#lNkZ7

Pytanie do sprzedawców sprzętu RTV AGD. Jak wam nie wstyd? Naciągacie starsze i mniej orientujące się osoby na sprzęt, którego nie potrzebują, na raty 0%, które są tak naprawdę nie 0%, bo doliczacie ubezpieczenie, o którym nawet nie mówicie przy podpisywaniu umowy. Naciąganie na niepotrzebne akcesoria do sprzętu w cenie 2 x większej niż na internecie i wmawiacie ludziom, że bez tego nie będzie gwarancji, że nie będzie działać prawidłowo. Mojego tatę jeden z was naciągnął na telewizor, którego nie potrzebuje, na ubezpieczenie, o którym mu nie powiedział, na dodatkową gwarancję, na usługę wniesienia do mieszkania i przygotowania do pracy i na jakieś listwy, kable i inne, których nie potrzebował. Finalnie tata, który chciał wydać na telewizor do 2000 zł, zapłaci ponad 4200.
ludojadow Odpowiedz

Za niewiedze się płaci xD Nawet w aptece pani Ci sprzeda to na co akurat maj target i największe premie xD Mój staruszek też nie ogarnia nowej technologi, ale przynajmniej się nauczył, że jak chce coś kupić, to ma iść z którymś z nas Xd Kiedyś mu chcieli wcisnąć tv za 7999 zł, bo mu się obraz spodobał, tylko nikt mu nie powiedział, że tam był puszczany obraz w 4K którego jego platforma telewizyjna nie emituje, a na 4 razy tanszym telewizorze obok 720 xD Nikt mu nie wytłumaczył, że po co mu smart i WiFi skoro on nie ma w domu internetu xD Też mu nawciskali kitu o ubezpieczeniach, przedłużonych gwarancjach itp xD Szczęściem że zadzwonił do mojego brata z pytaniem czy będzie potrafił podłączyć TV, bo panowie ze sklepu mogą dopiero jutro przyjechać, a on by chciał dziś zabrać i mój brat powstrzymał go od podpisania umowy ratalnej na ponad 10 tyś zł xD Brachol mówił mi, że miał ochotę złapać tego sprzedawcę za krtań i przyp.... mu z bani za oszukiwanie starego człowieka xD Wyszli z TV za półtora klocka. Żeby było zabawnie w sklepie kosztował 1599, a na ich stronce internetowej za 1499 xd Brat pokazuje mu cenę internetową a sprzedawca, że on nie może spuscic do ceny internetowej, więc brat wszedł na stronę i zamówił przez internet z dostawą do tego sklepu i wyskoczyło mu odbiór za godzinę xD Towar wydawał ten sam gamoń który chciał naciągnąć mojego staruszka xD

ravageuse

100% racji. Nie umiesz, nie ogarniasz, to popros o pomoc kogos kompetentnego. Tyle i tylko tyle.
Pozdrowienia dla brata.

ludojadow

@ravageuse, gdzie wlasnie tą osobą kompetentną powienien być obsługujący żeby ogarnął co będzie optymalne dla Ciebie, a nie wcisnął Ci pół sklepu xD Świat jest zły xD

raj001

A są jeszcze telewizory bez smart i WiFi? Jak ostatnio patrzyłem po sklepach (fakt, że mało uważnie, bo telewizory mnie specjalnie nie interesują), to już chyba nie było żadnych telewizorów bez opcji "smart" - pomijając jakieś zupełnie małe LCD, praktycznie bardziej monitory niż telewizory...

ravageuse

@ ludojadow: Tak, w pierwszej kwestii oczywiscie masz racje. Wydawalo mi sie, ze w drugiej nie. Teraz, po komentarzu @ Ona..., nie wiem, naprawde nie wiem. Troche mi glupio z tego powodu. Naprawde chce wierzyc, ze ludzie sa z gruntu dobrzy...

Iguannna Odpowiedz

Jak to mu nikt nie powiedział o ubezpieczeniu? Przecież podpisywał umowę i widział ze raty się nie zgadzają.. sama byłam w podobnej sytuacji. Patrzę, na dokument przed podpisaniem a tu o wiele wyższe. Co jest? Ubezpieczenie. Nie chce. A to musi być. Nie, nie musi. A poza tym mogę zrezygnować nawet w trakcie. Nie, nie może Pani. Odpalam internet i zamawiam przez sklep. Okazało się ze się dało.
A teraz pomóż tacie i zrezygnujcie z ubezpieczenia bo możesz to zrobić w trakcie.
A co do reszty. Pracownik zastosował aktywna sprzedaż a tata się zgodził. Porozmawiaj z tata a nie masz pretensje do tego jak funkcjonuje świat sprzedaży

ludojadow

@Iguanna, nie możesz mierzyć każdego swoją miarą, bo Ty wiesz, bo Ty ogarniasz, bo Ty byś zrobiła tak czy siak xD Są osoby podatne na wpływy sprzedawcy, nie czytają umów, bo wierzą i takim się wciska nawet karty kredytowe podczas zakupu radia na raty xD

raj001

Jeżeli chodzi o ubezpieczenie, to na ubezpieczenie sprzętu podpisujesz osobną umowę z ubezpieczycielem, oddzielną od umowy sprzedaży ratalnej, którą podpisujesz z bankiem (no chyba że bank jest równocześnie ubezpieczycielem, ale w przypadku tych banków które zazwyczaj obsługują sprzedaż ratalną w sklepach, z reguły tak nie jest). Więc tego chyba trudno nie zauważyć?

