#Kk4wI

Nie wiem jak, nie wiem kiedy, ale zakochałem się w mojej przyjaciółce. Długo wstrzymywałem się, czy jej to powiedzieć, bo nie chciałem zepsuć relacji, jaka między nami była. Dogadywaliśmy się naprawdę super – do dnia, kiedy postanowiłem jej powiedzieć co czuję.

Kiedy w końcu odważyłem się na wyznanie jej moich uczuć, zobaczyłem jej minę i już widziałem, że wydarzyło się to, czego tak bardzo się obawiałem. Mówiła spokojnie i bez krzyku, ale czuć było, że nie jest z tego powodu zadowolona. Po długiej rozmowie usłyszałem tylko, że powinniśmy ograniczyć nasze spotkania.

Jak można się domyślić, moja samoocena powędrowała w dół i czuję się jak totalne zero. Nie pomaga fakt, że specjalnie mnie unika, choć powiedziałem jej, że chcę tylko żeby było tak jak kiedyś, rozumiem też co ona mogła poczuć, ale i tak ciężko jest mi zrozumieć, jak dwa słowa mogą przekreślić długoletnią znajomość, ot tak. Strasznie dobija mnie ta sytuacja i w sumie nie wiem co mam robić. Szkoda, bo straciłem nie tylko miłość, ale również przyjaciółkę.

A morał z tego jest taki: zastanówcie się dwa razy, czy na pewno chcecie powiedzieć coś, co wpłynie na wasze życie.
coztegoze2 Odpowiedz

Ona Ci po prostu nie chce robić nadziei, dlatego ogranicza spotkania. Co jest rozsądnym zachowaniem z jej strony. Gdyby udawała, że nic nie powiedziałeś to by nie szanowała Twoich uczuć a tak daje szansę Twoim uczuciom żeby ochłonęły i żebyś miał szansę się zakochać w kimś innym. W dłuższej perspektywie to jest najlepsze co może dla Ciebie zrobić.

Eldingar Odpowiedz

Decyzja dobra, tylko zabrałeś się do tego od dupy strony. Jeśli się z kimś przyjaźni, zwłaszcza kawał czasu, to nie wali się nie z gruchy ni z pietruchy "kocham cię, bądźmy parą". Najpierw trzeba zrobić jakieś dyskretne rozpoznanie, tak żeby w razie czego zakochany mógł się wycofać, że niby nigdy niczego nie było, a obiekt zakochania udawać, że niczego nie zauważył.
To jak to zrobiłeś przypominało bardziej skok do lodowatej wody w upalny dzień 🙄

bazienka Odpowiedz

ona ta decyzja wbrew pozorom dba rowniez o ciebie- schodzi ci z oczu, by odrzucenie nie bolalo bardziej
relacja jest do odtworzenia, ale jak juz ci przejdzie

Vito857 Odpowiedz

Dziewucha dobrze zrobiła - nie jest tobą zainteresowana, więc dała ci do zrozumienia, że nic z tego nie będzie i czas, żebyś sam nad tym pomyślał.

Essaidoprzodu Odpowiedz

Przykra sprawa, ale przynajmniej wiesz, na czym stoisz. Jeśli Wasza znajomość się skończy, będziesz musiał ją przeżyć trochę jak żałobę i pewnie kiedyś poczujesz się lepiej. Gdybyś nie wyznał jej uczuć, jeszcze przez wiele lat mógłbyś cierpieć i robić sobie nadzieję. Możesz też wytłumaczyć jej, że zależy Ci na przyjaźni i chcesz ją kontynuować. Może zmieni zdanie i nie zerwie całkiem kontaktu.

quaczek Odpowiedz

No tak, moze faktycznie mozna bylo to zrobic troche inaczej, wybadac teren, moze poprosic kogos aby ja podpytala czy ma kogos na oku aby nie sugerowac nic. Ale to teraz niewazne. Zrobiles dobrze. Zaryzykowales mowiac o swoich uczuciach a to wymaga odwagi. I dostales szczera odpowiedz wiec nie mozesz miec pretensji. Ona po prostu nie odwzajemnia Twoich uczuc a to sie zdarza bardzo czesto i nie jestes w tym sam na swiecie.
Wyobraz sobie inna sytuacje. Wyobraz sobie, ze nie mowisz jej o swoich uczuciach. Przyjaznicie sie od 10 a moze od 15 lat. Ona znajduje sobie faceta, on sie jej oswiadcza, maja zaplanowany slub a Ty jestes rowniez zaproszony. Ona na godzine przed ceremonia bierze Cie na strone i mowi: "Mialam nadzieje, ze to bedziesz Ty. Nigdy Ci nie mowilam o swoich uczuciach a Ty nie robiles pierwszego kroku wiec pomyslalam, ze zalezy Ci tylko na przyjazni" - uwierz mi Autorze, w takiej sytuacji czulbys, ze przegrales cale swoje zycie!

rowerzysta89 Odpowiedz

Jak znajdziesz inną dziewczynę to ona by ciągle Ci o tą przyjaciółkę truła dupę. Lepiej zapomnij o tej suce i szukaj dalej. Nie ma co się załamywać.

Blim Odpowiedz

Byłam kiedyś w sytuacji jak Twoja przyjaciółka. I wiesz jak się wtedy poczułam? Fatalnie. Poczułam się (jakby) oszukana, zemdliło mnie.
Będąc jej przyjacielem nie wiedziałeś, że nie jest Tobą zainteresowana? Wbrew pozorom o pewnych rzeczach nie trzeba mówić, żeby o nich wiedzieć. Miałeś nadzieję, rozumiem. Przykro mi. Flirt/budowanie relacji wymaga wyczucia. Z doświadczenia powiem, że moje najfajniejsze relacje i magiczne momenty z facetami to były te, w których pewne rzeczy pozostawały niedpowiedziane, ale gesty i działania były oczywiste ;) Nigdy nie miałam za to relacji, która zaczęła się od przyjaźni. Po prostu emocje i chemia zazwyczaj pojawiają się dość szybko, a nie w wyniku przyjaźni.

Dragomir Odpowiedz

No to już wiesz ile warta była ta przyjaźń, oraz że nie ma sensu do niej więcej wzdychać. Głowa do góry.

C30C39 Odpowiedz

Boże typie, morał z tego jest taki, że lepiej spróbować i żałować, że się spróbowało niż do końca życia zastanawiać się co by było gdyby i czy może jednak mieliście szansę. Znajomi na pewnych etapach życia się zmieniają i to naturalne, a jakbyś nie spróbował, to za dziesięć lat byś płakał, że ma męża i dzieci a może mogłoby coś z tego być.

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie