#LJNqZ

Kiedy byłam mała, miałam 6, może 7 lat, bardzo interesowała mnie komunia przyjmowana przez większość ludzi w kościele, którzy potem z grobowymi minami wracali na swoje miejsce. Też tak chciałam, ale że byłam za mała, to musiałam coś innego wykombinować.

I tak od tego czasu, za każdym razem, jak w domu pojawiały się Tik-Taki kupione przez babcię, przechadzałam się z poważną miną przez jej pokój, by na końcu włożyć sobie do buzi cukierek i z równie ważną miną wrócić na swoje miejsce.

Ot, takie wspominki – moja własna, dziecięca komunia :')
malinowalejdi Odpowiedz

Ja odprawiałam w pokoju msze. Przebierałam się w jakieś białe szaty (sukienki mamy, prześcieradło etc.) na stole rozkładam Biblie, kieliszek z wodą, rozkładałam ręce i błogosławiłam wiernych (misie i lalki).

efektmotyla Odpowiedz

Pamiętam jak kuzynka nas straszyła, że jak nie będziemy odpowiednio otwierać buzi do przyjmowania komunii to ksiądz nas wygoni, więc w wieku lat 7(ja) i 5(mój brat) z namaszczeniem karmiliśmy się nawzajem czipsami c:

Pomaranczka142 Odpowiedz

Heh ja też tak robiłam wraz z moimi 3młodszymi siostrmi,bratem i 2 kuzynkami. Tylko że u nas to były paprykowe Leysy (rolą ksiądza sie zamoenialiśmy)

LiR Odpowiedz

O tak, każdy chips tak jadłam XD

LiR Odpowiedz

o tak, każdy chips był u mnie tak jedzony

PaniDisney Odpowiedz

Ja tak chipsy jadłam 😂

Niewidzialna13 Odpowiedz

Ja tak robiłam tylko zamiast tik-taków brałam chipsy albo inne chrupki. Czasem odprawiałam całe msze.

calotta Odpowiedz

Ja tak robiłam z plasterkami ogórka ! :D

Panija Odpowiedz

Ja robiłam tak samo tylko z chipsami xD

lex123 Odpowiedz

Też tak robiłam, tylko że jadłam płatki śniadaniowe;)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie