#LErJ0

Mama wysłała mojego młodszego brata po kilka rzeczy do pobliskiego sklepu. Gdy już wyszedł zauważyłam, że jego telefon i portfel z pieniędzmi leżą na stole. Pomyślałam sobie, że zaraz po to wróci. I za chwilę rozległ się dzwonek do drzwi. Drzwi były otwarte, więc krzyknęłam do niego:
- No wejdź jełopie, przecież otwarte! Czego tam sterczysz?!
No i wszedł... listonosz. Ja cała zaczerwieniona przeprosiłam. Jak się później okazało, brat przypomniał sobie o braku portfela przy kasie.
Lela Odpowiedz

"No wejdź jełopie, przecież otwarte..." czy tylko ja czytałam to mając przed oczami Halinkę Kiepską? ?

Nevii

Ja tez :D

InessaMaximova

Nie ty jedna :D

PaniX

oj za duzo tej patologicznej rodziny sie oglada :D

badziebadlakalafijor

@LubiePociagi, do Paździochowej bardziej pasuje 'Marian, Ty łysa pierdoło!' 😂

likeanangel Odpowiedz

Listonosz pewnie nie takie rzeczy słyszał ☺

bleyka09 Odpowiedz

Zrobiłam kiedyś podobnie. Mieszkałam w akademiku, w pokoju obok mieszkała moja przyjaciółka. Pewnego dnia czekałam aż do mnie przyjdzie i jak usłyszałam pukanie, powiedziałam najpierw proszę, ale nikt nie wszedł więc krzyknęłam: "No weź właź, przecież Ci nie będę drzwi otwierać jak jakiejś księżniczce". I owszem weszła do pokoju, tylko nie koleżanka a kierowniczka akademika.....

Moshimoshi Odpowiedz

Mina listonosza musiała być bezcenna :D

RenesmeeAndJacob Odpowiedz

Hehehe, uśmiałam się ?

RenesmeeAndJacob

* :D

Potterhead13 Odpowiedz

Do Halinki Kiepskiej pasuje, to fakt. Ja bym na twoim miejscu też zrobiła się cała czerwona.

Jakio Odpowiedz

HahAhha ????

biszkoptowa00 Odpowiedz

"no wejdź jełopie, przecież otwarte" you made my day xd

Dodaj anonimowe wyznanie