A moim zdaniem to słodkie. Zresztą, gdy ktoś wie, że osoba, która mu się podoba, idzie na takie nabożeństwo, to zaproponowanie wspólnego wyjścia nie jest niczym głupim- a nuż np. w drodze powrotnej wywiąże się głębsza dyskusja i coś z tego będzie!
Moja pierwsza w życiu randka była na wieczornej mszy. Czasy bierzmowania :D pod koniec stwierdził że skoro już tu jest to weźmie podpis dla swojej kuzynki, później poszliśmy odprowadzić znajomą, a później on mnie do domu. Na pożegnanie chciał mnie pocałować ale nie miałam ochoty bo jakoś mi się nie spodobał (rozmowa się nie kleiła) obślinił mi policzek a później mówi wszystkim że jestem nudna.
Jest księdzem?
albo ona zakonnicą
A tam przegryw... xD I jak było? :D
Na początku pewnie spokojnie Radosne a potem to juz grubo Światła Bolesne i Chwalebne i to 2 razy :D
A moim zdaniem to słodkie. Zresztą, gdy ktoś wie, że osoba, która mu się podoba, idzie na takie nabożeństwo, to zaproponowanie wspólnego wyjścia nie jest niczym głupim- a nuż np. w drodze powrotnej wywiąże się głębsza dyskusja i coś z tego będzie!
Możliwe, że tylko według Ciebie jest to randka.
Myślę, że miesiąc nic do tego nie ma. W innym przypadku mogłoby być np nabożeństwo majowe, gorzkie żale, czy droga krzyżowa. Po prostu taki typ :D
@Bocadillo1 Październik to miesiąc różańca jakoś tak
Orginalnie, szokująco lubie to
Moja pierwsza w życiu randka była na wieczornej mszy. Czasy bierzmowania :D pod koniec stwierdził że skoro już tu jest to weźmie podpis dla swojej kuzynki, później poszliśmy odprowadzić znajomą, a później on mnie do domu. Na pożegnanie chciał mnie pocałować ale nie miałam ochoty bo jakoś mi się nie spodobał (rozmowa się nie kleiła) obślinił mi policzek a później mówi wszystkim że jestem nudna.
Pewnie ministrant
Kurde, mnie jeden ostatnio próbował na coś takiego namówić! Może to ten sam
Różaniec też można ciekawie wykorzystać :D