#L0uJJ
Przywiózł mi lalkę. Mianowicie mulatkę. Ucieszyłam się bardzo i od razu zaczęłam ją rozbierać, żeby przebrać ją w jakąś ładną sukienkę - jakoś mi nie przeszkadzało że jest czarna :D Ściągam niebieskie śpioszki, i co widzę? Moja piękna Kasia ma siusiaka! Mama w śmiech, tata speszony, a ja zachwycona czymś nowym. Kasia jednak pozostała Kasią i była małą transwestytką, bo nadal ubierałam ją/go w sukienki.
Tato nie kupił mi nigdy więcej sam lalki.
ja zawsze tworzylam z moich lalek zwiazki homoseksualne, bo nie mialam lalek "chlopcow" :(
haha robilam to samo :D
A ja miałam 2 facetów ale jeden brzydki (inny kolor głowy od ciała) a drugi się zepsuł i wtedy obcinalam wlosy lalka na chlopaka ;-)
My z koleżankami zawsze jak bawiłyśmy się lalkami (a bylo nas zwykle 5 lub 6) i tylko 2 Keny na tyle Barbie! Przed zabawą zawsze było losowanie, ktora tym razem ma zaszczyt miec faceta do lalki :D czasem kumpela przynosila swojego Kena, ale byl niepelnosprawny - mianowicie miał skazę na nodze i twarzy i nikt go nie chciał 😝
Ja miałam jednego Kena, ale gdy się zepsuł (chyba stracił głowę) to zastąpiłam go pluszakiem xD
Miałam Kena, ale przypadkiem urwałam mu głowę. Więc opitoliłam jedną Barbie na jeża i dałam jej garnitur bezgłowego Kena. Działało :D
Ja miałam jednego Kena i strasznie dużo lalek płci pięknej, więc jakoś musiały się dzielić...
u mnie lalki żeniły się z misiami bo to byli chłopcy
ja miałam jednego kena, którym lalki musiały dzielić się na zmianę, wcale nie lepiej :P
Ja urywałam brzydszej lalce głowę, by nie było widać makijażu. No i one były chłopakami xdd
Miałam dwóch chłopów: pięknego księcia, który miał żonę (zestaw) i połnagiego Tarzana, który był kawalerem... i dwanaście dziewczyn
W dzisiejszych czasach to już nawet dziwne nie jest :D
Wyprzedziła modę :D
Lalka z Tajlandii :D
A to niespodzianka! :D
A ja miałam bobaska, niestety był chłopcem. Bardzo chciałam mieć dziewczynkę, dlatego wszelkimi sposobami próbowałam pozbyć się tego szczególnego "punktu". Nożyczki niestety nie zdziałały wiele w tej sprawie... :D
Jak bylam mala mialam bobasa Madzie, ktora niestety trzeba bylo wyrzucic bo sie rozpadala. A ze akurat zblizaly sie mikolajki to od mikolaja dostalam bobaska, ubranego na niebiesko (od zawsze wolalam to od rozowego). Wiec rozbieram moja nowa Madzie żeby ja przebrac i okazuje sie, ze Madzia jednak jest Pawelkiem 😝
Swoja droga mam go do tej pory
Madzia i Pawełek-jak w M jak Miłość
Skąd on to wziął? :o Przecież nawet Ken nie miał siusiaka...
Są lalki z genitaliami, żeby wytłumaczyć dzieciom, jak wygląda i co ma druga płeć. Ale raczej nie bywają tranwestytami :)
Zawsze bawiłam się lalkami ucinając im nogi, ręce i głowę ;)
Ja miałam dwóch kenów, tylko obydwaj doznali małego wypadku. Jeden został jednonożny a drugi bezgłowy... Trochę kleju i jakoś dawałam radę. Zawsze z koleżankami byłyśmy bardzo kreatywne i małyśmy specjalnego misia, który robił za grubego, starszego gwałciciela... Tak.
Ja miałam lalkę z siusiakiem, ale to był chłopiec. Były też do wyboru dziewczynki :)