Moja 8-letnia córeczka w tym roku pierwszy raz sama wymyślała prezenty na dzień mamy i taty, a my jej pomagaliśmy je kupić.
Mamie „kupiła” wino, a tacie (mi) wódkę.
W przeciwieństwie do innych, nie wyciągałabym zbyt pochopnych wniosków co do Autora. Bardzo możliwe że dziecko zaobserwowało że rodzice zawsze DOSTAJĄ butelki od innych dorosłych i uznało, że to typowy prezent. Niestety, ciężko w Polsce zmienić zwyczaj, że "nie z pustymi rękami, to kupię flaszke chociaż". Jeśli jednak jestem zbyt optymistyczna w ocenie sytuacji, to Autorze... Mam nadzieję, że to do Ciebie dotarło i już wprowadzasz zmiany w życiu.
Wyciągnij wnioski. Dzieci, w odróżnieniu do dorosłych, są zawsze szczere.
upadlygzyms
Pogląd równie szeroko rozpowszechniony co nieprawdziwy.
Gargamel427
@upadlygzyms
Może "zawsze" to przesada, ale dzieci nie mają tych wszystkich filtrów społecznych, które wykształcamy z wiekiem.
upadlygzyms
@Gargamel
Tak, z tym zgadzam się w całej rozciągłości.
Dzieci, jeśli idzie o ich własny partykularno-egoistyczny interes, kłamią i manipulują (w ramach własnych możliwości) bez żadnych zahamowań. Ponieważ nie mają tych wszystkich filtrów społecznych, wykształcanych z wiekiem.
Ja jak nie wiem co komuś kupić to kupuje mu butelkę alkoholu. Jak ktoś chce to wypije a jak nie to da komuś innemu :)
anilka
Ten koncept został ci wgrany w toku socjalizacji, tak jak temu dziecku. Dzieci nie rodzą się zaprogramowane na picie. Jak się zastanowić nad tym, że alkohol=uniwersalny prezent, to jest to na obecnym etapie rozwoju społeczeństwa w ... słabe. Czy dałbyś komuś w prezencie samarkę z białym proszkiem, bo nie wiesz, co tej osobie kupić, a jak nie zażywa, to da komuś innemu? Widzisz, jak absurdalnie to brzmi.
no to chyba czas zastanowić się nad sobą
W przeciwieństwie do innych, nie wyciągałabym zbyt pochopnych wniosków co do Autora. Bardzo możliwe że dziecko zaobserwowało że rodzice zawsze DOSTAJĄ butelki od innych dorosłych i uznało, że to typowy prezent. Niestety, ciężko w Polsce zmienić zwyczaj, że "nie z pustymi rękami, to kupię flaszke chociaż". Jeśli jednak jestem zbyt optymistyczna w ocenie sytuacji, to Autorze... Mam nadzieję, że to do Ciebie dotarło i już wprowadzasz zmiany w życiu.
Wyciągnij wnioski. Dzieci, w odróżnieniu do dorosłych, są zawsze szczere.
Pogląd równie szeroko rozpowszechniony co nieprawdziwy.
@upadlygzyms
Może "zawsze" to przesada, ale dzieci nie mają tych wszystkich filtrów społecznych, które wykształcamy z wiekiem.
@Gargamel
Tak, z tym zgadzam się w całej rozciągłości.
Dzieci, jeśli idzie o ich własny partykularno-egoistyczny interes, kłamią i manipulują (w ramach własnych możliwości) bez żadnych zahamowań. Ponieważ nie mają tych wszystkich filtrów społecznych, wykształcanych z wiekiem.
Smutne w ujj
Ja jak nie wiem co komuś kupić to kupuje mu butelkę alkoholu. Jak ktoś chce to wypije a jak nie to da komuś innemu :)
Ten koncept został ci wgrany w toku socjalizacji, tak jak temu dziecku. Dzieci nie rodzą się zaprogramowane na picie. Jak się zastanowić nad tym, że alkohol=uniwersalny prezent, to jest to na obecnym etapie rozwoju społeczeństwa w ... słabe. Czy dałbyś komuś w prezencie samarkę z białym proszkiem, bo nie wiesz, co tej osobie kupić, a jak nie zażywa, to da komuś innemu? Widzisz, jak absurdalnie to brzmi.