#KrnJQ

Rozmawiałam z moją ciocią i zeszło na temat różańców majowych. A zwłaszcza o jednym w szczególności. Na takie różańce chodzą zazwyczaj starsze panie albo ludzie bardziej pobożniejsi, zresztą wiecie na pewno jak to wygląda.
Uczestniczyła w tym też także pewna pani, która ma padaczkę i w trakcie dostała ataku. Ciocia opowiadała, że parę osób, które wiedziały jak pomóc, trzymało tę kobietę tak, aby podczas ataku nie zrobiła sobie krzywdy.
Na moje pytanie, czy przerwali odmawianie modlitwy, ciocia pokręciła głową.

A teraz wyobraźcie sobie, że wracacie skądkolwiek, niebo w maju zachmurzone, godziny grubo popołudniowe, a pod krzyżem leży trzęsąca się kobieta, jedni ją trzymają, a pozostali nad nią się modlą.
vylarr Odpowiedz

A już myślałem, że pozostałe mohery uznały że tamta została opętana i zaczęły egzorcyzmy.

onehundredfour

nie wiem czemu ale zaśmiałem się

Eureenergie

vylarr, tak samo xd

dobrytoransu

@vylarr za dużo anonimowych xd

Uzytkownik404 Odpowiedz

"bardziej pobożniejsi"...

*bardziej pobożni
lub
*pobożniejsi

Wybierz jedno.

tramwajowe Odpowiedz

To jest nabożeństwo majowe. Nie ma nic wspólnego z różańcem.

Ookami Odpowiedz

No ale co w sumie mieli robić? Stać nad nią i się przyglądać jak przechodzi atak? Czy udawać, że wiedzą co robić? Przyszli się modlić, kobieta dostała ataku ale zajęły się nią osoby znające temat. To pozostali robili to, po co przyszli.

elka6 Odpowiedz

Och. Różańce majowe. Ciocia będąc na takim nabożeństwie była pewna, że jest na różańcu. Majowym. I przeprowadziła potem z Tobą rozmowę. O takim jednym, szczególnym, majowym różańcu.
Owszem, w maju są odprawiane szczególne nabożeństwa okresowe. Nigdy w życiu nie słyszałam, żeby ktokolwiek, kto NAPRAWDĘ w nich uczestniczy używał określenia "majowy różaniec". Nikt, nigdzie, w żadnym regionie Polski, w którym dane mi było przebywać w maju.
A teraz wyobraźcie sobie, że autorka wraca skądkolwiek, godziny popołudniowe, pod krzyżem modlą się ludzie... a ona wymyśla sobie historię mającą w założeniu kompromitować w/w osoby. Bardziej prawdopodobne według mnie.

onehundredfour Odpowiedz

Moim zdaniem powinni wezwać karetkę, a nie modlić się nad nią. Dobra, okej, że ją przytrzymali, żeby nie zrobiła sobie krzywdy, ale jednak atak padaczki jest dość poważny. Właśnie pamiętam taką sytuację, gdy ksiądz w naszym kościele podczas mszy miał atak padaczki no i po prostu umarł. Tak więc msza nie powinna być kontynuowana albo chociaż mogli zadzwonić po tę cholerną karetkę. ugh

Satanismus

Wzywa się pogotowie jeżeli: napad drgawek trwa dłużej niż 2 minuty, powtórzył się w ciągu godziny, chory nie odzyskał przytomności, ma cukrzycę lub nadciśnienie, lub jeżeli atak nastąpił u kobiety w ciąży.
Jeśli miała transport do domu i nie spełniała powyższych kryteriów + atak nie był jej pierwszym w życiu to nie ma konieczności wzywania pogotowia.

worm Odpowiedz

"Na takie różańce chodzą zazwyczaj starsze panie albo ludzie bardziej pobożniejsi, zresztą wiecie na pewno jak to wygląda."

Otóż nie wiemy - co to są różance majowe?

Lyssa Odpowiedz

skoro juz kilka osób ją trzymało, to nie było najmniejszego powodu by pchac sie dodatkowo - po kiego? i tak by nic nie zrobili, a tylko by przeszkadzac mogli

Siekmaa Odpowiedz

W maju nie odmawia się różańca tylko litanię

Mondrzi Odpowiedz

Katole patole

Dodaj anonimowe wyznanie