#LXHOF

Uczę się na fryzjerkę, a moja mama prowadzi swój salon, w którym często jej pomagam. Salon jest w większej wiosce i mimo iż jest mniejszy, cieszymy się renomą. Opiszę wam kilka sytuacji związanych z klientami.

1. Jest 24 grudnia, godz. 15, dzwoni telefon służbowy, więc odbieram i wywiązuje się taka rozmowa:
- Tak, słucham.
- Dzień dobry, ja bym się chciał dzisiaj obciąć, o której mogę podejść?
- Wie pan, z miłą chęcią, ale dziś już mamy zamknięte, jest Wigilia.
- Dobrze, rozumiem, a wtedy jutro?
- No jutro raczej też nie da rady, bo są święta, jak już to dopiero po świętach.

2. Jakoś tydzień przed Bożym Narodzeniem dzwoni telefon, więc go odbieram, witam się z klientem i wywiązuje się rozmowa:
- Czy macie otwarte w Wigilię?
- Tak, mamy, ale tylko do 12.
- OK, to super, to ja bym się chciała umówić na koloryzację, najlepiej ombre, bo wie pani, ja do mamy na święta przyjeżdżam z zagranicy i ona będzie wszystko robiła na Wigilię, a mi się nie chce jej pomagać, więc zostawiłabym jej dzieciaki i przyszła do fryzjera.
Mówię jej, że niestety, ale w Wigilię nie wykonujemy koloryzacji, ewentualnie czesanie i próbuję ja umówić kilka dni wcześniej, ale przy tym zostaję tak zmieszana z błotem, że zastanawiam się nad sensem życia.

3. Czas przed świętami, jak na fryzjera przystało mamy pełne ręce roboty, bo wszyscy chcą być piękni. Ludzi pełno w salonie, wchodzi pewna kobietka, stoi, rozgląda się i mówi, że ona jest teraz umówiona na strzyżenie. Patrzę w nasz kalendarz z zapisami, ale na tę godzinę nie ma żadnego strzyżenia. Pytam się jej, czy dzwoniła, bo może ktoś zapomniał zapisać, ale ona mówi, że nie. Cytuję: "przechodziłam obok i stwierdziłam, że taki obskurny salon od ręki mnie obsłuży". Uprzejmie z uśmiechem na twarzy mówię jej, że niestety, ale teraz nie damy rady, ponieważ wszystkie fryzjerki są zajęte, a ona odpowiada mi "to jakaś kpina, żeby obsługiwać jakiś margines społeczny, a takiej damy nie przyjąć". W tamtym momencie przesadziła i została wyproszona z salonu.
Econiks Odpowiedz

1. Po co odbierasz telefon służbowy po godzinach pracy? Ludzie dzwonią, bo widocznie mają sytuację awaryjną. Nie wszyscy obchodzą święta. A skoro ktoś odbiera, to widocznie pracuje.
2. Zmieszanie z błotem nie jest ok (chociaż teraz, ciekawa jestem co wg autorki było zmieszaniem z błotem patrząc na wyznanie). Było gdzieś info, że nie wykonujecie koloryzacji w wigilię? Jest to standardowa usługa, pytanie jak najbardziej na miejscu.
3. Brzmi jak wymyślone, ale w sumie osoby chore psychicznie też chodzą po świecie.

Dodaj anonimowe wyznanie