Jestem w kinie z siostrą na "Hotel Transylwania 2". Siedzimy, jemy popcorn i nagle słyszę piskliwy, dziecięcy głosik z niższych krzeseł: "Tata, weź przełącz już ten kanał!".
Ja jak byłam z przyjaciółmi (nie pytajcie czemu akurat Hotel Transylwania 2..) jakieś dziecko krzyknęło ,,on kłamie!" gdy jakaś postać mówiła ze będzie fajnie. No cóż, dzieci są.. fajne. ;p
Tak to jest, jak się chce na siłę uszczęśliwić kogoś... :/
Hejjestemola
Że co?
WildestDreams
Chyba chodzi o to, że tata chciał uszczęśliwić syna na siłę i go na to zabrał. A jemu się nie podobało. Tylko nie rozumiem- na siłę? To zwykły ludzki rodzicielski gest. Zabranie dziecka do kina. Nikt z rodziców nigdy cię nie zabrał do kina?
A może zwyczajny brak cierpliwości ? Jeśli dziecko było małe to mogło mu się dość szybko znudzić. Ja osobiście byłam na tym w kinie z bratem i jego koleźanką i im tak jak i mi się podobał...
amarena320
Tez mi się wydaje ze było znudzone. Ja jak byłam z 7letnim kuzynem na kung fu panda to młody chcial wyjsc bo mu sie nudzilo a ja , 17latka chciałam zostac żeby poznac zakonczenie ;D
Nie ma sprawy synek ;)
Albo córcia :D
kurde, to małe dziecko chciało aby przełączyć bajkę, a ja mam 19 lat i byłam na Hotel Transylwania 2 i mi sie podobało i obejrzałabym jeszcze raz.
Ja jak byłam z przyjaciółmi (nie pytajcie czemu akurat Hotel Transylwania 2..) jakieś dziecko krzyknęło ,,on kłamie!" gdy jakaś postać mówiła ze będzie fajnie. No cóż, dzieci są.. fajne. ;p
Jak zabralam mlodsza siostre do kina(byla 1 raz) to zapytala czy moge sciszyc, bo troche zaglosno jest.
Ja jak byłam z siorą to dzieci dwa rzędy za nami rozsypywaly wszędzie popcorn tak że mieliśmy go we włosach .... nawet apel do rodziców nie pomógl
Dzieci nie potrafią się skupić na jednej rzeczy długo :P
Tak to jest, jak się chce na siłę uszczęśliwić kogoś... :/
Że co?
Chyba chodzi o to, że tata chciał uszczęśliwić syna na siłę i go na to zabrał. A jemu się nie podobało. Tylko nie rozumiem- na siłę? To zwykły ludzki rodzicielski gest. Zabranie dziecka do kina. Nikt z rodziców nigdy cię nie zabrał do kina?
Juz nawet dziecko wyczuje tandete w kinie.
A może zwyczajny brak cierpliwości ? Jeśli dziecko było małe to mogło mu się dość szybko znudzić. Ja osobiście byłam na tym w kinie z bratem i jego koleźanką i im tak jak i mi się podobał...
Tez mi się wydaje ze było znudzone. Ja jak byłam z 7letnim kuzynem na kung fu panda to młody chcial wyjsc bo mu sie nudzilo a ja , 17latka chciałam zostac żeby poznac zakonczenie ;D