Czasami mam ochotę napisać tu jakieś zmyślone wyznanie, by zobaczyć, jak ludzie je skomentują i jak przyjmie się moja historyjka. Ale powstrzymuje mnie jedna rzecz - zawsze przychodzi mi do głowy, że ktoś z czytających zaczyna się przejmować losem wymyślonej przeze mnie postaci i modli się w jej intencji. Nie chcę, żeby ktoś modlił się za kogoś, kto nie istnieje, tylko dlatego, że został wprowadzony przeze mnie w błąd.
Wyobraźcie sobie takiego Boga, który nagle słyszy modlitwę za kogoś i dostaje zonka, bo przecież ktoś taki nie istnieje, a potem Bóg przygląda się sprawie bliżej i obczaja, że to wszystko przez moje kłamstwa. Bardzo, bardzo mnie to peszy, boję się gniewu Bożego :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Wyznanie z cyklu "napisałabym coś, ale co".
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że są osoby, które wcielają twój plan w życie... :-/
Oby jej Bóg ich pokarał.
Ja pier... XDDD
Nick adekwatny do wyznania... 😂
Już lepiej trzeba było napisać coś wymyślonego
Ej, mam pomysł. Napiszę jakieś randomowe słowa i dodam jaki wyznanie. Po weryfikacji wrzucę link, a waszym zadaniem będzie splusowanie go, żeby trafiło na główną. XD To moje marzenie. Serio.
#J9JmW1
Niedługo pojawi się w poczekalni :))))
Ten kod wyznania ma o jeden znak za dużo, nie da się tam wejść :(
@up wykasuj jedynkę...
To miały być słowa nie litery
Interesujące, że parę moich wyznań prawdziwych, nie zmyślonych (pisanych z różnych kont) nie doczekało się nawet weryfikacji, a dodawane są totalne bzdury.
Mnie powstrzymuje poczucie winy, że gdybym napisała jakąś smutną fajszywą historyjkę, byłoby to po prostu niefajne w stosunku do naprawdę cierpiących.
O kurde... dobry towar
No dlatego życie bez wierzenia w coś jest zdecydowanie prostsze w niektórych aspektach :D
GrażynkaPiczkas?