Właśnie zostałam zwyzywana, pobita i zrzucona ze schodów przez ojca, ponieważ nie miałam siły by wstać z łóżka i jechać na pasterkę. Mam ogromne bóle z powodu silnego okresu, że aż prawie mdleję, spotęgowane głodówką poprzedniego dnia (wynik innej awantury).
Jestem 17-letnią ateistką w domu "wzorowych katolików", którzy co niedziela/święto koniecznie muszą być w kościele, a ja razem z nimi, bo "co ludzie powiedzą"...
Tego typu akcje są normą w naszej "rodzinie".
Dodaj anonimowe wyznanie
Jedź na obdukcje i zgłoś na policję . Nie może być tak , ze kutas leje własne dziecko a potem jak gdyby nigdy nic idzie do kościoła.
On poprostu wqlczy z innowiercami i nawraca, wiwc bog mu wybacza, co ja oszukuje jebac takich katolikow, ciekawe jak by sie poczol skoro co ludzie powiwdza, ja bym mu tak zszargal opinie ze by sie chyba zesral
Niby katolicki kraj a tyle agresji wobec katolika. Nie dziwię się już, że tak wielu ludzi ucieka z Polski.
Wszystkich fajnie wszyscy edukuja żeby ladnie zgłaszać na policję itd. Tylko nikt nie mówi jak bardzo dostaną w dupsko w okresie pobytu w domu dziecka/poprawczaku bo kto adoptuje 17 latke jako dziecko. Jeszcze jak ktoś się dowie że się na własnego ojca donioslo... System w tym kraju ssie jak cholera
Policja w naszym kraju to ją co najwyżej wysmieje i odesle do domu. Chyba ze trafi na wyjątkowo dobrych ludzi, ale to jest bardzo rzadkie zjawisko
Jeszcze nie cały rok i mówiąc kolokwialnie - wypieprzaj na swoje. Nie bój się, czy dasz radę, czy nie dasz rady. Walcz o siebie, nie ma aż tak strasznie, to strach ma wielkie oczy.
To nie jest "wzorowy katolicyzm", tylko (nie)normalna patologia podszywająca się pod katolików.
Bardzo mi przykro. Sa dwa wyjscia albo sie przemeczyc do 18 albo zglosic bicie na policje i pociagnac temat. Bardzo zle, ze ojciec Cie bije. Nikt nie moze tego robic i powinien poniesc konsekwencje.
Katologia.
Jako katoliczce zawsze robi mi się niesamowicie smutno, gdy czytam coś takiego. Nie każdy taki jest. Nie wyobrażam sobie niemawidzieć kogokolwiek, naprawdę. Coś takiego to najgorsza rzecz na świecie i nie ma absolutnie nic wspólnego z wiarą, która w przypadku chrześcijaństwa powinna zawsze przede wszystkim opierać się na nieskończonej miłości. Mam nadzieję, że nie stało Ci się nic poważnego i wyjdziesz z tego. I że gdzieś to zgłosiłaś, bo Twój ojciec powinien ponieść wszelkie konsekwencje swoich czynów. Trzymaj się, mam nadzieję, że będzie dobrze!
@leniwalisica Bardzo trafnie powiedziane i nie rozumiem skąd te minusy.
wiem co czujesz, ja zostalam pobita przez ojca- ANTYKLERYKALA do krwi i sila wrzucona do kosciola- bo mialam 38 stopni goraczki i nie chcialam sama, po lodzie i czesciowo poboczu, w mroz, isc do sasiedniej wsi ( min 2 km w jedna stone) do kosciola, w ktorym ksiaz wyklinal moja rodzine z ambony po nazwisku i wsyzscy na mnie dziwnie patrzeli ( stary zadarl z ksiedzem)
dzis nie utryzmuje z nim kontaktu i sie do niego nie odzywam
uprzedzajac- to bylo 20lat temu, na policji mnie wysmiano
Właśnie to mnie przeraża. Że ateiści lepiej przestrzegają przykazań Bożych niż sami katolicy. Zgłoś jego zachowanie na policję. Spróbuj nagrać a jak tylko będziesz mogła to się wyprowadź i zerwij wszelki kontakt. Trzymam za ciebie kciuki.
Znam osobę pochodzącą z patologicznej rodziny. Problem w tym, że są to ateiści.
Zapytaj ojca czy na prawdę uważa się za katolika, bo jego zachowanie w teorii całkowicie temu przeczy. Ja również tego nie zrozumię, jak można kogoś na siłę do czegoś namawiać tym bardziej w Twoim stanie. Tak jak Ty jestem ateistą, z tym , że na Mnie nikt i nic nie ma już wpływu. Mówię raz "nie" i temat się urywa. Pozdrawiam, kiedyś nie będziesz już musiała zwracać na to uwagi ;)
"Bo wiarę człowieka poznasz po tym jak traktuje swoich bliźnich."