#LKUta

Od kilku lat walczę z trądzikiem, pojawił się on u mnie w podstawówce i męczy do dziś, jednak nie jest to najważniejsze. Moje wyznanie to pewnego rodzaju prośba do osób, którym udało się go uniknąć i próbują bawić się w dermatologa. :)

Jako osoba dotknięta tą chorobą doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądam, wiem, że mam na twarzy grudki, przebarwienia i pryszcze, naprawdę mam w domu lustro i zauważam to kilka razy dziennie. Wiem też, że powinnam unikać czekolady, cukru, pikantnych potraw - przeczytałam chyba każdy możliwy poradnik dotyczący pozbywania się trądziku i używałam wszystkich kosmetyków, płynów i kremów. Tym bardziej denerwują mnie osoby, które jak wyżej wspomniałam, za bardzo wczuwają się w rolę dermatologa i udzielają miliona rad, jak z tym walczyć. Zrób maseczkę z miodu, kup sobie taką maść, sąsiadce pomogła, przemywaj twarz ziołami, wystaw twarz na słońce, nie maluj się - to tylko niektóre z rad, niekoniecznie skutecznych, jakie niemal codziennie dostaję. Gdyby tylko to było takie proste i po nałożeniu maseczki magicznie udało się to cholerstwo wyleczyć...

Wiecie jednak, co jest tutaj jeszcze gorsze? Komentarze typu "ale cię wysypało", "jeszcze ci się pogorszyło, gorzej wyglądasz". No przepraszam bardzo, ale kurwa, co ty powiesz? Naprawdę, lepiej jest sobie pomyśleć niż mówić o swoich spostrzeżeniach na głos, taka osoba wtedy może poczuć się jeszcze gorsza, brzydsza. Nie dotyczy to tylko trądziku, ale wszelkich innych "wad", na przykład nadwagi itd. Nawet jeśli chcesz pomóc, nieraz lepiej przemilczeć temat, wrażliwy dla drugiej osoby, bo dla Ciebie to tylko słowa, a ona może czuć się po prostu źle.
mals Odpowiedz

no i dostaniesz milion rad
w tym moją - zrób test na nietolerancje pokarmowe.
Jak dla mnie te rady nie są zlosliwe.Zazwyczaj trądzik z czegos wynika- usuniesz przyczynę to i przejdzie trądzik.

Revenge

@mals Dokładnie, to może wynikać z uczulenia, o którym autorka nawet nie wie.

rogaliczek

Testy na poziom hormonów tarczycy .. przyczyn trądziku może być mnóstwo. Jest to żmudna walka, bo sama właśnie ją prowadzę. Prawda jest taka, że najważniejsze to znaleźć dobrego dermatologa, który na prawdę się zainteresuje, zamiast wypisywać pierwszą lepszą maść z brzegu.

RekaMnieNeka

U mnie po 5 latach leczenia wszystkimi tabletkami, maściami i innymi zadziałał Izotek. Nie byłam na nic uczulona, przeszło po 7 miesiącach brania tabletek.

HerbatkaZMiodem

Właśnie szukam dobrego dermatologa w Warszawie. Polecacie kogoś? Zastanawiam się nad dr. Magdaleną Łopuszańską :)

BobasPlacze Odpowiedz

Też kiedyś miałam ten sam problem. Łażenie po dermatologach i kupowanie drogich specyfików (w tym tabletki, które były na najcięższe postacie trądziku), a potem znikome efekty. Powodem tego okazały się dwie rzeczy: nie toleruję laktozy i do tego miałam problemy z drożdżakami w pochwie (spowodowane po części jedzeniem zbyt dużej ilości cukrów). Naprawdę efekty bez spożywania laktozy i ograniczenie cukrów ( w celu głównie ginekologicznym) zdziałały cuda. Na pewno przestały mi wychodzić pryszcze po pięć dziennie ogromnych rolnych jak to było do tej pory. Dzisiaj jestem kilka lat od tych zmian, dorosła już, a nadal jak spożyje mleko (w celach smakowych, zawsze kochałam smak mleka, a to bez laktozy trochę się różni smakiem od tego bez) to potrafi mi wyjść coś ogromnego na twarzy. Dodam, że doskonale rozumiem jak musisz się czuć z tymi komentarzami, ja do tej pory mam kompleksy na punkcie cery i nawet jak jest w dobrym stanie ( teraz, a kiedyś to i tak efekt wow), to czuję ulgę psychiczną jak nałożę choć trochę podkładu na wyjście do ludzi. Życzę Ci powodzenia w zmaganiu się z problematyczną cerą i pamiętaj, że problem może leżeć gdzieś w środku od strony gdzie się tego wcale nie spodziewasz :)