ruda781

@ludojadow oj tak, są podatne osoby. Moja teściowa to taki wspaniały przykład. Kupuje suplementy diety - sok z aronii, buraka i innych takich za ogromne sumy (1,2k za kilka litrowych butelek) bo "więcej nie będzie", "najniższa cena, potem będzie drożej", "nigdzie indziej tego nie ma" i moje ulubione "jego żona z wózka wstała od tych witamin". A teściowa łyka jak pelikan i kupuje... Ja jej sokownik kupiłam, żeby sama robiła dokładnie taki sam sok... Nie. Tamten ma moc ozdrawiania.

brzydkapyra Odpowiedz

Można mieć pretensje, ale to jest ich praca, zależnie od wyników ci ludzie mają jakieś premie. Fakt jest to czasami upierdliwe i jak się nie ma jaj, powiedzieć nie albo nie zauważa się pewnych trików sprzedażowych to można przepłacić, ale nie ma sensu winić gracza, a grę. Ci ludzie też lubią mieć za co zapłacić rachunki. 🤷

Schwarzmaler Odpowiedz

Jak nie wstyd? Normalnie. Każdy orze jak może. Ja też muszę za coś żyć, więc jeśli mam wybierać między dobrem swoim a obcej osoby, to chyba oczywiste, że wybiorę siebie. Jeśli ktoś jest naiwny, to czy to moja wina? Zwłaszcza starsze osoby powinny mieć nieco więcej rozumu, skoro mają już swoje lata i niejedno przeżyli.
Żeby nie było, nie oceniam tutaj i nie twierdzę, że naciąganie jest dobre, po prostu mówię, że skoro tak zarabiam, a muszę się z czegoś utrzymać, to nie interesuje mnie wtedy, czy ty na tym stracisz. Ważne, że ja się wzbogacę, tak to działa w każdej branży, nie tylko w handlu. Każdy myśli o sobie.

KierownikCyrku

No nie każdy jednak.
To o czym mówisz to reguła Hamiltona, altruizm krewniaczy. I ten typ działania jest jak najbardziej uzasadniony patrząc przez pryzmat przetrwania genu.
Jednakże jest ogrom różnych schematów i sposobów postepowania. Otwórz w końcu oczy, chłopie, albo poczytaj troszkę o życiu. "Biologiczne mechanizmy zachowania się ludzi i zwierząt" Bogdana Sadowskiego chociażby. Podrzucić Ci inne tytuły?

Schwarzmaler

Nie, dziękuję.
Jedno jest pewne: wszyscy jesteśmy egoistami.

ravageuse

@ Schwarzmaler: Nie sadz innych wedlug siebie.

Luna89c Odpowiedz

Nie ma jak winić sprzedawcę za własny brak odpowiedzialności. Jeśli autor wie, że jego tata nie orientuje się w tego typu sprzęcie, mógł iść z nim i mu pomóc, doradzić. Wszystkie składowe ceny (ubezpieczenia, odsetki, prowizje itd.) są w umowie. To nie jest sprzedawcy wina, że klient umowy najwyraźniej nie przeczytał. To nie jest też sprzedawcy wina, że klient najwyraźniej nie był pewien co do towaru, który chce kupić. Jeśli tata autora jest tak podatny na techniki sprzedaży jak autor pisze, warto zastanowić się nad przyczynami. Może wystarczy bardziej zainteresować się ojcem i jego potrzebami? Lepiej, żeby w przyszłości nie skończyło się to wziętym kredytem czy pożyczką.

Rfvbgt Odpowiedz

Ale to nie jest forum sprzedawców RTV AGD...

mmichasiaa Odpowiedz

Choć nie popieram tych wszystkich usług dodatkowych, to nie szkoda mi Twojego taty. Jak się nie ma rozumu i odrobiny wyobraźni, to się potem za to płaci. A wiek nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

raj001 Odpowiedz

W ciągu ostatniego roku 2 razy kupowałem sprzęt w 2 różnych sklepach. W obydwu namawiali mnie na ubezpieczenie, ale mówili o tym bardzo wyraźnie jako o opcji dodatkowej i że to moja decyzja (aczkolwiek faktycznie bardzo mocno namawiali). Proponowali też dodatkowe akcesoria, ale nikt nie sugerował, że sprzęt bez tego nie będzie działał czy że nie będzie gwarancji. Oczywiście dalej takie wpychanie na siłę różnych dodatkowych rzeczy jest mało moralne, ale trzeba obwiniać tu sklep, który narzuca na sprzedawców taki obowiązek, a nie samych sprzedawców. Ale tak jak piszę, nikt tu wprost nie kłamał, niczego nie zatajał i nie przedstawiał spraw inaczej niż się mają. Nie wiem, w jakim rejonie Polski mieszkasz, że masz do czynienia z takimi oszukańczymi sklepami/sprzedawcami.

Dodaj anonimowe wyznanie