#LNYcI

Sytuacja działa się tydzień temu, a mimo to i tak do tej pory gdy o tym myślę łzy napływają mi do oczu.

Jestem młodym chłopakiem, moja pasja to mecze piłki nożnej, w skrócie jestem tzw. "kibolem" :) Tego dnia szedłem ulicą mojego miasta z uczelni do domu i wydarzyło się coś, co wzbudziło we mnie dosłownie agresję. Przede mną szedł starszy mężczyzna, podpierał się laską, a raczej kawałkiem patyka, nawet nie wiem jak to nazwać. Z naprzeciwka widziałem grupkę ludzi mniej więcej w moim wieku, średnia jak na wygląd 20-25 lat. Kiedy mijali się z tym mężczyzną, usłyszałem słowa typu "zgredzie, zajmujesz cały chodnik", "pieprzeni emeryci"... Kiedy jeden z nich, widać, że pijany, zaczynał szarpać mężczyznę, nawet nie zastanawiałem się i dosłownie wyjechałem jak czołg w tę grupkę. Kojarzę ich po twarzach, oni mnie też, bo to moje osiedle, więc wiedzieli, że jestem zawodnikiem tajskiego boksu, co spowodowało u nich dosłownie popłoch :)
Starszy mężczyzna najpierw się serio przestraszył, ale kiedy było już po wszystkim, spokojnie do niego poszedłem, zacząłem przepraszać, aż w końcu rozryczałem się jak baba na jego oczach ze wstydu z jaką pogardą moje pokolenie pochodzi do starszych osób. Po długiej rozmowie ze starszym panem, już pod jego blokiem (postanowiłem go odprowadzić), okazało się, że jest to nikt inny jak kombatant wojenny, działający w czasach okupacji sowieckiej na Kielecczyźnie. Żołnierz Wyklęty, NIEZŁOMNY. Tak właśnie poznałem żywego bohatera i mojego idola. A do tego będzie świadkiem na sprawie sądowej za pobicie, zakłócenie porządku publicznego, naruszenie nietykalności osobistej pięciu osób...
 
Powiem tyle, nie piszę tego, żeby znaleźć adwokata i daleko w poważaniu mam tę sprawę sądową, może to świadczy o moim lekkim braku odpowiedzialności, ale nie potrafiłem obok tego przejść obojętnie. Jeśli ci, którzy wytoczyli mi sprawę sądową jakimś cudem czytają to wyznanie, to mam dla was wiadomość ze środkowym palcem i butami na waszych ładnych buźkach, a dla reszty czytelników prośbę. Szanujcie starszych ludzi, bo wielu z nich walczyło o to, żebyście mogli czytać to wyznanie w polskim języku, a nie niemieckim czy rosyjskim. Pamiętajcie o tych, którzy oddali życie za waszą wolność, bo oni nawet nie zastanawiali się, czy bronić ojczyzny, tylko łapali za broń, a większość dziś obsikałaby swoje rureczki ze strachu...
Roberto2304 Odpowiedz

Wyssane z palca. Biorąc pod uwagę opis nikt nie postawiłby Ci takich zarzutów. Co więcej pobicie konsumuje naruszenie nietykalności cielesnej, więc jak już zmyślasz wyznanie doedukuj się kolego bo postanowienie Ci takiego zarzutu jest niemożliwe z prawniczego punktu widzenia. Poza tym Policja i Prokuratura najpierw prowadzą postępowanie przygotowawcze i starszy Pan, którego rzekomo obroniłeś byłby przesłuchany. Jeśli jakimś cudem ta sytuacja wydarzyła się naprawdę jeden z tych gości powinien mieć zarzut naruszenie nietykalności cielesnej za szarpanie staruszka, ale od wymierzania sprawiedliwości są sądy, a nie Ty. Skoro jest tak jak piszesz i spieprzali na Twój widok to po jaką cholerę ich pobiłeś? Nikt nie ma takiego prawa. Wyznanie ewidentnie mające na celu pokazanie jacy to kibole to wspaniali patrioci z etosem. Szkoda, że ten etos idzie w pizdu, kiedy jakiegoś kibola poniesie i zabije maczetą kibica innej drużyny w imię jakiejś klubowej wierności. W Krakowie takich przypadków od cholery...

