#LwGdC
Tak oto mama wraca do domu, widzi nowe prześcieradło, które zmieniło kolor z białego na „asfaltowy grafit o poranku”, mnie w podobnych barwach, stojącego wraz z plastikową taczką pełną ziemi i doniczkami, przy czym w jednej siedział (już nie) śnieżnobiały kot, obsypany dookoła, równiuteńko, ziemią z ogrodu. Tata zapytany przez mamę co tu się stało, nawet nie wychodząc z biura, rzucił „No jak to co, dziecko się przecież musi bawić”.
>Mama wynajęła opiekunkę
>Tata dostał taki opieprz, że kot myśląc pewnie, że to jego wina, gdzieś się schował
>Prześcieradła nie dało się uratować, zostało wyrzucone
>Ojciec przez tydzień spał na kanapie
Przynajmniej nie zwalił winy na kota.
No i miał rację. Dzieci dzielimy na czyste i szczęśliwe. Zdecydowanie wolę moje w tym drugim stanie 😉😋
Czyli myjac je, zmywasz z dziecka cale szczescie. Nieco przerazajaca wizja, szczescie splywajace do kratki sciekowej.
Umbriak i jego brudne zabawy :)
@ Dragomir: Troche szkoda, ze swoja obsesja psujesz zabawe. Jaka by ona nie byla.
Ja tam się bawię dobrze.
@pedomir - szkoda, że dzieci gorzej.
@corazwiecejpustki a wiesz, że czasem tak bywa? 🤣 Jakiś czas temu jedna z moich dziewczyn wyszperała małej przepis na mega bańki mydlane (takie dosłownie o średnicy metr+), zrobiły tego ze 40 litrów, ja ogarnąłem kijki i sznurki i... skończyło się na dwugodzinnej sesji puszczania wielkich bań. W bańkach było wszystko. Sukienka, buty, twarz, włosy.. wszystko. Tak, że pod prysznicem z dziecka spływało, wprost do odpływu, pieniste wspomnienie radości 🤣
Zajebisty tata! :)
To sie dzialo za komuny czy ze zlota bylo to przescieradlo? Bo nie widze sensu takiej strasznej awantury o jakies glupie... przescieradlo!
Pewnie bardziej chodziło o cały wkład, jaki trzeba było włożyć w ogarnięcie przestrzeni...
Rozbawiała mnie ta końcówka
I kot dał się obsypac ziemią i obsypany ta ziemią siedział dalej spokojnie w doniczce?
Mało realne.
Przynajmniej ty sie pobawiles