#LFywm
Kolega zaczął grać na wspomnianym pianinie, a ja oczywiście musiałem odstawić szopkę.
Ściągnąłem gaśnicę ze ściany i udając gitarzystę przypadkowo nacisnąłem na spust. Wyobraźcie sobie całą salę i nas w tej pianie.
Dobrze, że pan, który tego pilnował, wyszedł na papierosa.
Po ucieczce nie chodzę tam do dziś.
Jeśli chodzi o sam klub to świetna inicjatywa :) Co do gaśnicy, mój kolega w ten sam sposób otworzył ją kiedyś w szkole :D
Mi sie tak zdarzylo..w aucie. Gasnica byla pod siedzeniem, a ja przy wysiadaniu ja zahaczylam jakims cudem. Wszystko biale :(
Co wy: zawleczek w gaśnicach nie macie?
Mi tam zawsze na przeglądzie plombują zawleczkę nawet takim "plastikowym łańcuszkiem"....
No nieźle 😁
Przynajmniej dobrze, że go w tamtym momencie nie było :D
Nie zapomnę jak u nas w gimnazjum jeden umbecyl odbezpieczył wszystkie gaśnice w szkole i jedna wybuchła, bo proszkowa była nie pianowa.
Ciekawi mnie czy ktoś to zgłosił, i czy są tam kamery.
Tylko gaśnicę przed użyciem trzeba odbezpieczyć...