kawainka

Oczywiście, że wyssane z palca. Przecież sytuacja działa się niby "tydzień temu", a tu już rozprawa że świadkami... na pewno w PL się to wydarzyło :D

bylylektor

Pewnie, że wyssane z brudnego palucha. A tak przy okazji, jak będziesz tworzył kolejny wpis to pamiętaj, że trenowanie sztuk walki, nawet amatorsko ale na poziomie zawodniczym, powoduje doklejenie "użycie niebezpiecznego narzędzia".
Około stu letni staruszek, podpierający się laską w trakcie szarpania prze młodego byczka pewnie by upadł.
Nie każdy "wyklęty" zasługuje na szacunek - część z nich to byli zwykli bandyci. Mój dziadek był najpierw w AK a potem w NSZ i opowiadał jak sami ganiali takich po lasach pomimo, że z kolei za nimi ganiało UB i NKWD. Bywało, że jak UB złapało któregoś z tamtych, to nie mieli oni żadnych oporów, żeby wskazywać miejsca wykorzystywane przez oddział, w którym służył dziadek, lub osoby im sprzyjające.

bazienka Odpowiedz

nie ma czegos takiego jak szacunek z automatu, trzeba na niego zasluzyc
w moim przypadku akurat bylo odwrotnie- nikt mi tak w zyciu nie naublizal, jak starsi ludzie, od jednej starszej "pani" dostalam liscia, inny starszy "pan" skopal mnie po kostkach
szacunek sie nie "nalezy" tylko ze wzgledu na wiek

3timeilosepassword

Szacunek nie należy się wszystkim starszym ludziom z racji wieku, ale dopóki ktoś nie zachowa się bez szacunku w stosunku do nas, to owszem, szacunek należy się z automatu. Poza tym do starszych ludzi należy podchodzić z wyrozumiałością - nie mówię, żeby tolerować wszystko że względu na wiek, ale obrażać staruszka, bo zajmuje za dużo chodnika? Młodzież z wyznania ewidentnie przesadziła.

bazienka

nie n racja, nie ma co wyzywac za darmo
ale jak ktos zaczyna od wyzywania mnie o niech nie liczy na moja grzecznosc i przepraszanie

Dahun2 Odpowiedz

Nie rozumiem kiedy ludzie wołają na siebie "kibole". Kibic, a kibol to dwa słowa o różnym znaczeniu.
Jeśli Autor jest kibolem to sam bije i zastrasza ludzi i niszczy mienie.
Jeśli jest kibicem to po prostu chodzi na mecze poglądach swoją drużynę.

anonym666 Odpowiedz

należał do bandy burego czy ognia?

bazienka

Kielce a Hajnowka to troche daleko ;p

3timeilosepassword Odpowiedz

Trochę przesada, że ich pobiłeś, ale dobrze, że stanąłeś w obronie starszego pana. I dobrze, że z nim pogadałeś, starszym ludziom nieraz brakuje towarzystwa.

DeMonica69 Odpowiedz

Starsi ludzie są różni. Są, tacy których mi szkoda, a są okropne zgredy. Jeden kiedyś szedł że swoją żona zima, całym chodnikiem, ja stałam z boku czekałam na autobus, chodnik słabo odśnieżony, wystarczyło przejść z nią w pojedynkę. Ale nie, ten dziadus popchnął mnie prosto na jezdnie. Dobrze, że nic nie jechało. Nie wiem skąd we mnie taka agresja, ale zaczęłam go wyzywać, że jest psychiczny i że żona też nie lepsza, skoro pozwala na takie zachowanie. Zaczął się na mnie rzucać z łapami, a nie pomyślał, że mam na nóżkach ciężkie trapery, po prostu skopałam go po piszczelach. Dopiero wtedy odszedł i się zamknął. Trochę mi wstyd za to, z drugiej strony mam dystans do starszych ludzi.

StaryPiernik Odpowiedz

Dobry adwokat to podstawa, uważaj gdyż możesz odpowiadać z innej "półki" niż przeciętny Kowalski! Nie daj gnojkom satysfakcji! Powodzenia Życzę

Dodaj anonimowe wyznanie