Moi znajomi piekli kiełbaski przy ognisku wyświetlanym w tv.
TwinpeaksReturn
I co upiekli?
asienaebaam
Tak się nią zajadali, że sądzę, że tak 😛
Makigigi
Kiełbaski przy ognisku w tv są bardziej godne uwagi niż kawałek ściany.
asienaebaam
A kojarzycie (tylko nie pamiętam czy to tu było) jak gość pisał, że się z kolegami najarali i nie mogli oddychać, koniecznie potrzebowali świeżego powietrza. Nie mogli otworzyć okna, więc wybili szybę - och, jaka ulga. Poszli spać, a rano się okazało, że wyje*ali szybę w meblościance.
Kalina
Mój Boże xDD
Arszenik
Asienaebaam, jakoś nie chce mi się wierzyć, że ci Twoi znajomi TYLKO jarali. Przejarałam w życiu naprawdę dużo, ale nigdy nie miałam takiej fazy, żeby piec kiełbaski przed tv albo wybijać szybę w meblościance myśląc, że to okno. Coś mi się wydaje, że ktoś Twoim znajomym mógł wcisnąć jakąś chałę, albo co gorsza dopalacze, bo człowiek nie zachowuje się po paleniu tak jak piszesz ;)
the1975
Arszenik, to że Ty nie masz takich odlotów, nie znaczy, że to była mieszanka dopalaczy. Każdy człowiek inaczej reaguje, każdy ma inny organizm. Ja na przykład upalona, śmieję się bez przerwy, ze wszystkiego, nie obcy mi nawet najgorszy czarny humor, a moja przyjaciółka, paląca tego samego skręta widziała uciekające kosze i rozmawiała ze swoją zmarłą rybką. Wszystko zależy od tego, jak kto co sobie wmówi, nie raz wkracza tu efekt placebo. Myślisz, że się upaliłaś, więc tak właśnie się zachowujesz i mimo chęci czasem nie możesz przestać, bo faza weszła. Może i na początku Ci znajomi tak samo zaczęli dla żartów piec kiełbaski przy tv, a potem tak im to weszło do głowy, że naprawdę tak myśleli.
asienaebaam
Arszenik, pierwsza historia jest moja, druga przeczytana w internecie. Owszem, była mieszanka ale wódki i gandzi. O dopalaczach jeszcze wtedy nie słyszeliśmy (stara jestem).
Arszenik
the1975, o ile śmianie się ze wszystkiego rozumiem (sama nieraz miałam takie napady śmiechu, że aż mnie brzuch później bolał) tak nie mogę skumać tego, jak można mieć halucynacje po ganji. Po prostu nie i koniec. Paliłam wszystkie 3 rodzaje i przeróżne odmiany zioła. I te bardzo mocne i te słabsze. I NIGDY ani ja, ani nikt z moich znajomych, którzy palili razem ze mną nie miał żadnych halucynacji, zwidów, itp.
Asienaebaam dopalacze ja pamiętam jeszcze z gimnazjum (a było to ponad 10 lat temu) gdzie funkcjonowały one w sklepie, który nazywał się "kolekcjoner". :)
ZapomnialamHaslaZnow
Na mnie zadziałała tak tabletka przeciwbolowa popita kawą, zgodnie z zaleceniem lekarza. Zresztą już o tym kiedyś pisałam. Resztę tabletek rozdalam ludziom w pracy, a to na ból głowy, brzucha itd. Nikomu nic nie było po nich. Tak mój organizm reaguje. Nie biorę nic oprócz apapu 😁
Moi znajomi piekli kiełbaski przy ognisku wyświetlanym w tv.
I co upiekli?
Tak się nią zajadali, że sądzę, że tak 😛
Kiełbaski przy ognisku w tv są bardziej godne uwagi niż kawałek ściany.
A kojarzycie (tylko nie pamiętam czy to tu było) jak gość pisał, że się z kolegami najarali i nie mogli oddychać, koniecznie potrzebowali świeżego powietrza. Nie mogli otworzyć okna, więc wybili szybę - och, jaka ulga. Poszli spać, a rano się okazało, że wyje*ali szybę w meblościance.
Mój Boże xDD
Asienaebaam, jakoś nie chce mi się wierzyć, że ci Twoi znajomi TYLKO jarali. Przejarałam w życiu naprawdę dużo, ale nigdy nie miałam takiej fazy, żeby piec kiełbaski przed tv albo wybijać szybę w meblościance myśląc, że to okno. Coś mi się wydaje, że ktoś Twoim znajomym mógł wcisnąć jakąś chałę, albo co gorsza dopalacze, bo człowiek nie zachowuje się po paleniu tak jak piszesz ;)
Arszenik, to że Ty nie masz takich odlotów, nie znaczy, że to była mieszanka dopalaczy. Każdy człowiek inaczej reaguje, każdy ma inny organizm. Ja na przykład upalona, śmieję się bez przerwy, ze wszystkiego, nie obcy mi nawet najgorszy czarny humor, a moja przyjaciółka, paląca tego samego skręta widziała uciekające kosze i rozmawiała ze swoją zmarłą rybką. Wszystko zależy od tego, jak kto co sobie wmówi, nie raz wkracza tu efekt placebo. Myślisz, że się upaliłaś, więc tak właśnie się zachowujesz i mimo chęci czasem nie możesz przestać, bo faza weszła. Może i na początku Ci znajomi tak samo zaczęli dla żartów piec kiełbaski przy tv, a potem tak im to weszło do głowy, że naprawdę tak myśleli.
Arszenik, pierwsza historia jest moja, druga przeczytana w internecie. Owszem, była mieszanka ale wódki i gandzi. O dopalaczach jeszcze wtedy nie słyszeliśmy (stara jestem).
the1975, o ile śmianie się ze wszystkiego rozumiem (sama nieraz miałam takie napady śmiechu, że aż mnie brzuch później bolał) tak nie mogę skumać tego, jak można mieć halucynacje po ganji. Po prostu nie i koniec. Paliłam wszystkie 3 rodzaje i przeróżne odmiany zioła. I te bardzo mocne i te słabsze. I NIGDY ani ja, ani nikt z moich znajomych, którzy palili razem ze mną nie miał żadnych halucynacji, zwidów, itp.
Asienaebaam dopalacze ja pamiętam jeszcze z gimnazjum (a było to ponad 10 lat temu) gdzie funkcjonowały one w sklepie, który nazywał się "kolekcjoner". :)
Na mnie zadziałała tak tabletka przeciwbolowa popita kawą, zgodnie z zaleceniem lekarza. Zresztą już o tym kiedyś pisałam. Resztę tabletek rozdalam ludziom w pracy, a to na ból głowy, brzucha itd. Nikomu nic nie było po nich. Tak mój organizm reaguje. Nie biorę nic oprócz apapu 😁
Smakowała? Preferujesz stare czy nowe budownictwo?
Jak zawsze brak najważniejszych informacji :(
Możemy Cię już nazywać pustakiem czy jeszcze nie? 😂
W myśl zasady "jesteś tym co jesz"? : D
Boże, co gastro robi z człowiekiem... XD
Podaj dilera
Ajj pewnie Magda Gessler by się zajadała :D 😂
W końcu, wśród setek bzdur konkretne wyznanie 😀
Phi. Mój mąż, po wesołym papierosie raz jadł pierogi z mięsem posypane cukrem, a innym razem kanapkę z żółtym serem, keczupem i Nutellą :D
Zryj gruz
Te z azbestem były bardziej wytrawne xD