BobasPlacze

*ropnych

psxh

To samo, cukier i mleko. Niebo a ziemia! Ja toleruję laktozę, problemem jest to że mleko powoduje wzrost czynnika wzrostu igf-1 i insuliny we krwi, co może wiązać się z nasiloną produkcją sebum i keratyny, zwiększoną wrażliwością na androgeny oraz nadmiernym wzrostem komórek skóry. To wyjaśnia naprawdę dużo problemów, które pojawiają się wraz z trądzikiem. Cukier i nabiał działają prozapalne i niestety działają negatywnie na florę bakteryjną jelit, która nie tylko ma wpływ na wygląd naszej skóry ale całe zdrowie psychiczne i fizyczne! To nie jest duży krok żeby wyłączyć z diety te 2 rzeczy i jeść probiotyki przez 2-3 miesiące, a moim zdaniem warto próbować :) jak najbardziej z korzyścią dla ogólnego zdrowia.

doznudzenia

U mnie to samo po mleku i soi. Tylko, że po mleku sojowym miałam mega wulkany na plecach. 3 tygodnie schodziły. Polecam laktazę przed mlekiem, na mnie działa, ale na małe ilości nabiału.

BobasPlacze

@doznudzenia Piłam też mleko sojowe i miałam ten sam problem. Myśle, że to może być kwestia ogromnej ilości cukru w nim, czego dowiedziałam się po latach, a mleko sojowe bez cukru jest... ochydne :)

psxh

Laktaza niestety nic nie da przy PCOS, bo rozbity dwucukier podnosi bardziej insulinę niż zwykły nabiał z laktozą :(

Itaknieznasz Odpowiedz

O Boże jak ja Cię rozumiem. Przez 6 lat walki wypróbowałam wszytko a i tak cały czas słyszałam "Próbowałaś częściej zmieniać pościel?". Pomógł mi Izotec.

GoodPlace

Jako nastolatka miałam trądzik, ot młodzieńczy. Potem spokój do 25 roku życia. Problemy hormonalne, paskudny trądzik nie tylko na twarzy, ale i na dekoldzie, plecach. Bolała mnie cała skóra, nie miałam miejsca bez krost :/. Wielu dermatologów i kilka lat męczarni później trafiłam na niego <3 Izotec plus metronidazol, mocny antyb. (nazwy nie pamiętam), do tego porządne nawilżanie skóry (po izotecu zaczęła się wysuszać). Zmiany potrądzikowe, te głębsze które zostały usunęłam laserem. Od lat nie mam problemu z cerą, nie licząc pojedynczej małej krostki przed okresem i czasami małymi zaskórnikami.

JKVJMRMJHYGJ Odpowiedz

Nie reaguj, albo odpowiadaj "wiem", "co ty nie powiesz?" to przestaną. U mnie podziałało. Nie będę Ci mówić oczywistości, że to co pomogło innym tobie niekoniecznie pomoże, bo to już wiesz. Ja sama raz zostałam "wyrolowana" przez własną twarz. 1 miesiąc mycia twarzy olejkiem arganowym sprawił, że wszystkie pryszcze zniknęły... a potem, cóż, cudowny olejek przestał działać. Pryszcze są normalne - to pierwsza rzecz, którą musisz zrozumieć. Zamiast skupiać się na nowych myśl o tych, które zniknęły. Są częścią Ciebie, ale nie Tobą! Wiadomo niszczą samoocenę, dlatego im szybciej zrozumiesz, że są powszechne i każdy je ma tym lepiej. To normalne. Dorastasz, dojrzewasz. Ja zaczęłam mieć pryszcze w 1kl liceum dopiero. Teraz idę na studia i nadal je mam, ale w sumie mam to gdzieś. Myję twarz, tonizuje, kremuje itp itd naczytałam się o higienie bardzo dużo. Efekty przyjdą z czasem. Nie ma co się załamywać uwierz mi. Moim "większym" problemem były pryszcze na plecach, bo myślałam, że tylko ja je mam... Walczyłam. Peelingi, toniki, gąbeczki, kąpiele solne, zwiewne koszulki, OCET... później stwierdziłam, że chrzanić to. I normalnie dbałam o higienę - bez dodatkowych SPECJALNYCH produktów czy coś, problem sam zniknął.

