Pracuję na stacji benzynowej, głównie na nocki, i to co zastaję, kiedy przyjdzie czas na sprzątanie toalet, zawsze mnie zaskakuje. Kiedyś na ruchliwej zmianie starszy pan grzecznie mnie poinformował, że w toalecie ktoś nasyfił. Idę sprawdzić, otwieram drzwi, a kibel był pięknie ozdobiony w brązowe barwy. Na moje bystre oko ktoś po prostu miał rozwolnienie i postanowił załatwić się „na Małysza” albo nie zdążył i poszło w locie. To nie była oczywiście pierwsza taka sytuacja w mojej karierze. Damskie toalety też czasem zastaję w opłakanym stanie. Drogie kobietki, narzekacie na facetów, że nie podnoszą deski, a same załatwiacie się w locie i leci po całej desce. Masa zużytego papieru na ziemi, gile na umywalkach, wymiociny, krew na kibelkach i inne atrakcje czekają ludzi, którzy dbają o porządek publicznych toalet.
Ludzie, nie jesteście pępkiem świata i ktoś po Was skorzysta z tej toalety. Szanujmy siebie nawzajem, a przede wszystkim pracę innych ludzi. Ciekawe, czy we własnych domach też tak syficie :)
Dodaj anonimowe wyznanie
mnie tam przeraza, co sie dzieje w damskich toaletach i to, ze ktos potrafi tam wrzucic np. podpaske :/ w meskich jest duzo czysciej mimo ze bardziej pachnie moczem
ogolnie w damskich jest non stop osikana deska, bo baby u mnie w pracy sikaja na malysza nie wiem po co- te bakterie unosza sie duzo wyzej nad deske niz jedna z druga uniesie tylek, wiec bez roznicy, czy sie siadzie na deske, czy nie, a przynajmniej nie bylaby osikana
plus niespuszczanie klapy i przy spuszczeniu wody te bakterie osiadaja na wszystkim, wlacznie z papierem toaletowym i np. recznikami, szczoteczka do zebow, jesli ktos to robi u siebie w domu, fujka
Tak! W knajpie, na stacji... Jezu, baby potrafią zrobić taki syf... Ile razy trafiłam na wymazane krwią płytki... Mokry papier rzucony obok toalety, obsikana deska to jest chyba klasyczny punkt do odhaczenia. 🙄
tez trafilam, w korpo, wymazane paluchem specjalnie
ludzie w garniakach i garsonkach,a w toalecie takie cos :/
Przepraszam, ale tak nie zachowują się ludzie, tylko świnie. Tylko niekiedy ciężko je odróżnić od ludzi, skubańce potrafią się dobrze maskować.
Gdyby nie było takie usyfione od początku, nie trzebaby było wisieć nad toaletą "na Małysza"
Na stacjach benzynowych są toalety dla klientów? Chyba nie w Polsce. Czy korzystają z waszej uprzejmości a potem wam robią na deskę.
Że co? Chyba jeszcze nie spotkałam w Polsce stacji bez toalety. Może na samoobsługowych, ale większość ma normalne toalety. Tylko raczej nie ma podziału na płeć.
Są toalety i jest często oddzielnie dla mężczyzn i kobiet. I dla nielełnosprytnych jest też, w jednej z dwóch powyższych zazwyczaj przystosowane. O pozostałych 62 płciach nie słyszałem :)))) ale to pewnie przez moje zacofanie, że nie odróżniam płci ani poliamorii od cuckoldu :)
Oj, oceniłaś mnie ostatnio w ten sposób, więc tylko się z tego naigrywam :) jakie oburzenie, dobre.
No przecież że nie zachwyt.