#LJNqZ
I tak od tego czasu, za każdym razem, jak w domu pojawiały się Tik-Taki kupione przez babcię, przechadzałam się z poważną miną przez jej pokój, by na końcu włożyć sobie do buzi cukierek i z równie ważną miną wrócić na swoje miejsce.
Ot, takie wspominki – moja własna, dziecięca komunia :')
Ja odprawiałam w pokoju msze. Przebierałam się w jakieś białe szaty (sukienki mamy, prześcieradło etc.) na stole rozkładam Biblie, kieliszek z wodą, rozkładałam ręce i błogosławiłam wiernych (misie i lalki).
Pamiętam jak kuzynka nas straszyła, że jak nie będziemy odpowiednio otwierać buzi do przyjmowania komunii to ksiądz nas wygoni, więc w wieku lat 7(ja) i 5(mój brat) z namaszczeniem karmiliśmy się nawzajem czipsami c:
Heh ja też tak robiłam wraz z moimi 3młodszymi siostrmi,bratem i 2 kuzynkami. Tylko że u nas to były paprykowe Leysy (rolą ksiądza sie zamoenialiśmy)
O tak, każdy chips tak jadłam XD
o tak, każdy chips był u mnie tak jedzony
Ja tak chipsy jadłam 😂
Ja tak robiłam tylko zamiast tik-taków brałam chipsy albo inne chrupki. Czasem odprawiałam całe msze.
Ja tak robiłam z plasterkami ogórka ! :D
Ja robiłam tak samo tylko z chipsami xD
Też tak robiłam, tylko że jadłam płatki śniadaniowe;)