#KRP5V
Uważam, że nigdy nie było tak łatwo jak teraz, wystarczy chcieć, robić tylko trochę więcej niż wszyscy.
Kursy, nauka języków, wszystko jest za darmo w internecie.
Jeśli ktoś nie chce się uczyć, może jechać za granicę, na produkcję, magazyn itp. W dwa lata jako singiel odłoży 100 tysięcy. Już będzie na wkład własny.
Nie mówcie, że trzeba jeść konserwy i suchy chleb, żeby tyle odłożyć, wystarczy nie chlać, nie ćpać, i nie grać na maszynach. Tylko że tam trzeba ciężko pracować po 50-60 godzin tygodniowo, a lepiej siedzieć u rodziców albo płacić za wynajem połowę wypłaty. I być złym na cały świat, jak to ciężko jest iść na swoje.
Daj znać jak skończysz szkole i pójdziesz do pracy i zobaczysz jak Ci idzie to odkładanie ;)
Oczywiście miałem na myśli osoby bez dzieci, kredytów i długów.
Wtedy można naprawdę fajne pieniądze odłożyć za granicą, ale to trzeba pracować dużo ciężej niż w Polsce
daj znać jak znajdziesz babcię, która żyłą z frajerów na OF, albo sprzedaży zdjęć stópek, albo była tiktokerką, ewentualnie dziadka co buja się po knajpach i mówi "tu mnie nie smakuje" i w ramach wynagrodzenia tego trudu buja się mercem i zalicza hotele w dubaju...
Mobikenobi nie chcę Ci burzyć światopoglądu, ale nie należy wierzyć we wszystko co widzisz na czyimś Instagramie i jeszcze zakładac, że tak żyje większość ludzi ;)
W swoim wyznaniu #m9pUa piszesz coś wręcz przeciwnego. To jak to w końcu jest?
Tak to jest, że klik się liczy, nie treść 🤗
Oto jedno z wyznań Autora:
"Jakiś czas temu trafiłem na konto anonimowe wyznania na insta.
Od tego czasu tworze historie, które nie do końca się prawdziwe, dużo tam ubarwiam, dodaje.
Później codziennie patrzę jakie są komentarze, i czy zostały dodane na insta"
I wszystko na temat.
Zgadza się , wyobraźnia nie zna granic
@Gargal
No to dawaj - zobaczymy, co z tego wyjdzie 🐢
Haha, już 50 wyznań poszło, dobije do 100 i dam wam spokój
@Gargal
Piszesz coś / gdzieś poza Anonimowymi?
Gdy kiedyś wydasz książkę, daj nam znać 🤗
To prawda, mam 22 lata, mieszkanie w Warszawie kupione za gotówkę (50 m) i 700 tys oszczędności. Pracowałam od 18 roku życia
Ale tak na serio jeśli jest para, bez dzieci, nałogów, która nie musi nikomu wysyłać pieniędzy, rzeczywiście da się bardzo dużo odłożyć
No owszem można. Rezygnując z normalnego życis, niszcząc zdrowie, wypalając związek. Wtedy uzbieranie na wkład własny faktycznie jest realne.
Upadlygzyms
Nikt ci nie da za darmo 100 czy 200 tys , to oczywiste że trzeba się poświęcić 2-3 lata
@upadlygzyms
"Rezygnując z normalnego życia"
Czasem owo życie niejako wymusza trudne decyzje.
Jeśli nie masz innej możliwości zdobycia kasy na wkład własny, to cóż pozostaje? 🤔
Dość zawikłana sytuacja finansowa zmusiła mnie do wyjazdu "na chwilę", do Niemiec (pierwsza dekada XXI wieku, sensowny przelicznik).
Zostałam na ponad osiem lat, bo oto okazało się, że był to jeden z wartościowszych przedziałów mojego życia, nie tylko pod względem finansowym, ale w sensie wielu możliwości - szlifowania języka, poznawania ludzi, wypraw po Niemczech i nie tylko.
(Faktem jest, że w chwili wyjazdu byłam już w separacji, więc moja nieobecność nie miała wpływu na tak zwane życie rodzinne.)
@Frog:
No i fajnie, gratuluję. Świetnie wykorzystałaś możliwe w danej chwili opcje. W Twoim przypadku nie jest to zaskakujące.
Czy byłaś w stanie odłożyć 1k (lub więcej) euro miesięcznie?
Jeśli tak, potwierdzałoby to tezę Gargala.
Frog
1 tys euro miesięcznie odłożone, jeśli nie masz dzieci, nie musisz nikomu wysyłać, nie masz zobowiązać kredytowych.
Nie chlejesz, nie ćpasz, ani nie grasz na maszynach.
@upadlygzyms
@Gargal
Odkładałam w granicach 700-800 euro miesięcznie, to znaczy nie tyle odkładałam, ile spłacałam zaległości w Polsce.
(W momencie, gdy byłam już na czysto, zaczęłam przeznaczać pieniądze na inne cele.)
Nie wiem, jak teraz wyglądają niemieckie zarobki, wydatki, czy przeliczniki - mnie, wtedy, udało się w miarę sprawnie wyjść z kłopotów.
Fakt - było zero "luźnych" wydatków, ale po spłaceniu zobowiązań odbiłam to sobie z nawiązką 🐸
Obecnie dałabyś radę odłożyć połowę tego. A i to pod warunkiem, że wynajmowała.byś pokój a nie mieszkanie. Ewentualnie dzieliła z kimś mieszkanie. Czynsze wzrosły okrutnie.
Moja córka zacznie niedługo praktykę studencką w dużym koncernie w Berlinie. 2,4 brutto daje ok. 1,4 netto. Czynsz i koszta stałe to ok. 1,0. Zostaje 400 euro na życie.
Ile można zaoszczędzić?
Żeby było jasne, jechać do Niemiec, czy Holandii i pracować tam po 36-40h tygodniowo, nie ma to sensu.
Trzeba robić po 45-50 , oczywiście tam nie są płatne przerwy, czyli przy 50h wychodzi 55
@upadlygzyms
Zdaję sobie sprawę ze zmian, jakie zaszły na przestrzeni tych kilkunastu lat - przysłowiowe "szparagi" już nie dają zarobków tak satysfakcjonujących, jak kiedyś.
Podsumowując nasze rozkminy: tak, da się "coś" odłożyć, ale przy aktualnych przelicznikach (czy problemach gospodarczych Zachodniej Europy) są to kwoty zdecydowanie niższe niż 15-20 lat temu.
@Frog
Zgadzam się bez zastrzeżeń.
@Gargal
Wracając do Twojej tezy z wyznania, że nigdy nie było tak łatwo jak teraz.
Wręcz przeciwnie, im dalej wstecz, tym łatwiejsze to było, a będzie coraz trudniej.