#LI0OA
Kiedyś na YouTube widziałam filmik jak Rosjanin chciał przechytrzyć zatrzymującą go drogówkę, więc zaczął nawijać po angielsku z nadzieją, że policjant nie będzie znał języka. Jednak jego plan się nie powiódł.
Jakiś tydzień temu skorzystałam z podobnego pomysłu, jednak ulepszonego. Jestem wielką fanką anime, więc zamiast po polsku czy po angielsku, zaczęłam nawijać do niego losowe słowa po japońsku, które udało mi się zapamiętać z różnych anime. A to że przyjechałam z Anglii samochodem mi pomogło, bo jak wiecie w Japonii również kierownica jest po prawej stronie.
W taki sposób udało mi się uniknąć mandatu za przekroczenie prędkości :)
Myśl policjanta: "Tylko te oczy jakieś mylące ".
też przeszło mi to przez myśl
Może sobie nucił pod wąsem:
"Czy te oczy, mogą kłamać?"
:D
Po co komentarze "a wyglądasz jak japonka" itd? W końcu europejscy rodzice zawsze mogli tam wyjechać i tam wychować dziecko -.-
Europejscy rodzice raczej nie nauczyliby dziecka japońskiego bo sami go nie znaliby pewnie.
Sęk w tym, że nie każdy mógł na to wpaść.
@ZawszeAnonimowy, oni moze by nie znali, ale dziecko nauczyloby sie w szkole
@ZawszeAnonimowy dość slaby argument. Skoro uczymy się niemieckiego, angielskiego, hiszpańskiego itd to dlaczego nie Japońskiego?
A warto tak do wszystkiego się czepiać i rozkładać na czynniki pierwsze?
To raczej humorystyczne komentarze, a nie pełne powagi wywody.
A gościu i tak nie skumał że ona po japońsku gada.
@Popi95 Dobrze gadasz! :)
Dziecko wychowywane w Japonii nauczyło by się japońskiego samo. Chociażby w szkole czy nawet wcześniej. Dzieci się w ten sposób uczą, że najpierw słuchają a dopiero później próbują same słowa wypowiadać.
Co innego kiedy dziecko wychowywane w Europie będzie się uczyć japońskiego w szkole. Wtedy już tak dobrze nie będzie, bo na codzień będzie miało kontakt z innym językiem. A niektóre języki są tak specyficzne, że jeśli za dziecka się nie nauczymy wypowiadać głosek, głosek nigdy się już nie nauczymy ;)
Wszyscy piszecie, że nie wygląda przecież jak japonka a tak naprawdę policjant nie wiedział jaki to język więc nie znał jej pochodzenia :D
Jak wykorzystać swoje zainteresowania lvl expert xD
Też tak kiedyś zrobiłam :) tylko mój ojciec jest japończykiem, więc wyglądam "odpowiednio" i na wszelki wypadek wiem co mówię. Tylko trudno było powstrzymać śmiech słysząc "dobra, puść tą chinkę"
Hehe :"D może kiedyś zacznę mu nawijać o tytanach jak będę musiała ratować pieniążki. :D
,,Panie władzo, to nie ja, to Eren!"
You made my day!!!
Muszę spróbować :D Kiedyś się wygadałam (oczywiście trzeźwy kierował ;D)
- Panie władzo wcale nie piliśmy wódki z sokiem :DDD
Haha, też myślałam o tym by nawijać słowa po Japońsku(tutaj też fanka anime xd) gdyby jednak kiedyś znowu doczepił się mnie kanar, albo ktoś xd
A nie sprawdził ci dowodu? Tam jest wszystko napisane np obywatelstwo, czy imię i nazwisko
A myślałam, ze Ci odpowiedział xd
oyasumi xd