodziców ciągle jesteście dziećmi. Pozdrawiam :)

muszedodackomentarz

Też mi kiedyś tak robiono. Awanturowałam się, darłam przez pół dnia, ogólnie byłam nie do wytrzymania. Poza tym, jako że nigdy specjalnie nie przejmowałam się porządkiem w moich rzeczach, mam wieczny bałagan, który uniemożliwia znalezienie czegokolwiek, a kiedy już mnie zmusili do posprzątania, to na drugi dzień było tak samo jak przed nim ;) Na szczęście moi rodzice nie sprawdzali mnie tak dokładnie, ale telefonu od zawsze pilnowałam, a na laptopie nie mam specjalnie nic do ukrycia, jeśli mam, to na koncie e-mail - ściągam, odczytuję, usuwam
Na wszystko znajdzie się jakiś sposób, na wychodzenie z domu jeszcze nie odkryłam, ale znalazłoby się kilka.

kirikiri

@muszedodackomentarz jakbym czytała o swoim pokoju, mam dokładnie tak samo

Haltiinni Odpowiedz

Jak dla mnie powinnaś ująć sprawę wprost- "Mieszkam sama, jeśli chcesz przyjeżdżać to OK, ale nie życzę sobie grzebania w moich rzeczach, bo to właśnie dlatego się wyprowadziłam"

Majeranek

Wątpię, czy dałoby to porządany efekt, z resztą jeśli wyszłaby do sklepu nie miałaby pewności o swoje szuflady.

muszedodackomentarz

Może posprawdzać szuflady czy nie były otwierane, dając tam np papierek, albo zapamiętując dokładny układ rzeczy (albo zrobić zdjęcie) i jeśli zobaczy że matka znowu grzebała to ją solidnie ochrzanić i wyrzucić z tego domu (i nie przyjmować więcej).

przydalabysieszybka Odpowiedz

Mam identyczna sytuacje. Od dziecka bylam sprawdzana, miałam dosłownie zero prywatnosci. Wyjechałam za granice i miałam spokój chwile. Myślałam ze cos sie zmieni ale jak wrocilam dalej jest tak samo, rodzice nadal nie maja swojego zycia i rozporzadzaja moim. Zazdroszczę ci i tak tej twojej własnej oazy! ;)

Szaramysz

Rodzice rodzicami, gorzej jak Ci facet grzebie w rzeczach, bo szuka dowodów zdrady, których nie ma. :/

nata

@Szaramysz Z facetem możesz zerwać ;)

Szaramysz

@nata Sam mnie z tego wyręczył jak zobaczył, że przygotowanie się do bycia ojcem to nie taka łatwa sprawa. Więc mam z głowy zrywanie, nie zasłużył na nas w takim razie.

slimshady Odpowiedz

W wieku ok. 10 lat (taaak) miałam podobną sytuację. No, chodzi mi o to, że mama przeglądała mi rzeczy. Pewnego razu zaczęłam czytać swój stary pamiętnik (sama nie pamiętam, jakie idiotyzmy tam wypisywałam), a w nim wszystkie błędy ort. były przekreślone i poprawione innym kolorem. Już nie piszę pamiętników :(

lucyferq

Współczuję ale szczerze to mnie rozbawiły te poprawione błędy :-)

Iwi Odpowiedz

Moi rodzice też mnie szpiegują. Mam 17 lat, ale uważam siebie za bardzo odpowiedzialną i spokojną osobę, nie imprezuję, całkiem dobrze się uczę, jednak czytaniu moich smsów i wiadomośco z facebooka nie ma końca. Głównie chodzi o moją komórkę, mówią, że mam na jej punkcie jakąś obsesję, kiedy widoczne jest, że jest na odwrót. Raz nawet założyłam hasło na ekran blokady. Efekt? Zawsze ten sam - mam hasło, więc mam coś do ukrycia, wrzask, lament i ostetcznie foch z przytupem i konfiskata telefonu. Kiedy ja chcę mieć jedynie kontakt z ludźmi oddalonymi ode mnie o 35km.

Epf95

Nie blokuj telefonu, daj im hasła jakie chcą, po prostu usuwaj ważniejsze rozmowy, a te o szkole czy podobnych rzeczach im zostaw. Moja koleżanka tak zrobiła i miała święty spokój ;)

CukierPuder

Możesz zacząć grzebać w telefonach rodziców - pewnie będzie foch, ale może zrozumieją, że nie jest to zbyt komfortowa sytuacja.

TomyG Odpowiedz

Na twoim miejscu też bym się przeprowadził i ograniczył kontakt z rodziną do maksymalnego minimum. Zresztą, teraz jestem w podobnej sytuacji więc wiem co czujesz :x

RudaM Odpowiedz

Mam podobną sytuacje. Wychowałam się w rodzinie gdzie rodzice dawali na wszystko ale bylo zawsze wszystko kontrolowane. Mieszkanie na studiach tak samo. Teraz za odłożone na boku pieniądze i dobrą pracę kupiłam małe mieszkanko 2 pokoje i kuchnia z salonem. Rodzicom wmawiam dalej że wynajmuje a swoją sypialnie zamylam na klucz i twierdzę że to pokój współlokatorki. Jak długo to jeszcze potrwa? Nie mam pojecia ale mam nadzieje ze juz niedlugo.

cokiexo

i po co to robisz? masz swoje mieszkanie, utrzymujesz sie sama, nic ci nie moga zrobic.

scorpions Odpowiedz

moi rodzice nigdy w życiu nie grzebali w moich rzeczach, raz mama otworzyła list, który przyszedł do mnie z policji, ale tata ją okrzyczał i nigdy więcej się nic takiego nie zdarzyło, zresztą, prawo do prywatności jest zapisane w konstytucji i możesz o coś takiego nawet zaskarżyć rodziców

PannaK

O właśnie, na taki komentarz czekałam! Nikt nie ma prawa grzebać w twoich rzeczach(a już napewno nie w korespondencji prywatnej, niezależnie od "argumentów ").

black Odpowiedz

powinnaś powiedzieć rodzicom prawdę - dlaczego sie wyprowadziłaś i dlaczego unikasz kontaktów. jeśli nie będą widzieć w tym swojej winy to na twoim miejscu bym nic nie zmieniała w kontaktach z nimi. Bo rozumiem że rodzice kontrolują np nastoletnie dziecko bo wiadomo, różne głupie rzeczy mogą mu wpaść do głowy - ale dorosłą osobę? nie, to już jest chore. współczuje ci, że musisz czuć się tak niepewnie przy bliskich.

Niveam Odpowiedz

Chore!!

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie