Anon, lat 19. Ostatnio na koncercie poznałem piękną dziewczynę. Już od pierwszego spojrzenia coś tam zaiskrzyło, a przynajmniej miałem takie wrażenie. Jest starsza o rok, ale mimo tego powtarza mi, że jest między nami ogromna różnica w mentalności. Ja jestem niepoważny, a ona dojrzała i już swoje przeżyła. Nasza relacja to jest taka sinusoida, raz mi daje nadzieję i szansę, a raz ją zabiera. Jestem strasznie rozbity tym wszystkim. Czy jest sens o nią zabiegać?
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie..
Robisz za rezerwowego.
Zacznij ja olewać, rezultaty zobaczysz szybko.
To raczej ona jest niedojrzała.