#KWxkk
Wielu klientów decydowało się na pellet oraz ekogroszek, ale też nie brakowało zainteresowanych ocieplaniem na gaz. Dobrze mi się pracowało. Niestety ostatnio głównie dzwoniły osoby rozwścieczone, które musiały koniecznie wyrzucić frustrację na miejsce, w którym dokonywały kwalifikacji do inwestycji. Naprawdę mi ich wszystkich żal, ja sama też ucierpiałam w wyniku tego, do czego doprowadził nasz rząd. Tylko ja jakoś sobie poradzę, a sporo naszych beneficjentów pochodziło ze wsi, małych domów sięgających pamięcią czasy II wojny światowej, a w nich starsze osoby, niekiedy takie, którym nikt nie mógł pomóc przy wypełnianiu wniosków. Współczuję im, ale padały w moją stronę wyzwiska, tak jakbym była bezpośrednio odpowiedzialna za to, co się dzieje. Nie wytrzymywałam psychicznie. Pewnego dnia rozpłakałam się w pracy, a na następny dzień złożyłam rezygnację. Pożegnałam się ze wszystkimi, ale nie próbowali mnie namawiać, bym została, widzieli, jak to przeżywałam. Pomyślałam, że jakoś odpocznę i znajdę sobie inną pracę, która nie będzie miała związku z polityką w jakimkolwiek stopniu, ale gdy chciałam podjąć pracę w markecie, zaczął mi towarzyszyć niekontrolowany strach. Wyszło na to, że obecnie wymagam wizyt z psychiatrą.
Obecnie zaczynam leczenie lekami na zaburzenia lękowe. Mam nadzieję, że pomogą mi, bo chcę pracować wśród ludzi.
Niestety tak jest - kasjerom w sklepie też się obrywa za wysokie ceny, jakby to oni za to odpowiadali. A partia, która odpowiada za ten syf ma nadal ~30% poparcia.
Akurat wysokie ceny to wina popżednich żąduw, to wina Tuska. Inflacja jest przez wirósa i wojnę. PiS pomaga bo daje pieniące biednym ludzią. Gdyby PO rządziło to dopiero by było źle a tak to mamy dopropyt.
DioBrando, kiedy nie było internetu, tylko rodzina wiedziała żeś debil. Takim jak Ty powinno się odbierać prawa wyborcze. Samo siano w głowie.
Kilian - Ty tak na serio?
I pamiętajmy że Tusku z Czaskoskim sikajo do Odry i od tego ryby umierajom!
Tusk codziennie robi zakupy, ale nie dlatego że potrzebuje, ale żeby zwiększać inflację.
I robi grilla co weekend żeby wungla zabrakło!
jestescie boscy <3
DioBrando, tak, jeśli to nie żarty.
Panie jakie żarty?! To poważne sprawy som!
Som widział we w TVP jak frau Tusk tankując auto benzynom trochę rozlała pod instrybutor! Coby prawilnym Polakom zabrakło! O! We Wiadomościach tak mówili!
tosz to sabotasz!
I starym ludziom ze wsi chcę się dzwonić do urzędu i wyszukiwac konkretną osobę której pewnie już nie pamiętają? Autor opowiadania chyba trochę przesadził. Zresztą przełożony urzędnika widząc co się święci wcale nie musi łączyć ani prosić go do telefonu. Bo nikt by nie chciał tam pracowac zwłaszcza przy takich pensjach.
Przełożony urzędnika nie jest od łączenia telefonów, dziewczyn na takim stanowisku jest pewnie kilka a ludzie wydzwaniają setkami i jebią jedną albo drugą, wiem coś o tym.
Tak, starsi ludzie to pamiętają. Często jak dzwonili do mnie z pytaniem XYZ to przy okazji prosili o chwilę, bo tylko zapiszą imię, by dwa razy nie powtarzać. Nie raz prosili osobę, która im wysłała jakieś pismo (najczęściej dział reklamacji, ale że nie łączymy, to my obrywaliśmy...). W sumie jak ktoś mi wyśle maila, to proszę tą osobę, bo wiem że będzie miała wygląd do maila.
Sam pracowałem parę lat na infolinii i miałem tak samo. Ludzie są w stanie zawracać gitarę nawet z najgorszymi rzeczami. Widać jeszcze nie wiesz do jakich rzeczy zdolni są ludzie, nawet nielogicznych.
A przełożony z nikim nie łączy, wszyscy dzwonią bezpośrednio na infolinię gdzie połączenia odbiera przeznaczony do tego pracownik. Co Ty myślisz, że Dyrektor nie ma co robić jak odbierać połączenia?
Wina Tuska. No i korony i Putina. Przecież że nie pisiorów, którzy już kończą drugą kadencję ani innych tępaków, którzy uwierzyli w dobrodziejstwa rozporządzeń płynących z Davos.
Terapia tak ale podpowiem Ci jeszcze jeden pomysł który u mnie się sprawdził genialnie. Szkolenia. Są metody i schematy jak postępować z danym klientem. One działają jeżeli ktoś potrafi wdrożyć je w życie w 100%. Mnie szkolono od 18 roku życia, wiec dziś postępuje mimowolnie. Możesz sobie owinąć wokół palca każdego, nawet drącego mordę Janusza. I po takiej kłótni czujesz jedynie satysfakcję ze skończyła się właśnie tak jak zakładał schemat. Poza system wychodzę tylko kiedy spotykam człowieka po tylu szkoleniach jak ja. I to jest najlepsza zabawa. Ja wiem ze on wie a on wie ze ja wiem. Podejmując rozmowę z taka osoba musisz dokładnie przemyśleć nawet co zakładasz na siebie i w jakich kolorach :D w tej chwili współpracuje z taka osoba i w końcu nie jest nudno. Jeżeli chcesz pracować z ludźmi i nie być przy tym wiecznie na lekach to polecam. Praca z klientem czy w zespole staje sie proste jak zrobienie kanapki.
Wystarczy nie przejmować się opiniami obcych ludzi, zwłaszcza, że nie Ty odpowiadasz za taki stan rzeczy. Ludzie sami sobie utrudniają życie.
"Wystarczy się nie przejmować", no złota rada, czemu ludzie chodzą do psychologów i terapeutów latami, zamiast przyjść raz do Ciebie? Każdy ma inny poziom wrażliwości i po jednej osobie spłynie, a druga będzie płakała cały wieczór przez to. Ludzie są różni. Jestem w stanie zrozumieć, że komuś to może wjechać na psychikę.
Tu akurat nie ma czym się przejmować, no problemu nie ma. Nic innego jak robienie sobie pod górkę. Na terapii niby nie dojdą do tych samych wniosków?
Kilian
Tak na terapii dojdzie do tych samych wniosków, tylko terapia zapewni też odpowiedź na pytanie 'JAK się nie przejmować?' czego w twojej radzie zabrakło.