#L07BG
Zbliżało się wesele w rodzinie jednej z moich przyjaciółek. Dziewczyna nie umiała tańczyć, a wielokrotnie opowiadała mi, że ma samych starszych kuzynów i chce się przed nimi dobrze zaprezentować. No to pewnego dnia ja, ona i jeszcze jedna dziewczyna pojechałyśmy na rowerach do lasu, bo tam nikt by nam nie przeszkadzał ani nie cisnął beki z tego co robimy. Zaciągnęłyśmy rowery na jakąś polankę ukrytą między drzewami, puściłyśmy disco polo i jedyne co mogło nas tam zatrzymać to mrówki.
Niestety z krzaków nagle wyskoczył jakiś starszy dziadek. Myślę, że w tamtym momencie pomyślałyśmy wszystkie, że to jakiś pedofil. Zaczęłyśmy uciekać z tymi rowerami i przedzierać się przez piaski i chaszcze. Kiedy byłyśmy już bezpieczne, dziewczyna, która była ze mną i moją uczennicą stwierdziła, że ten gościu był podobny do jej dziadka...
Zgadnijcie co usłyszała, kiedy wróciła do domu? „Kochanie, następnym razem jak będziesz chciała urządzić imprezę, to mogę ci pożyczyć stodołę”.
Jak można nie poznać swojego dziadka :D
Z zaskoczenia, stresu, zszokowania
Inpreza w stodole, razem z sianem i disco polo, taj swojsko!
Dziadek widział że impreza to chciał się dołączyć :)
Fajny dziadek!
Coo! naprawdę nie wierzę