#L98Zy
Od miesiąca zaczęłam odnawiać kontakty. Idzie mi naprawdę świetnie. Znajomi się nie odwrócili, chociaż mogli. A on? On mi może nie zabrania, ale jego teksty typu "a myślałem, że ten wieczór spędzimy razem" mnie wykańczają. Który raz z kolei mam oglądać ten sam film/bajkę? Wychodzę trzy, może cztery razy w miesiącu, a dla niego to i tak za dużo. Gasnę w oczach. Kiedyś wesoła, poukładana, mająca pełno przyjaciół dziewczyna. A dziś? Kobieta mająca 23 lata, zero przyjaciół, ograniczona tylko do dziecka, domu, gotowania obiadów, faceta.
Ale postanowiłam odbić. Zaczęłam wychodzić do ludzi. Trzymajcie kciuki, aby ten uśmiech, który kiedyś nie schodził mi z twarzy, pojawił się znów na stałe.
Jeśli chce z tobą spędzać wieczory to może spróbujcie też czasem razem wyskoczyć (jeśli byście chcieli to można też z znajomymi) na jakąś imprezę albo nawet do kina czy restauracji. Dziecko do rodziców albo jakiejś znajomej, przecież przez kilka godzin wytrzyma, a wy pobawicie się razem.
Nie daj się zamknąć w klatce, myślę, że twój facet przejrzy na oczy kiedy odżyjesz 😉
Albo mu odbije i stwierdzi, że jest zdradzany bo jej nie wystarcza.
Łączy Cię z nim coś więcej niż dziecko?
Mialam podobnie, on miał czas na wszystko i dla wszystkich. Ja siedziałam z dzieckiem w domu i nie miałam jak gdzieś wyjść bo zaraz były fochy, wzdychanie, sapanie bo przecież mogę sobie córkę wziąć ze sobą. Zaczęłam kręcić i kłamać żeby móc pójść na kawę do koleżanki bez nudzącego sie dziecka. Stwierdziłam ze takie życie jest bezsensu a ja potrzebuję partnera, któremu zależy również na moim szczęściu, zamiast samoluba. Odeszłam.
Nie daj się zamknąć, takie poświęcenie nie wyjdzie ci na dobre. Piszesz, że jego życie oprócz domu i pracy kręci się też wokół kolegów. Dlaczego ty masz rezygnować ze znajomych, a on nie? Branie na litość gadkami typu "myślałem, że dziś spędzimy wieczór razem" jest gorsze, niż powiedzenie wprost, żebyś została w domu. Nie dość, że psuje plany, to jeszcze zaczynasz mieć wyrzuty sumienia, że w ogóle pomyślałaś o wyjściu. Nie pozwól na taki rozwój sytuacji, bo związek może okazać się toksyczny. Znajdźcie kompromis. Powodzenia!
ugryz go
A powiedziałaś mu o tym, że Cię nudzi takie spędzanie czasu? Przecież można iść do kina, teatru, restauracji, czy na długi spacer. Chyba, że nudzi Cię jego towarzystwo.
Zamiast pisać to wyznanie, to może mu po prostu powiesz to samo co tutaj napisałaś? Chyba zrozumie... tak ciężko rozmawiać, lepiej żalić się na wyznaniach.
Anonimowa rodzinka trzyma za ciebie kciuki i życzy powodzenia! 😊
Uwaga: może powiedz mu jak się czujesz.