HejJestemDominika

Dokładnie! Skóra jest przeładowana od tych wszystkich specyfików! Maseczki, peelingi, olejki, toniki... Mnóstwo tego. A czasami warto ograniczyć to do minimum bo usuwamy warstwę ochronną skóry. Owszem, czasami zadziałają ale często skóra się po prostu buntuje.

doznudzenia

Ja przestałam używać żeli pod prysznic i przeszłam na naturalne mydła (oliwkowe, czarne lub alleppo na trądzik, kokosowe itp). Pryszcze czasem się jeszcze pojawiają, ale pojedyncze.

ProstowOczy

bez leczenia dermatologicznego (i ewentualnie ginekologicznego) nic nie zdziałasz tymi specyfikami. Trzeba leczyć przyczynę, a nie tylko skutek (peelingami i maściami)

hatice

HejJestemDominika - masz rację, co za dużo to nie zdrowo ponieważ niszczymy sobie ph skóry. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że moje problemy skórne ustały kiedy do mycia twarzy porzuciłam wszelkie toniki, żele peelingi i inne cuda a zastąpiłam nimi żel do higieny intymnej ponieważ ma ph przybliżone do ph skóry twarzy (gdzieś o tym czytałam). Pomadki zastąpiłam mascia z witaminą A i efekt jest super a koszt niski :) może komuś się przyda :)

hatice

*a zastąpiłam je żelem (..)

Kotkot Odpowiedz

Troche nie rozumiem czemu drażnią cię rady od innych. Na czole nie masz napisane co już próbowałaś a co nie. A czasem takie rady od innych potrafią pomóc. Kiedys miałam straszny problem z zajadami. Próbowałam i domowych sposobów i jakiś rzeczy z apteki i dopiero czyjas rada mi pomogła

doznudzenia

Mi lekarz zupelnie innej specjalizacji niz dermatolog powiedzial, ze zajady sie pojawiaja jak sie ma niedobor witamin B. Kupilam B complex po tygodniu zajadow nie bylo. Jadlam chyba z miesiac.

Kotkot

Przecieranie ich własnymi włosami pomogło ; ) nie wiem jak ta magia działa bo brałam i witaminy i witaminowe mascie wcierałam w usta, miód, oleje, ziołka, preparaty z apteki i nic nie pomagało tak jak włosy

ProstowOczy

jakby co, to mnie na zajady pomaga bezpośrednie aplikowanie na nie witaminy C (takiej płynnej, do kupienia w aptece, w rossmannie itd.)

Dorniana Odpowiedz

Hmm, byłaś u ginekologa? Sama miałam straszny problem ze skóra, dermatolog odesłał mnie do gina a tam wyszło że problemy z hormonami, policystyczne jajniki . Dzisiaj skóra wygląda o wiele lepiej.

psxh

Ja miałam tak samo. A później kiedy od tabletek nabawiłam się jeszcze gorszych problemów niż trądzik zaczęłam się uczyć sama i na szczęście udało mi się wyleczyć ze wszystkich chorób. Wszystko ma swoją przyczynę. Pcos to zespół objawów, który zostaje stwierdzony bo są ku temu przesłanki w postaci objawów. Ale nikt nie pyta CZEMU jest nierównowaga hormonalna i inne sprawy. Zapytasz lekarza to Ci powie, że taka uroda, masz tu magiczne tabletki. Strasznie mnie to irytuje, bo dzięki takiemu podejściu lekarzy prawie umarłam dwa razy. Zapisują tabletki na objawy, które powodują inne zaburzenia, potem idzie się do następnego specjalisty i nawet się często nie łączy faktów, skutki mogą wyjść po latach. Medycyna to niesamowita nauka, szkoda że praktyce bliżej do zabobonnych rytuałów niż do naukowych ideałów. Jeśli ktoś znalazł lekarza z otwartą głową, który potrafi leczyć a nie maskować objawy, to niech go trzyma i nie puszcza... Bo znaleźć diagnozy typu "zespół xxx" i co na to się przepisuje to można i przez Google.

Ookami Odpowiedz

Raczej się nie zgodzę. Problem dermatologiczny problemowi nierówny ale mam łuszczycę która jest nieco bardziej upierdliwa niż trądzik. I jest mi miło ilekroć ktoś wyrazi na tyle zainteresowania że powie co może mi pomóc, zwłaszcza że nikt nie robi tego złośliwie.
Ty też się aż tak nie przejmuj, przecież oni mogą działać w myśl zasady "sto rzeczy nie zadziałało ale ta sto pierwsza może". A jeśli już serio serio nie możesz z tym wytrzymać to powiedz to wprost tym którzy doradzają.

Maszkarada Odpowiedz

Mi po latach walki z tym dziadostwem pomogly tabletki antykoncepcyjne Madinette
Masci, diety i inne specyfiki mi nie pomagaly

HejJestemDominika Odpowiedz

Z trądzikiem jest ciężko żyć, a jeszcze ciężej go wyleczyć. Po pierwsze, badania hormonów. Po drugie, wizyta albo u dobrego kosmetologa albo dermatologa. Samemu za dużo się nie zdziała. Olej "mądre" rady ludzi, który się w tym kierunku nie kształcili. Idź do profesjonalisty. Na co dzień pracuję ze skórami z silnym łojotokiem i zmianami ropnymi. Mogę Ci napisać parę rad choć bez wglądu w skórę to i tak za dużo nie zdziałam. Będą raczej ogóle. Nie gniewaj się :) Nie duś, nie dotykaj za dużo, lepiej zasuszać punktowo niż dusić na chama i nabawić się przebarwień. Możesz stosować maseczkę z kurkumy i jogurtu (łyżka kurkumy na 2 łyżki jogurtu naturalnego). Jogurt ma właściwości nawilżająco-regenerujące, a kurkuma przeciwzapalne. Ta mieszanka może wyciszyć trochę zmiany ropne. Żadnego spirytusu na całą twarz. I co najważniejsze, możesz odstawić na jakiś czas kosmetyki (nawet te do pielęgnacji). Przemywaj twarz jakimś delikatnym żelem do mycia twarzy (im krótszy skład, tym lepiej) i nakładaj co drugi dzień wyżej wspomnianą maseczkę. Czasami skóra jest przeładowana kosmetykami. Co za dużo to nie zdrowo.

ProstowOczy

potwierdzam, mnie maseczka z kurkumą i cynamonem bardzo pomogła

CzekoladoweBryczesy

A co ze skórą, która wytwarza wiecej łoju i jest po prostu tłusta? Wiem, że to może mieć związek z okresem dojrzewania, ale jest może jakaś rada na to?

HejJestemDominika

CzekoladoweBryczesy, gdy skóra jest przesuszona przez specyfiki przeciwtrądzikowe, których jedynym zadaniem jest zasuszyć wypryski, buntuje się i wytwarza więcej łoju. W okresie dojrzewania, nadmiar łoju to rzecz naturalna ,jeśli jednak przeszkadza Ci ten problem, możesz zainwestować w lekkie kremy na dzień i na noc. Od siebie mogę polecić kremy na bazie zielonej herbaty z Bielendy lub całą serię (prócz toniku) liście manuka z Ziaji. To delikatne kosmetyki, mające na celu wyeliminowanie problemów skórnych, bez wysuszania skóry. Wszystkie kremy są akceptowane byleby były głównie na bazie wody, a nie olejów :)

indianka Odpowiedz

Same rady nie są złe. Gorsi są ludzie którzy myślą, że trądzik można wyleczyć ot tak i, że wynika z braku dbania o siebie. Nie mówiąc już o tym, że często osoby które mało dbają o cerę mają ją idealną i tą miarą oceniają innych

Zobacz więcej komentarzy (35)
Dodaj anonimowe wyznanie