#KREww

Od dzieciaka nienawidziłem psów. Po części mam tak przez rodziców. Z drugiej strony jako biegacz miałem kilka incydentów, w których pies zaczął za mną gonić...

Kilka miesięcy temu do domku naprzeciwko mojego wprowadził się sąsiad z... cerberem. Inaczej się tego nazwać nie da. Pies nie jest super wysoki, ale zbudowany niczym Herkules, a jego spojrzenie i ogólna mimika przypominają Schopenhauera wymieszanego z Terminatorem. Mina mi zrzedła. Na początku spodziewałem się, że będzie darł ryja jak wszystkie, okoliczne pimpki. Ale nie. Fąfel, bo tak ma na imię, po prostu przesiadywał przed płotem i obserwował okolicę swoim chłodnym, przerażającym wzrokiem. Często patrzył na mnie... tak jakoś... ludzko. Za każdym razem jak sąsiad przechodził z nim obok, trochę się bałem i ich przepuszczałem. Cholera, ten pies ma więcej mięśni niż ja będę miał kiedykolwiek!

Najgorsze spotkało mnie w parku. Otóż okazało się, że tam sąsiad... puszcza go luzem. Nie wytrzymałem i skomentowałem to. Usłyszałem w odpowiedzi, że Fąfel jest szkolony... Rozłożyłem ręce, ale kolejne dni faktycznie potwierdziły, że pies totalnie ignoruje biegaczy, rowerzystów, ludzi ogółem. Za to bawi się z innymi psami. Dodatkowo widziałem jak chodzi przy nodze sąsiada i odprawia no sztuczki niczym psy szkolone przez sławetnego Cezara Milana. Okej, uwierzyłem w miarę, że nad nim panuje, ale... jakiś niepokój i dystans były we mnie dalej.

Pewnego razu biegałem jak zawsze i tuż przy mojej alei puścił się za mną pędem agresywny owczarek, który nie był na smyczy. Myślałem, że zrobię pod siebie i próbowałem dobiec do domu. I wiecie co? Fąfel pierwszy raz okazał jakieś większe emocje i po prostu przeskoczył przez swój płot i przegonił owczarka dwoma, głośnymi szczekami (które obudziłyby chyba zmarłego). Pierwszy raz od wielu lat postanowiłem sam z siebie pogłaskać psa, który w dodatku ma większą głowę niż ja... Opowiedziałem wszystko sąsiadowi i dowiedziałem się od niego jaka to rasa. Teraz mam swoją ulubioną. To cane corso.
PrawoLudzi Odpowiedz

Cane Corso - no szacun dla sasiada jak sam trenowal. Psies stworzony do obrony - pewnie Cie zaakceptowal jako czlonka stada i bronil. Super ekstra pies ale trudny dla niedoswiadczonych. no to chlopie masz obronce na dzielni bo do tego psa malo co podskoczy :)

Paxon

Cane corso z natury zawsze będzie broniło słabszego. Skąd wiedzą kiedy bronić i kto słabszy? Po prostu to wiedzą - takie właśnie są :)

Venrosa Odpowiedz

Przyjemnie się czyta. Porównania są bardzo obrazowe. Naprawdę fajne

jprdl Odpowiedz

Jaki miły somsiad z tego psa

Puzon Odpowiedz

Super pies. Niezwykle inteligentny. Ale tylko dla doświadczonych psiarzy. Jeśli boisz się psów, to raczej ta rasa nie dla Ciebie - podejmie próbę dominacji przy nadarzającej się okazji.

Winnygronlisc Odpowiedz

To fajnie, że pies potraktował Cię jak swojego, chociaż jesteście tylko sąsiadami i nie macie ze sobą żadnego kontaktu.

kolorowa7 Odpowiedz

Czeka tylko na przeprowadzkę do z mieszkania do domu i kupimy Cane Corso. Na razie mamy amstaffa. Duże psy, odpowiednio ułożone są super.

Kropkanad Odpowiedz

Cudowne psy :)
Tak jak inni komentujący jestem zdania, że to bardzo trudna rasa i tylko dla doświadczonych psiarzy. Odpowiednio przeszkolony to anioł, a źle poprowadzony to już całkiem inna bajka i często mało pozytywna.
Mamy 6 miesięcznego corsiaka, jest fantastycznym członkiem rodziny, który potrzebuję dużo kontaktu z nami i dużo, dużo, dużo pracy z nim :)

Vampire7 Odpowiedz

Szacun za dodanie rasy :) Twoje wyznanie jest dokończone ;)

Yuka Odpowiedz

Aż mi się kochany Czester dziadków przypomniał. Mieszanka Dobermana z Rottweilerem. Wyglądał jak posąg, oczy szatana a w rzeczywistości pozwalał sobie nawet jedzenie z pyska wyciągać podczas przeżuwania. Jak psisko wielkie tak pełne miłości. Duże psy sa trudne do wychowania ale jak już się człowiek podejmie to pies to odwzajemni.

PinkiPig Odpowiedz

Ale kupiłeś mu w podzięce jakiś przysmak?

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie