#LH5SV

Na mojej wiosce w parafii jakiś czas temu odbyły się święcenia plecaków i tornistrów dzieci rozpoczynających nowy rok szkolny. Dodam tylko, że siedziałam dosyć blisko ołtarza.

W trakcie święcenia ksiądz, odprawiając swoją formułkę, zarzucił kropidłem tak, że upadło pod moje nogi. Mohery zdziwione, ministranci w śmiech, ksiądz patrzy na mnie, ja na niego i jakby gdyby nigdy nic porostu odrzuciłam mu je z powrotem.
OlowekKreslarski Odpowiedz

A złapał chociaż?

xyz18

Dołączam się :) nie ma najważniejszej informacji

taaaak

Kropeczka

CindyCin Odpowiedz

Po co swiecenie tornistrow i plecakow? Zeby sie nie rozwalily?

daronnefcy

Żeby Duch Święty pomagał w szkole i podczas nauki :)

Caranthir

(błogosławione) wtedy ma lepsze staty więcej slotów w ekwipunku wtedy masz

bazienka

zeby ksiadz zgarnal kase z tacy?

MaggieGreene

Jest tak potrzebne, jak święcenie pozostałych rzeczy, czyli wcale xd

momn

Zeby dzieci garba nie dostaly...

bittek

Żeby dzieci szatana w plecaku nie nosiły :>

BzdurneCiastko

zabawne jest to że kilka wyznań wyżej jest wyznanie o dziewczynce która wybiegła na ulice i jedyne co jej się stało to rozwalony tornister... także ten...

kupieciczekolade

@BzdurneCiastko to z tym autobusem?

trzymajsieziom Odpowiedz

Wszyscy w komentarzach się skupili na święceniu plecaków a ja po prostu śmiechłam wyobrażając sobie jak najzwyczajniej na świecie odrzucasz księdzu kropidełko xD

Rantao Odpowiedz

Przeczytalam swiecenie plackow...

Wiedzminka22

Ja też:)

Zgierak Odpowiedz

Święcenie plecaków i tornistrów? Czy tylko ja pierwszy raz o czymś takim słyszę?

kupmiczekolade

Nie, nie tylko. Ja też nigdy o czymś takim nie słyszałam

Livette

też pierwsze słyszę :D

Antarees

U mnie w parafii coś takiego jest. Żenada straszna -.-

DejMniePanTenChleb

Tylko po co?

UpadlyKociak

No np. po to, żeby ich nie opętało.

NiebieskaSzafa

Jak to po co? Dla hajsu :D Co ty myślisz że to za darmoszkę jest?

TimeyWimey

NiebieskaSzafa co? I kto niby za to płaci? xD To jest normalna msza na rozpoczęcie roku szkolnego, gdzie po prostu w pewnym momencie ksiądz mówi, że prosi pierwszoklasistów z tornistrami przed ołtarz, błogosławi ich i święci. Nie ma żadnej listy kto przyszedł do poświęcenia i ksiądz nie chce pieniędzy za takie coś.

kupieciczekolade

@kupmiczekolade o cholera...
Pochwalam twój nick :D

Aqcan Odpowiedz

Jestem wierzący (chociaż mohery by mnie zagryzły na miejscu, gdyż "niepraktykujący"), ale nie ogarniam jednego - kim są księża, biskupi i cała reszta kościelnej firmy z bardzo dobrym marketingiem, żeby mieć prawo uczynić coś "poświęconym"? Są to tacy sami ludzie jak my, nie dostali żadnego daru od Boga czy super skilla typu "blessing", żeby mieć taką moc... A z drugiej strony jakiś respekt do "święconych" rzeczy się kurde ma...

Poroniec Odpowiedz

Jaki jest tego cel?

daronnefcy

w sensie święcenia? To błogosławieństwo ;)

GraczLoLa

@Caranthir dobrze wyjaśnił :-P

bazienka Odpowiedz

borze szumiacy, co za zascianek i paranoja...

ogienek Odpowiedz

I oczywiście "przy okazji" takiego święcenia coś "skapnęło" proboszczowi (i nie chodzi mi tutaj o wodę święconą). Mam rację?

malinowalejdi

Nie, nie masz racji. Nikt nikogo nie zmusza ani do chodzeniu do kościoła, ani do dawania na tacę, ani do żadnych czynności, które prowadziłyby do wzbogacenia się proboszcza :)

metamorphogenesis

No nie, nikt nie zmusza. Zwłaszcza dzieci nikt nie zmusza do chodzenia do kościoła. W ogóle.

ogienek

malinowalejdi, z jednej strony - przymusu nie ma, ale z drugiej strony ludzie dają, bo przecież nie wypada nie dać... A skąd wiesz, że przy okazji takich "święceń" kapłan nie dostaje jakichś pieniędzy?

Dodaj anonimowe wyznanie