#KjGzS

Wracałam kiedyś z synem z galerii handlowej, już prawie pod domem zatrzymała mnie policja. Przekroczyłam dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. No cóż, zdarza się. Zatrzymałam się, pan policjant sprawdził mi dokumenty i powiedział, że za takie wkroczenie grozi mi mandat karny w wysokości od 100 do 200 złotych. Z nadzieją powiedziałam „To może 100?”. Pan policjant „To może wcale?”. Kamień z serca mi spadł, że skończy się na pouczeniu. Pan policjant dokończył myśl, że jeszcze w życiu nie ukarał ciężarnej kobiety i życzy mi dużo zdrowia i powodzenia.

Zatkało mnie. Nie byłam w stanie wytłumaczyć, że wcale nie jestem w ciąży. To tylko efekt przejedzenia fast foodami. Tak czy inaczej nie wiedziałam, czy mam się cieszyć z tego, że mnie nie ukarano, czy płakać, że w oczach młodego policjanta jestem po prostu gruba.
Olusza Odpowiedz

Ale było to dla Ciebie bardziej pouczające i pamiętliwe niż gdyby wlepił Ci mandat :D

Dzieckonestle Odpowiedz

Ale mnie rozczulilo to wyznanie 😍

pozbawiony Odpowiedz

zdarzenie weź na plus, ale co zrobisz z informacją że jesteś tak postrzegana, to już Twoja sprawa :D

Dragomir Odpowiedz

To lepiej by było zapłacić stówę i dalej się obżerać mak-syfiakiem? Podziękuj Opatrzności, że zesłała Ci kogoś, kto uświadomił Cię jak to wygląda szczerze, bez uszczypliwości. Nie każdy kulson by tak postąpił.

Jezderkusie Odpowiedz

Stówa mniej by bolała niż taki komentarz policjanta.

xeinap

Stówa może być zbawieniem...

Ray Odpowiedz

nie martw sie. lepiej się dobrze najeść niz
podobać byle komu 😉

kluskatoja Odpowiedz

Nie gruba, tylko ciężarna :v

Dodaj anonimowe wyznanie