#Lp4cO

Byłam kiedyś świadkiem na rozprawie rozwodowej. Facet bardzo dobrze zarabiał, ale znęcał się nad żoną i zdradzał ją ze mną. Kobieta zebrała konkretne dowody i puściła go z torbami.

Nikomu nigdy nie powiedziałam, że prawie nie znałam tych ludzi. Kobieta znalazła moje ogłoszenie o korepetycjach z angielskiego i skontaktowała się ze mną. Na spotkaniu powiedziała jednak, że nauka języka nie była jej celem, a za zadanie jakiego ode mnie oczekiwała, zaproponowała dużo więcej pieniędzy niż dostałabym nawet za kilkanaście godzin nauki.

Powiedziała wprost, że od początku zależało jej na majątku męża, ale nie potrafi dłużej ciągnąć tego fikcyjnego małżeństwa. Mimo wszystko nie chciała zostać stratna. Dlatego poprosiła, żebym udawała kochankę jej męża na rozprawie sądowej, a wcześniej miałam się pojawiać w tych samych miejscach co on, żeby detektyw mógł nas sfotografować. Długo wahałam się nad decyzją, ale w kiepska sytuacja przeważyła.

Kolejne kilka miesięcy minęło na planowaniu, zbieraniu informacji i nawiązywaniu znajomości ze wspomnianym mężczyzną.

Kobieta przekupiła kilka innych osób, między innymi ich sprzątaczkę i własną matkę, żeby zrobiły z jej męża potwora, a przy okazji potwierdziły moją wersję (sprzątaczka na przykład miała nas widzieć jak razem wchodzimy do domu, w czasie godzin pracy mężczyzny). Facet nie miał nic na swoją obronę. Po wielu rozprawach jego była żona została ze wszystkim, on nie miał siły walczyć i dłużej się wypierać. Po ostatecznej rozprawie dostałam sporą sumkę za udział.

Do tej pory bardzo żal mi tego faceta. Czasami zaglądam na jego media społecznościowe, by mieć pewność, że jakoś sobie radzi. Niedługo po rozprawie wyjechał za granicę, znalazł nową dziewczynę i wyglądają na szczęśliwych. Mam nadzieję, że tym razem lepiej wybrał.
Retiro Odpowiedz

Interesujące i dobrze napisane wyznanie, ale raczej nieprawdziwe. Skoro znałaś tego faceta, nie zdarzyło się tak że popatrzył na Ciebie zdesperowanym, błagalnym wzrokiem z pytaniem '' Dlaczego mi to robisz?". Piszesz, że zapłacono Ci nawet więcej niż za kilkanaście ( xD) godzin korepetycji, czy to wystarczająca cena żeby komuś zrujnowac życie? Nie chodzi o zabranie mu majątku, po takiej kafkowskiej sytuacji traci się zaufanie i poczucie bezpieczeństwa i wiarę w cokolwiek. Uczyniłoby Cię to oszustką i kryminalistką. Te proporcje są jakieś zaburzone. Na szczęście życie to nie amerykański film dlatego raczej nie wierzę w wiarygodność tego wyznania. Ale Bogiem a prawda już lepiej być prostytutka niż zarabiać na czyimś nieszczęściu.

StaryTapczan

Pierwszy raz „widzę” człowieka, który mówi „bogiem a prawdą” i nie wciska w to „między” ❤️

bezdomna

Też nie wierzę w to wyznanie, ale akurat facet oskarżony o zdradzanie żony i patrzący błagalnym wzrokiem na "kochankę", pytający "dlaczego mi to robisz?", właśnie prędzej pogrążyłby siebie, niż odrzucił podejrzenia.

senna

Podejrzewam, że facet dopiero na rozprawie sądowej dowiedział się, o co chodzi.

PoraNaPiwo

To musi być zmyślone. Przecież zaczęliby wypytywać ją o szczegóły. W końcu by się poplątała.

veriki

@StaryTapczan nie masz za co dziękować. To ja nauczyłam Retiro ^_^ i w kwestii poprawności, to Boga z dużej, bo to imię, tak jakby, tego konkretnego boga.
A co do samego komentarza Retiro to zgadzam się jak najbardziej, jakoś mocno podkolpryzowane wyznanie.

Hermijonina

Też mi się nie chce w to uwierzyć ;kobieta którą mąż zdradza ,dzwoni do korepetytorki by ją poprosić o pomoc???
Prędzej by zadzwoniła do prostytutki
Podobno są też specjalne agencje ,zajmujące się tego typu dowodów

DisabledBunny

@Harmonijna Ale jej właśnie mąż nie zdradzał. Korepetytorka w takiej sytuacji wydaje się bardziej wiarygodna od prostytutki.

bazienka

przeciez on jej nie zdradzal, tylko ona to sfingowala by dostac hajs
ale masz racje od tego sa odpowiednie agencje, czasem detektywi
moglo byc tez tak, ze facet byl wierny i nawet z podstawionej prostytutki nie skorzystal, wiec musiala sie nastarac z tym budowaniem dowodow z okruchow

Retiro

@StaryTapczan, tak, to veriki mnie przyuczyła ;) widać są korzyści z siedzenia na anonimowych ;)

Alexiu

@Retiro sporo mnie nie było na anonimowych, a nawet jak jestem, to nie za wiele się udzielam, ale Ty mnie od pewnego czasu zastanawiasz. Prawie(?) pod każdym wyznaniem Twój komentarz i to raczej nie krótki, często nawet wymiana zdań, czy też własne wyznania. Czy Ty cokolwiek innego w życiu robisz poza aktywnym uczestnictwem na anonimowych?

Ale nie to, żebyś mi przeszkadzał, bo powiem szczerze, że bardzo często Twoje wypowiedzi są merytoryczne i sensowne, nawet jeśli się z nimi nie zgadzam.

Vemonis Odpowiedz

Jak miał majątek to by wynajął prawnikow którzy by cię załatwili na jednej rozprawie aż byś się zsikała. Dobry prawnik by cię szybko złapał na kłamstwie , facet jak zgromadzil majątek to też całkiem głupi nie był. Kiepskie opowiadanie.

milA00

Dokładnie. Na pewno facet jak ten głupi osioł przyjął wszystko na klatę. Gdyby miał kasę to przekupilby autorkę tego badziewnego, zmyślonego wyznania i powiedziałaby na rozprawie prawdę, skoro taka niby łasa na kasę była. Jeśli już coś zmyslacie to róbcie to z głową.

bazienka

mila on o niej mogl nie wiedziec przeciez, a jakby zmienila zeznania po pierwszej rozprawie, to smierdzialoby mataczeniem mocno
ale serio bogatego chlopa stac na takich prawnikow, ktorzy by przemaglowali dziewczyne tak, z enie wiedzialaby, jak sie nazywa

jankostanko33 Odpowiedz

W polskim prawie majątek wspólny małżonków w przypadku rozwodu dzieli się po połowie, niezależnie od orzeczenia o winie, chyba że okoliczności będące podstawą orzeczenia winy jednej ze stron mają wpływ na ich majątek np. alkoholizm jednej ze stron. Facet mógłby się na oczach samego sędziego bzykać z kochanką, to nie miałoby znaczenia dla podziału majątku. Co najwyżej strona, która nie ponosi winy za rozwód, czyli jest w tym przypadku pokrzywdzona, może się domagać alimentów dla siebie.

bazienka

formalnie, ale moze nieformalnie ugadal sie z zona np. "oddam ci wszystko, a ty mi daj swiety spokoj"? i wpisali to w ugode?
poza tym z orzeczeniem ona jeszcze moze z niego ciagnac dlugo po rozwodzie

Kornowl Odpowiedz

Jasne. I nieważne było, że nie ma bilingów, wiadomości, które byście wymieniali, jak by była to prawda? Jeśli jednak jakimś cudem to prawda, to jesteś czymś gorszym, niż najgorsza ku*wa i życzę Ci, żeby też kiedyś ktoś Ciebie tak zrobił w chu*ja i puścił nawet bez skarpetek.

