#Lv83F
Wszystkiemu przysłuchiwał się stojący obok mężczyzna. Zwrócił moją uwagę delikatnym uśmiechem, który utrzymywał mu się przez cały czas. Po dłuższej chwili przechwałek chłopaka, mężczyzna rozpiął kurtkę, pod którą znajdował się identyfikator i wypowiedział słynne: "Proszę bilety do kontroli".
Chłopakowi mina zrzedła, ja z całych sił dusiłam w sobie śmiech. Pozdrawiam chłopaka z warszawskiej SKM, który jakieś 2-3 lata temu w okolicach Wawra dostał mandat w tak głupich okolicznościach.
Się doigrał ;3
Dziewczyna do dziś wypomina mi ten mandat...
To jesteś Ty? :D
Chciałabym zobaczyć Twoją minę jak czytasz to anonimowe xD
Nie tylko Ty chciałabyś to ujrzeć ;-)
To ty? Ale przypadek. You are me hero ;)
@badziebadla Spodziewałam się "że ma dziewczynę" na końcu Twojego komentarza =P
@gwiazdka, you are my hero*, jak juz na chama pchasz angielski wszedzie, gdzie sie da, to rob to dobrze.
Ludzie to wszystko łykną :) Państwo z komentarzy, to nie był on. Dziewczyna z historii była wyraźnie tylko koleżanką tego chłopaka, a nie dziewczyną. Myślę, że nawet nie byli przyjaciółmi tylko np. znajomymi z klasy :)
Natalia. A Ty rzeczywiscie wszystko wiesz najlepiej...
@Martina, musiałabyś ich posłuchać. Dziewczyna na pewno by z nim tak nie rozmawiała.
@zezol To mój pierwszy komentarz z jakimkolwiek angielskim słowem a ty już twierdzisz, że pcham angielski wszędzie gdzie się da.
To nie bylem Ja! To taka zgrywa, przepraszam ;c
Moja koleżanka kiedyś opowiadała mi w autobusie, że skasowała bilet z drugiej strony, który już kasowała. Pokazała mi go z obu stron, bo tamten kasowany był prawie równy rok temu. Kiedy się odwróciłyśmy okazało się, że za nami siedzi kanar (każdy zna tą kobietę, dlatego już wiedziałyśmy...)