#KrZKF
"Poznam mężczyznę w wieku 25-30 lat, który interesuje się wędkarstwem - mój ojciec to zapalony wędkarz, więc jego przyszły zięć też taki musi być. Kto wie, może po ślubie pozwoli mu potrzymać którąś ze swoich wędek, ale na to trzeba sobie zasłużyć ciężką pracą. Nie muszę chyba dodawać, iż musi się znać na sporcie i swobodnie operować pojęciami typu: set, gem, tercja. Kandydat musi być silny, bo mnie już tak kręgosłup boli od noszenia drewna na opał, że boję się, iż w przyszłości będę mogła zagrać Quasimoda w przedstawieniu szkolnym moich przyszłych dzieci.
Mój przyszły mąż musi lubić zwierzęta, w szczególności psy i żubry. Psy, bo moja siostra ma bardzo nerwowego prawie labradora, który atakuje wszystko co się rusza. Żubry, bo mój ojciec kolekcjonuje je w swoim kantorku, w szczególności te butelkowe, bo picie z puszkowego mu nie smakuje. Miło by było, gdyby mężczyznę moich marzeń pociągał hazard, ponieważ co roku podczas świąt (Boże Narodzenie, Wielkanoc, pierwszy listopada) spotykamy się całą rodziną i gramy w pokera na pieniądze, a gdy te się skończą, również na życie. W sumie to nie jestem wymagająca, może nie mówić dużo, bo nie lubię, gdy ktoś dużo gada, więc niemowy też będą mile widziane. Niestety mężczyźni w rurkach z wyżelowanymi włosami są zdyskwalifikowani, ponieważ mój szwagier nie lubi mężczyzn bez jaj. Szwagier jest też homofobem.
Słucham muzyki disco polo, więc fan techno długo przy mnie nie pociągnie, często śpiewam, gdy jestem w łazience, niekoniecznie podczas kąpieli. Lubię sobie wypić kieliszek wina do kolacji i butelkę wina po kolacji. Kocham chodzić na zakupy, słowo WYPRZEDAŻ działa na mnie pobudzająco. Niestety czarnoskórzy i mężczyźni o niemieckim pochodzeniu są wykluczeni, bo mój ojciec to rasista. Ojciec też bardzo często miewa problemy gastryczne, więc w moim domu trwa ciągła "Gra o Tron" - a przypominam, mamy tylko jedną łazienkę. Może wspomnę też o przyjacielu rodziny - Pawle - jest to człowiek, który mimo tego, iż nie ma zębów i lubi czasami pić do odcięcia, zaskarbił sobie sympatię mego taty do tego stopnia, że podczas ostatniej wizyty ojciec stwierdził, że jeżeli nie znajdę sobie narzeczonego do końca roku, odda mnie w ręce Pawła, na co Paweł rzekł "ZGODA".
Na koniec jeszcze kilka słów o mnie, lubię spędzać wieczory w kocu, nie robiąc nic. Oglądam ambitne seriale, m.in. "M jak miłość", "Barwy szczęścia" oraz "Na dobre i na złe". Ludzie twierdzą, że jestem wredna, oczywiście to pomówienia, ponieważ bardzo dobrze dogaduję się z kilkoma ludźmi. Jeżeli jesteś zainteresowany, napisz".
Chce ktoś moją rodzinę? Dopłacę!
"Ojciec też bardzo często miewa problemy gastryczne, więc w moim domu trwa ciągła "Gra o Tron" " - jak dla mnie najśmieszniejsze w całym wyznaniu 😂😂
Haha dla mnie teź ;D
i co,ktoś się odezwał?
Kilka komentarzy wyżej ktoś się odezwał na ten anons :D
Pewnie Paweł :P
A co jeśli to rodzina napisała to wyznanie podając się za główną bohaterkę wyznania, a potem jej to pokażą? A to śmieszki
Ogłoszenia prawie że godne autorstwa mego taty - On dodałby jeszcze szczyptę sarkazmu i ironi oraz zagadki logiczne żeby ograniczyć kandydatów
Kolega pyta gdzie może znaleźć to ogłoszenie, bo chętnie umowiłby się z taką dzoewczyną.
Czekamy na Ciebie kawalerze - rodzina zainteresowanej.
Głupia jesteś autorko, genialne ogłoszenie :3
Genialne ogłoszenie :D
"Na dobre i na złe" to Ty nie obrażaj...a raczej Twoja siostra😉
A co z najwybitniejszym dorobkiem Polskiej kinematografii "Klanem" nie ogladasz klanu,nie ide z Tobą do łóżka...
Jacyś chętni? :D