#K6KpE
W wieku 11 lat wyjechaliśmy z rodziną na wakacje, po jakimś czasie dojechała też bardzo bliska rodzina z kuzynem w moim wieku. Żeby zbytnio się nie rozpisywać, przejdę do sedna. Kiedy wszyscy zasnęli (w tym ja) mój kuzyn zszedł ze swojego łóżka i wszedł na moje. Włożył mi dłoń w piżamę i bawił się mną, aż zmienił zdanie i zabrał moją rękę i zaczął się nią masturbować aż doszedł. Po czym wszystko wytarł w pościel.
Wtedy, również w nocy gdy zasnęłam, mimo prób czuwania i paraliżującego strachu obudziłam się, a on jeździł penisem po moich wargach. Nie byłam w stanie się ruszyć, byłam przerażona a on na sam koniec wsunął go i skończył mi w ustach.
Nadal nie powiedziałam rodzicom, mimo młodego wieku bałam się, że to rozbije w jakiś sposób rodzinę.
Nigdy więcej mnie już nie dotknął, unikałam każdego spotkania rodzinnego i przestałam jeździć na wakacje, jeżeli wiedziałam, że oni tam dojadą.
I żyło mi się dobrze, psychika dziecka w jakiś sposób to wypaczyła i o tym zapomniałam. Aż do kolejnej sytuacji. W wieku 16 lat zrobiłam imprezę, na którą zaprosiłam najbliższych przyjaciół. Mieliśmy wtedy taką fajną paczkę i znaliśmy się na wylot. Wiadomo, jak na każdej takiej imprezie był alkohol, a ja wtedy pierwszy raz w życiu przesadziłam i po prostu zezgonowałam na łóżku, gdzie odprowadziła mnie przyjaciółka. Ta sama przyjaciółka, która na tej imprezie pogryzła mi piersi do tego stopnia, że rano były sine oraz rozdrapała pochwę.
W wieku 17 lat na festiwalu muzycznym, gdy wracałam do domu wybiegł na mnie jakiś mężczyzna, złapał i wciągnął do krzaków gdzie zostałam zgwałcona i pobita. Dopiero wtedy poszłam na policję razem z rodzicami. Gnoja nie udało się znaleźć. Dziękowałam mamie, że już od pół roku brałam antykoncepcję ze względów zdrowotnych. Nie wie o tym nikt oprócz mojego przyjaciela, babci i rodziców.
Co to zmieniło w moim życiu? Nigdy nie zasnę w pomieszczeniu z inną osobą. Nawet jeżeli śpię z przyjaciółmi, to kiedy oni zasną, ja idę do innego pokoju i się w nim zamykam. Każdy bliski kontakt z kimkolwiek mnie przeraża, niezależnie kim jest ta osoba. Jestem bardzo towarzyską osobą, ale jeżeli ktoś podchodzi do mnie za blisko albo jakkolwiek się spoufala, to ja panikuję.
Wszystkie moje koleżanki mają już partnerów, a ja pozostaję sama i chcę tak zostać, bo w przeświadczeniu, że sama nigdy nie zrobię sobie krzywdy.
"Ta sama przyjaciółka, która na tej imprezie pogryzła mi piersi do tego stopnia, że rano były sine oraz rozdrapała pochwę. "
Que??? Przyjaciółka?
No przyjaciolki tak mają! Mi przyjaciółka zrobiła malinki życia na cyckach i szyi, ssała mi cycki i ciągnęła sutki. Ja odwdzięczyłam się spozyciem jej soków pochwowych z miejsca intymnego. To nie było jednorazowe. W sumie było fajnie, szkoda, że zerwała naszą przyjaźń. Trochę się dziwię, bo zawsze było to po alko i zawsze to ona inicjowała.
Przyjaciółki do seksu, to rozumiem. Ale z tekstu nie wynika, aby taka zażyłość była między autorką i tą drugą dziewczynką.
Wakacje i aż roi się od zmyślonych historii o gwałtach. Jak co roku.
Zmyslone, bo...?
Polska i aż się roi od debili, którzy uważają, że gwałty to wielka rzadkość.
julka - gwałty to nie rzadkość, ale niektóre historie są bardzo mało prawdopodobne.
Tez mi się wydaje że może być zmyślone, za często przytrafiają się takie rzeczy autorce a dwa że ta sprawa z tą przyjaciółką to dziwna, poza tym naprawdę nie mogła obronic się przed 11 letnim chłopcem, rozumiem gdyby miał lat 16- 17 czy więcej.
Kurkuma, tak napisać może tylko ktoś kto nie miał z tym nigdy doczynienia.
A ja się dalej zastanawiam po co wogóle przeglądacie tę stronę. Dziewczyna napisała wyznanie a w komentarz rozkmina i mądrzenie się czy zmyślone, bo za dużo tego, bo w wieku 11 lat by sie broniła coś tam coś tam pierdu pierdu. Niektórzy chyba naprawdę mało widzieli jeśli taka historia jest dla nich niemożliwa. Zresztą autorce musi być strasznie przykro jeśli po napisaniu wyznania widzi takie komentarze. Dlatego coraz mniej jest prawdziwych, szokujących wyznań a więcej jakichś pierdół o sraniu albo dziwnych zwyczajach. Ewentualnie próśb o rady damsko-męskie bo czyiś chłopak nie zmywa i co robić.
Mhm, jasne. Tak było.
Możesz przestać pisać to pod każdym wyznaniem.
Przyjaciołce to tylko mikser w psioche wsadzic na pelnych obrotach
O co tu chodzi że ciągle przytrafiają ci się takie przypadki, nie umiesz mówić nie??
@Kurkuma dokładnie, jeśli jakiś pijany, 10 razy silniejszy facet wciąga cię w krzaki i próbuje zgwałcić, po prostu powiedz nie! Przecież to proste!
No tak, przecież będąc nieprzytomną mogła po prostu powiedzieć "nie". No jakaż ona niedomyślna...
julkaxd, mogła powiedzieć nie koleżance i kuzynowi tak czysto teoretycznie.
kuzynowi wystarczylopowiedzin NIE i zaczac krzyczec- w koncu w innych pokojach spala rodzina
ze sladow spermy an jej poscieli czy ustach by sie jednak nie wytlumaczyl
Mam nadzieje ze po tym wyznaniu nie będziesz czytać komentarzy, a jeśli jednak- ja Ci życzę spokojnego i bezpiecznego życia bez słuchania o tym jak zmyślasz. Pozdrawiam
Pomijajac ze wyznanie zmyslone. Po 2 gwałtach z przorana psychiką raczej sie nie jezdzi na festiwale muzyczne.
Niekoniecznie zmyślone, dziewczyna może ma mocną psyche.
Oho, nasz specjalista od gwałtów 👍
@Faraksa może ma ale tak jak joke88 napisał, po 2 gwałtach już by inaczej się zachowywała i na pewno sama by nie pojechała.
a ty juz jako 17latka oczywiscie nie zlozylas doniesienia? nie zrobilas NIC? i nadal te gnide nazywasz przyjaciolka?
z kuzynem to samo- jakie rozbicie rodziny? w dupie bym miala rodzine, ktora na cos takiego by pozwolila lub usprawiedliwiala gnoja- byly konkretne dowody- sperma na twojej poscieli i w jamie ustnej, tego nie sposob ignorowac -.-'''
BIEGIEM NA TERAPIE
i takie sa skutki braku edukacji seksualnej i wpajania dziecku od malenkosci,z e jesli je ktos dotyka w "ten" niechiany sposob, ma natychmiast o tym powiedziec rozicom/osobie doroslej, bez wzgledu na kit wciskeny ewentualnie przez winowajce
O kurła ten fragment z przyjaciółką aż mnie brzuch rozbolał z wrażenia.
Zgłoś swoich oprawców. Mogą krzywdzić inne osoby.