#K9D9g
Wracałam z pracy i szłam odebrać dziecko z przedszkola, kiedy zaczepiła mnie starsza kobieta pytając o drogę. Kompletnie nie znałam ulicy, o którą pytała, więc szybko wklepałam podany adres w Google i okazało się, że taka ulica w moim mieście nie istnieje. Kobieta zaczęła opowiadać, że idzie odwiedzić znajomych i że ta ulica musi istnieć.
Zwróciłam uwagę na jej ubiór - kompletnie nieadekwatny do pogody. Letnie buty i lekki płaszczyk, a na dworze zimno i wietrznie.
Zaczęłam z tą kobietą rozmawiać, spokojnie i uprzejmie, a ona zaczęła co chwilę zmieniać wersję, zdanie, nie potrafiła sobie przypomnieć jak się nazywa i ile ma lat.
Zgłupiałam. Serio zgłupiałam. Przedszkole mieli za chwilę zamknąć, dziecko na mnie czeka, a miałam obok siebie totalnie zagubioną staruszkę. Szybko zadzwoniłam do znajomej, żeby skoczyła odebrać mojego syna, potem telefon na 112. Pani w dyspozytorni była bardzo uprzejma, pomogła mi ogarnąć myśli i poprosiła, abym poczekała na patrol. Starsza pani była pewna, że rozmawiam z jakąś Krystyną.
Kiedy czekałam na policję, starsza pani przypomniała sobie swoje imię, przypomniała sobie, że ma syna. Jednak na inne pytania odpowiadała w sposób totalnie losowy, czasem nawet powtarzając moje słowa. Przypomniała sobie o jakimś Bogdanie i zaczęła być nerwowa, wtedy zaczęłam gadać o moim dziecku. Serio, to było pierwsze co mi przyszło na myśl, żeby ją uspokoić. Następnie pani sobie przypomniała o tym, że ma telefon i leki "które dostała od lekarza, ale nie jest chora, a telefon nie działa". Poprosiłam ją, aby pokazała mi telefon, był po prostu wyłączony.
W tym samym momencie przyjechał patrol. Telefon przekazałam policjantce, a policjantowi wytłumaczyłam sytuację.
Okazało się że, starsza pani uciekła ze szpitala i jakimś cudem dostała się w okolice, które kojarzyła.
Na szczęście nie zgubiła torebki, a dzięki opasce na ręce udało się szybko zidentyfikować szpital i oddział, na którym powinna być.
Wiem, że nie lubicie morałów, ale tutaj jeden będzie. Minęło nas setki ludzi, nie wiadomo ile osób wcześniej tamta pani zaczepiła pytając o drogę. Robi się zimno. Reagujmy, kiedy widzimy, że coś jest nie tak. Nie czuję się bohaterką. Wiem, że nie ja jedna postąpiłabym w ten sposób, jednak wiem też, że ludzie nie chcą/boją się czasem podejść i zapytać o to, czy ktoś potrzebuje pomocy, sama w pewnym momencie się bałam i stresowałam. A ktoś tej pomocy może potrzebować. Starsza pani powiedziała mi podczas rozmowy, że ona wszystko wie i pomocy nie potrzebuje, jednak zrobiłam to, co uważałam za słuszne.
Tyle się staruszka nakombinowała żeby wyjść na wolność i wszystko szlag trafił :D
@PeknietyBalonik
Smiechlam z Twojego komentarza:D
Nie rozumiem związku między pierwszym zdaniem, a resztą historii...
nieco naciągany, ale jest: rady z wyznań mogą się przydać innym, więc też zarzucę jakąś radą.
inna sprawa, że IMO nie po to są anonimowe, ale ok...
No dla mnie to jest oczywiste: dziewczyna wrzuca wzór zachowania w pewnej kryzysowej sytuacji, bo wie, że na anonimowych ludzie mogą taki wzór dostrzec i potem wykorzystać.
Że to nie jest anonimowe, to fakt, ale dla mnie ta sama kategoria co bajędy o chłopcu wychowanym przez zagryzającego dresiarzy wilka: nie trafia w założenia strony, ale czyta się przyjemnie, więc dopóki nie ma wysypu takich historii, to nie widzę problemu.
Jak dla mnie to nie jest kryzysowa sytuacja. Porównywać napaść i gwałt do zagubionej starszej osoby z demencją?
To JEST kryzysowa sytuacja i jakkolwiek w tym przypadku wszystko skończyło się dobrze, to gdyby nikt się tą osobą nie zaopiekował, mogłoby dojść do tragedii.
Zaczepiajmy wszystkich co się dziwnie zachowują i pytajmy z jakiego są szpitala. Jej
Mnie to najbardziej zaskoczyło zachowanie dyspozytorki ze 112
A myślałam, że będzie morał, że kobieta miała udar - jeżeli ktoś nie umie odpowiedzieć na najprostsze pytanie np. jak się nazywa, jaką mamy porę roku itd., dodatkowo opada mu kącik ust albo inne takie dziwne tiki, człowiek jest dziwnie rozbity, nie umie się wysłowić, to dzwonić po pogotowie od razu! W przypadku wylewu krwi do mózgu, liczy się bardzo czas.
Mi to bardziej na Alzheimera wygląda
Brawo Ty.
Nie czujesz się bohaterką a powinnaś. Dzięki takim osobom jak Ty świat staje się lepszy.
Chciałam wrzucić apel, by uważać na ludzi z demencją.
Pisze się [...]unieknela gwałtu,Dzięki Radom
Albo po prostu dzięki radą...
Co ty chrzanisz, dobrze napisała
Jakich „radą”?