Postanowiłam zrobić mojemu mężowi niespodziankę z okazji szóstej rocznicy ślubu i, jak za dawnych lat, zaopatrzyłam się w kusząca bieliznę. Dzieci wysłałam do dziadków, ugotowałam pyszną kolację, brakowało tylko świec i wina. Udałam się więc po nie do sklepu, jednak bezskutecznie, bo… ekspedientka nie sprzedała mi wina. Uznała, że jestem niepełnoletnia, a ja nie miałam przy sobie dowodu.
Mam 36 lat.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zgogluj sobie "pozory mylą, dowód nie".
Ciekawe, czy będąc po drugiej stronie, ryzykowała byś karą, za sprzedaż bez okazania dowodu.
A nigdy nie wiadomo, kiedy się trafi "tajemniczy klient".
@diq1 ale Klientka nie narzeka na zachowanie kasjerski, tylko smieje sie z tego że ma zaraz czterdziestkę a ludzie biorą ją za gimnazjalistkę
@wichurka ugh, autorka*, nie Klientka.... wypowiadam to słowo w pracy setki razy dziennie i oto skutki
A co to zmienia?
Pytanie o dowód i problemy ze sprzedażą gdy go brak, są tak powszechne, że to wyznanie absolutnie nie pasuje do tej strony.
Mam to samo. Mam 34 lata. Ale kiedyś jedna ekspedientka wyjaśniła mi: "wie pani... Ja bym pani dała z 25 lat. Widzę ze jest pani pełnoletnia, ale niech mi pani wierzy że u mojej córki w szkole jest dużo dziewczyn które maja 16 lat i wyglądają tez na dawno pelnoletnie. To nie jest tak ze pani wyglada na gimnazjalistke ale ja musze być pewna jak mam wątpliwości".
Także nie ma w sumie co się cieszyć. To ni my tak młodo wyglądamy tylko sporo nastolatek tak staro.
U mnie to nie taka duża różnica, bo pełnoletnia jestem od ośmiu lat, ale często, przechodząc koło budynku gimnazjum albo liceum, mijam dziewczyny, które ubierają się i malują dużo "doroślej" ode mnie. Nie ma co się dziwić ekspedientkom, że wolą o ten dowód zapytać, niż przypadkiem sprzedać alkohol albo papierosy 15-letniemu dziecku, które przez stylówkę i mejkap wygląda dziesięć lat starzej...
To tylko się cieszyć z takiej sytuacji 😁
Trzeba było wziąć piccolo.
Znajoma jest nauczycielką w podstawówce. Maiała wychowawstwo w klasie wówczas 5 i lat chyba z 28. Poszła gdzieś z tymi dzieciakami - kino? Teatr? Coś w tym stylu. Jakiś człowiek podszedł do grupy na ulicy i zapytał zatroskany gdzie te biedne dzieci zgubiły opiekuna. Nie dowierzał, jak dziewczynka, z którą rozmawiał powiedziała, że to ona jest opiekunem. Cóż... 154cm wzrostu...
Następnym razem weź dowód,wszyscy będą zadzwoni,kasjerka nie może rysować wywaleniem z pracy
Ryzykować *
Kiedyś do pracy przyjęli nową koleżankę, tak z wyglądu wydawała się na ok 20 parę lat. Później przypadkiem widziałem jej dokumenty z podanym peselem - okazało się że ma 40 lat.
Mi kiedyś nie chcieli sprzedać czekoladek z odrobiną alkoholu. Za to jak wróciłam innym razem z gotowym dowodem już nie pytali. xD
Do mojej żony 35 lat i trójką dzieci, podszedł gość i pyta A Ty dziewczyno do którego gimnazjum chodzisz...
Ale to było jak ona z tymi dziećmi była?
Dokumenty zawsze nosi się przy sobie.
A także klucze, telefon, zegarek, nóż, gaz obronny, taśmę izolacyjną, śrubokręt, kombinerki, latarkę, zestaw inbusów, sztućce bandaż i jałowe gaziki. No i tampon jak się jest kobietą w wieku rozrodczym. I nie, to nie jest ironiczne, złośliwe ani nic. Serio mam to zawsze przy sobie, jak wychodzę poza swoje podwórko i w sumie nie rozumiem jak mogłabym inaczej.
Sorry, zapomniałam jeszcze o karabińczyku, kilku trytkach i smyczy.