#zo4YA
Gdy skończył się rok szkolny i zaczęły się wakacje, mama chciała wziąć urlop. Stwierdziłam – spoko, poradzę sobie.
Wakacje prawie minęły, a ja miałam wolne raptem przez kilka dni. Wiem, że ja miałam wakacje co roku i mogłam wypocząć, a mama rzadko kiedy, ale myślę, że mi też należą się wakacje. Nigdzie nie mogę wyjść, spotkać się czy iść na miasto z przyjaciółmi i chłopakiem, bo nie wiem kiedy zadzwoni z informacją (ona mnie informuje, nie prosi), bym znowu poszła za nią do pracy.
Czy tylko mi się wydaje, czy jestem wykorzystywana przez własną mamę?
Jesteś.
Nie wydaje Ci się, postaw jasno granice. Daj znać, że nic nie musisz, a jest to Twoja dobra wola.
Racja. Dorośli ludzie maja tylko 26 dni urlopu, a nie 60 w wakacje...
Urlop dotyczy ludzi pracujących w oparciu o umowę o pracę i może to być 20, albo 26 dni, zależnie od stażu pracy. Osoba prowadząca własną działalność gospodarczą płatnego urlopu wypoczynkowego, ani żadnego innego nie ma. Podobnie na umowach zlecenie i o dzieło.
26 dni urlopu wypoczynkowego oznacza 26 dni roboczych, więc przez wakacje będzie to około 44 dni, a nie 60 licząc tylko pełne miesiące lipiec i sierpień.
Na następne wakacje szukaj pracy albo umów sie z mamą ze Cię zatrudni na jasno i z góry określonych zasadach.
umowe najlepiej spisac
Dzieci w wakacje bardzo często pracują, to jest dobry czas by zarobić na jakieś swoje zachcianki. Sama praca u mamy nie jest problemem, to też naturalne, że im ktoś jest starszy tym jeżeli ma możliwość czasem chce odciążyć rodziców. Problemem jest brak jasnych reguł i wynagrodzenia.
Nie wydaje ci się.
To zależy czy odziedziczysz ten biznes czy on istnieje tylko dopóki twojej mamie sie chce.
Nie jesteś. Jesteś wykorzystywana przez samą siebie i swój brak asertywności. Tak trudno powiedzieć nie? Porozmawiać, ustalić limit tych zastępstw? Sami sobie tworzycie problemy.
Zgadza się, tylko ci się wydaje wyrodna gówniaro. Może byś łaskawie zauważyła, że jesteś zwyczajnie niemal cały rok pieprzonym darmozjadem. Więc weź się do roboty i pomóż matce.
A Ty masz jeszcze ku temu wątpliwości?