Jestem tu, aby przyznać się, że paliłam w ciąży paczkę dziennie. Wiedziałam, że to nieodpowiedzialne i niebezpieczne dla dziecka, ale nie mogłam tego rzucić. Nie potrafiłam sobie poradzić z uzależnieniem i nie byłam w stanie zrezygnować z papierosów. Mimo tego moje dziecko urodziło się zdrowe. Byłam ogromnie szczęśliwa i wdzięczna za to, że nie miało jakiejś wady, że nie urodziło się upośledzone, ale także bardzo zaniepokojona tym, że mogłam je skrzywdzić swoim nałogiem. Tak naprawdę strach przyszedł dopiero jak byłam na sali porodowej. Wtedy do mnie dotarło, co się może strasznego wydarzyć przez moją nieodpowiedzialność. Nawet nie czułam bólu podczas porodu, nie czułam bólu szycia, nic, bo obawa o stan dziecka była tak duża, że tylko to pamiętam z tego dnia. I ta ulga, kiedy okazało się, że wszystko jest OK...
Od tamtej chwili postanowiłam rzucić palenie i skupić się na byciu dobrą matką dla swojego dziecka. I nie zapaliłam już od 5 lat ani jednego.
Wierzę, że każdy może zmienić swoje złe nawyki i zacząć żyć lepiej. Chcę być lepszą osobą i matką i postanowiłam, że nigdy więcej nie wrócę do palenia.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie, Twoje dziecko nie jest zdrowe, a Ty jesteś skrajnie głupia i nieodpowiedzialna.
Palenie papierosów przez matkę w trakcie ciąży zawsze prowadzi do powstania jakichś niekorzystnych mutacji u płodu, z czego nie wszystkie ujawniają się w trakcie rozwoju płodowego. Prawdopodobnie zafundowałaś mu bombę z opóźnionym zapłonem - wszystkie nieprawidłowości wyjdą wraz z dalszym rozwojem dziecka, albo u Twoich wnuków. Lepiej się módl, aby nie było to nic poważnego.
Nie palę i absolutnie nie zamierzam zaczynać, dziecka też nie planuję, więc mnie to niezbyt dotyczy. Może się mylę, a źródeł podać nie mogę, bo zwyczajnie gdzieś to kiedyś usłyszałam w okolicach gimnazjum. Możliwe też, że to wiedza nieaktualna po prostu. Wspominam, bo chcę to zweryfikować. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że w przypadku silnego uzależnienia nie należy całkowicie rezygnować z papierosów podczas ciąży, a jedynie je ograniczyć, ponieważ organizm matki może źle znieść tak nagłą zmianę i mieć równie zły wpływ na dziecko. Alkoholu to nie dotyczyło, jedynie papierosów.
Solange moja mama usłyszała to samo od lekarza i paliła całą ciążę ze mną. Mam prawie 30 lat i nie mam problemów ze zdrowiem.
moj stary to uslyszal od lekarza, teraz typ z pochp w jednej rece ma peta, w drugiej inhalator, no ja nie wiem, na ile to zdrowe
no i raczej mowia to lekarze starej daty, a wieloletni smierdziele nie minimalizuja nalogu, tylko uzywaja tego argumentu jak wytrychu, by smrodzic nadal
@Solange
Nie ma żadnych badań które by dowiodły złego wpływu rzucenia palenia na płód. To część starych mitów związanych z paleniem, jak to że papierosy pomagają na jąkanie. Jest za to cała masa badań dowodzących szkodliwego wpływu tego konkretnego nałogu.
Poza tym lepiej by zespół odstawienia miała matka na początku ciąży niż noworodek. Tak, dzieci potrafią się urodzić uzależnione.
To są bzdury powtarzane przez baby, które nie chcą rzucić.
Solange, to jest mit. Alkohol, papierosy należy odstawić od razu.
Płodowy Zespół Ponikotynowy (FTS- Fetal Tabacco Syndrome) to choroba występująca u dzieci, których matki podczas ciąży paliły papierosy.
Ciężarna paląc naraża swoje dziecko na:
astmę;
choroby układu krążenia;
padaczkę;
zaburzenia mowy i trudności w koncentarcji;
nagłą śmierć łóżeczkową;
niską wagę po urodzeniu;
zespół odstawienia (objawy głodu nikotynowego).
czy nie jest chore, to sie dopiero okaze
a i tak ma startowo wieksze szanse np. na raka
Ma już 5 lat. Większość z tych rzeczy wyszło by od razu. Zresztą, kobieta rzuciła. Teraz już nie ma co jej biczować. Sama wie, że źle zrobiła. Zdrówka za równo dla mamy jak i dziecka ;)
nie no jasne, jestem dumna, ze rzucila i powinna byc wzorem dla innych
natomiast to nie jest tak, ze konsekwencji nie ma
Patrząc po ogóle odpowiedzi autorka została zlinczowana, choć może jej historia da innej kobiecie do myślenia. Ona z przeszłością nic już nie zrobi. Ma możliwość zmienić tylko przyszłość.
I tak jesteś skrajnie nieodpowiedzialną idiotką.
A wady u dziecka mogą wyjść po czasie. Albo u jego dziecka, a twojego wnuka. Także gratuluję.
Po co decydowałaś się na dziecko skoro potem ryzykowałaś jego zdrowiem i życiem? Ja to nigdy nie pojmę kobiet i ich chorego podejścia do macierzyństwa. Niby cud narodzin, jedyne co szczęście da ci w życiu i ble ble ble a potem jaranie w ciąży, picie, bicie, znęcanie psychiczne, odwracanie wzroku kiedy ojciec tyran tłucze wasze szczęście, brak pomocy gdy dziecko ma problemy, zero zainteresowania jego przyszłością, podejście na zasadzie jakoś to będzie itd.. rozdwojenie jaźni czy jak? Nie wyobrażam sobie żeby robić takie rzeczy ludziom których kocham.
Niestety wszystko wyjdzie po latach w dorosłym życiu...
Akurat nie zaleca się aby nałogową palaczka w trakcie ciąży odstawiła nikotynę jeśli jest od niej uzależniona. Nawet próby rzucania czy zmniejszenia ilości palenia powoduje poważne problemy bo prganizm walczyć jj
Bo organizm walczy już z ciążą. A do tego zespół odstawienia :/
Bzdura.
To mit, należy odstawić od razu.
Organizm walczy z ciążą??? WTF???
Z tą walką z ciążą to akurat jest ziarno prawdy. Organizm robi dużo rzeczy, żeby odrzucić ciążę i często mu się udaje. Fajnie to wyjaśnił Dawid Myśliwiec w filmiku chyba "organizm kobiety nie chce ciąży" czy coś takiego