#Lv83F

Kilka lat temu jechałam pociągiem SKM. Na jednej ze stacji wszedł chłopak z dziewczyną. Ona od razu poszła skasować bilet i zapytała chłopaka, dlaczego nie kasuje. Przez kilka minut chłopak na głos przechwalał się, że kupił bilet 40-minutowy, ale go nie skasuje. Po co, nie ma kanarów, nigdy tego nie robi, zawsze go ma i nigdy nie kasuje. Dodał jeszcze "Hehe, tak sobie jeżdżę już dłuższy czas, bo i tak mnie nie złapią, hehe".

Wszystkiemu przysłuchiwał się stojący obok mężczyzna. Zwrócił moją uwagę delikatnym uśmiechem, który utrzymywał mu się przez cały czas. Po dłuższej chwili przechwałek chłopaka, mężczyzna rozpiął kurtkę, pod którą znajdował się identyfikator i wypowiedział słynne: "Proszę bilety do kontroli".

Chłopakowi mina zrzedła, ja z całych sił dusiłam w sobie śmiech. Pozdrawiam chłopaka z warszawskiej SKM, który jakieś 2-3 lata temu w okolicach Wawra dostał mandat w tak głupich okolicznościach.
Fistaszka18 Odpowiedz

Się doigrał ;3

BlackDeathAngel Odpowiedz

Dziewczyna do dziś wypomina mi ten mandat...

Nuta16

To jesteś Ty? :D
Chciałabym zobaczyć Twoją minę jak czytasz to anonimowe xD

Martina

Nie tylko Ty chciałabyś to ujrzeć ;-)

Gwiazdka

To ty? Ale przypadek. You are me hero ;)

Secki

@badziebadla Spodziewałam się "że ma dziewczynę" na końcu Twojego komentarza =P

Zezol

@gwiazdka, you are my hero*, jak juz na chama pchasz angielski wszedzie, gdzie sie da, to rob to dobrze.

Ludzie to wszystko łykną :) Państwo z komentarzy, to nie był on. Dziewczyna z historii była wyraźnie tylko koleżanką tego chłopaka, a nie dziewczyną. Myślę, że nawet nie byli przyjaciółmi tylko np. znajomymi z klasy :)

Martina

Natalia. A Ty rzeczywiscie wszystko wiesz najlepiej...

@Martina, musiałabyś ich posłuchać. Dziewczyna na pewno by z nim tak nie rozmawiała.

Gwiazdka

@zezol To mój pierwszy komentarz z jakimkolwiek angielskim słowem a ty już twierdzisz, że pcham angielski wszędzie gdzie się da.

BlackDeathAngel

To nie bylem Ja! To taka zgrywa, przepraszam ;c

citrustree Odpowiedz

Moja koleżanka kiedyś opowiadała mi w autobusie, że skasowała bilet z drugiej strony, który już kasowała. Pokazała mi go z obu stron, bo tamten kasowany był prawie równy rok temu. Kiedy się odwróciłyśmy okazało się, że za nami siedzi kanar (każdy zna tą kobietę, dlatego już wiedziałyśmy...)

Dodaj anonimowe wyznanie