#LL9CS

Marzę o ucieczce z domu. W mojej rodzinie nie ma jakiejś strasznej patologii, ale moi rodzice są zacofani i głupi. Wiem, że brzmi to jak żale znudzonej małolaty, ale już wyjaśniam.

Matka ma stwierdzone lekkie upośledzenie umysłowe. Potrafi w miarę ogarnąć dom, ale to by było na tyle. Resztę robi ojciec. Jest uparty, zacofany i żadne argumenty go nie przekonują. Uczę się w pierwszej klasie liceum, na biochemie. Naprawdę potrzebuję internetu, ale nie ma o tym mowy, chociaż byłoby nas stać. Po prostu skoro ojciec uważa, że on takich wynalazków nie potrzebuje, to znaczy, że ja też nie. W ogóle moje pójście do liceum i to, że chcę studiować farmację to jego zdaniem głupota, bo powinnam iść do zawodówki. Milion razy mi mówił, że on takich cudów finansował nie będzie. Na książki i przybory szkolne dorabiam sobie w weekendy, z internetu korzystam w bibliotece. Uczę się do olimpiady biologicznej, żeby zdobyć indeks. Próbuję też coś odłożyć, najstarszy brat pomaga mi na ile może, ale o tym za chwilę. Dodatkowo ojciec jest strasznym hipokrytą. Zawsze czepiał się mnie, że dużo się uczę, ale z drugiej strony, gdy brat chodził do podstawówki i gimnazjum, obrywał pasem niemal po każdej wywiadówce, bo zdaniem ojca „jak się dwója trafi, to łociec ma obowiązek zlać dupę pasem”. Mieszkamy na małej wsi, ojciec jest mechanikiem, takim na potrzeby okolicy, mamy kury, kaczki, dwie krowy i kilka świń, no i trochę ziemi. Mamy z tego większe straty niż zyski, ale ojciec ojcowizny nie sprzeda, chociaż jeden z gospodarzy, rolnik, który naprawdę zna się na rzeczy, proponował bardzo korzystną cenę. Koronnym argumentem ojca jest to, że co taki mądrala, co pięć lat w mieście studiował, może wiedzieć. Ojciec pije tylko od święta, ale za to do tego stopnia, że wymiotuje i robi pod siebie. Oczywiście potem ja to sprzątam (spróbowałabym nie), bo matka wtedy siedzi i zawodzi na cały głos. Pomagam w domu, sprzątam, czasem gotuję i pomagam przy zwierzętach.

Mam dwóch starszych braci. Tomek, najstarszy, mieszka w pobliskim mieście, tam pracuje i razem z kolegami wynajmuje mieszkanie. Tylko ja po kryjomu mam z nim kontakt. Ojciec zakazał nam z nim rozmawiać, kiedy brat się wyprowadził, chyba że „zmądrzeje i wróci na łojcowiznę”. Nie zanosi się na to. Marek, drugi brat, ma zespół Downa. Nie mówi, zdarza mu się zachowywać agresywnie, jest duży i silny. Trzeba go karmić i zmieniać mu pieluchy, na szczęście głównie matka to robi. Boi się tylko ojca, bo kilka razy dostał lanie. Tylko postraszenie go ojcem pomaga, kiedy szaleje. Na szczęście w tygodniu jeździ na zajęcia do ośrodka. Nie wiem, co z nim potem będzie.
Opieka społeczna nic nie zrobi, przecież jesteśmy czyści i najedzeni, w domu jest porządek, kasy nikt nie przepija.
Ja nie mogę się doczekać osiemnastki i wyprowadzki. Jestem zmęczona.
Anonimka90 Odpowiedz

Może brat zarejestrowałby na siebie kartę SIM i dałby ci smartfon z internetem? Najtaniej można je kupić w lombardach lub na portalach na miniraty, nawet po 30 zł.

Kolakot

Aha , no pomogłaś

Dragomir

Koliakoszka, szto ty diełasz? Nie padobajotsa to uchadi.

Anonimka90

Miniraty są np. w Allegro Pay oraz innych sklepach internetowych.

karlitoska Odpowiedz

Jesteś na prawdę dzielna, młodą kobietą. Wiem, że teraz nie jest Ci łatwo, ale czas mija szybciej niż się wydaje, jak to mówią dni się ciągną, a lata uciekają. Dobrze, że inwestujesz w wiedzę, masz jasny cel i do niego dążysz. Życzę powodzenia! PS nie dziwię się, że masz do rodziców żal, wydaje mi się, że oni mają wąską perspektywę przez swoje ograniczenia mentalne, ale z tego co mówisz to chyba w jakiś pokraczny sposób dbają o was. Trzymaj się.

Anonimka90

Proszę o poradę dla autorki na teraz.

NAUS Odpowiedz

Jesteś ambitna, odpowiedzialna, dojrzała i świadoma, co by się nie działo, nie wolno Ci się złamać ani poddać. Jeśli wytrwasz, przyszłość z nawiązką wynagrodzi Ci trudną przeszłość i teraźniejszość, zobaczysz. Masz potencjał, nie zmarnuj go.

Anonimka90

Wymyślcie proszę co autorka ma zrobić TERAZ.

Anonimka90 Odpowiedz

Może spróbuj porozmawiać z jakąś zaufaną nauczycielką lub pedagogiem?

Dodaj anonimowe wyznanie