Dzisiaj pierwszy raz spotkałem dyrektora mojego zakładu pracy. Oczywiście wyciągnął rękę, aby się przywitać i doszło do uścisku dłoni. Na mojej ręce był glutek z nosa, który musiałem wyciągnąć przypadkowo przecierając nos. Zauważyłem już po. Ciekawe kiedy on odkrył co mu pozostawiłem.
Dodaj anonimowe wyznanie
My tu gadu gadu a glutek podróżuje z ręki do ręki. Moze juz w Chinach jest.
Z glutkiem przez świat.
Może ten glutek wcale nie był twój tylko go zabrałeś np. z poreczy w autobusie he he