Kornowl

A już ta zawrotna kwota, którą niby Ci ta baba zaproponowała... wychodzi, że około 1000 zł. Super.

sunflower1233 Odpowiedz

No i gimbusiary myslą, ze wszystko da sie załatwic na jednej rozprawie😂 szczegolnie postepowanie, gdzie ktoś stara sie o winę jednej strony😂 dzieci- KONIEC INTERNETÓw

hareykelvin96

Dzień dobry, oto jestem.
Wzięłam rozwód z orzeczeniem o winie męża.
Była tylko jedna rozprawa.
Także da się, aczkolwiek sporo osób, łącznie z prawnikami/psychologami, którzy mieli do czynienia z podobnymi sprawami, była zaskoczona, więc to zapewne nieczęste zjawisko.

sunflower1233

Tak, bo sam Ci przyznał rację. Gdyby ją negował, z sądu byś nie wyszła jeszcze parę lat.

Umbriel Odpowiedz

Zniszczylaś człowiekowi życie i ułatwiłaś roszczeniowej i fałszywej pindzie kradzież majątku. Brawo Ty..

senna

Jak nie ona, zrobiłaby to inna. Chociaż nie twierdzę, że to moralne.

bazienka

a co, myslisz, ze baba nie probowalaby znalezc chetnej do skutku?
nieszczegolnie uwazam to za wytlumaczenie dla postepowania autorki, ale nie oszukujmy sie

puciok Odpowiedz

byłaś świadkiem? byłaś na tej sali takiej co sie siedzi w tej skrzynce i sie przyrzeka mówić prawdę i tylko prawdę? i złapali cię potem, że kłamalaś?

Nietoperzwpanierce

Za dużo amerykańskich filmów oglądasz. W polskich sądach nie ma przysięgania tylko sędzia poucza o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania.

StaryTapczan

Nietoperzwpanierce, nie zawsze. Kiedy ja byłam świadkiem jakieś trzy lata temu, jeden z adwokatów zażyczył sobie przysięgi, każdy z nas został wezwany na salę i wszyscy razem składaliśmy przysięgę, którą dyktował sędzia. Nie wiem, po co to było, bo sprawa była tych „niższych lotów”...

senna

Czasem też składa się podpis lub wypowiada słowa podyktowane przez sąd. W Polsce nie przyrzeka się na Biblię, ale jest odpowiedzialność karna za fałszywe zeznania.

veriki

Oczywiście, że w polskim prawie jest przyrzeczenie. Nie zawsze, czasem na wniosek pełnomocnika strony, plus pouczenie o odpowiedzialności karnej.

bazienka

veriki no ciekawa jestem w ktorym sadzie przyrzeka sie na biblie mowiac formulke z amerykanskich filmow xd

veriki

Bazienka, a napisałam, że na biblię jak w amerykańskich filmach? Napisałam, że jest przysięga, czy przyrzeczenie?
To że pisać nie umiesz, to już wiem, ale czytanie chyba też u Ciebie kuleje.

Jpg1234 Odpowiedz

Kiedy ukryta prawda I inne badziewia wejdą za mocno haha

Hypnosis Odpowiedz

Nie ma to jak się sprzedać.

Fae

"Każdy jest na sprzedaż trzeba tylko zaproponować odpowiednią cenę"

Whiteknight

Była nawet taka creepypasta na Strasznych Historiach. Myślę, że większość osób jest na sprzedaż za odpowiednią cenę.

Whiteknight

Tak na dobrą sprawę, idąc do pracy się sprzedajemy. Nasz czas, nasze zdrowie, nasze szare komórki.

Bidford Odpowiedz

Szmaty... Tyle mam do powiedzenia.

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie