#K47AV
Na wstępie powiem, że miałam kilka związków, z czego jeden trwał pięć lat, ale czar prysł, zaczęliśmy się kłócić, a próby naprawy naszych relacji nie dawały efektu, więc rozstaliśmy się.
Doskwierała mi samotność, więc przygarnęłam ze schroniska psa rasy husky. Jego błękitne oczy i smutne spojrzenie od razu mnie kupiły, a gdy go zabrałam szybko się ucieszył, że ma obszerny dom. Mieszkam z mamą, a ona sama chciała mieć zwierzaka, ale myślała o kocie. Była sceptycznie nastawiona do psów, ale też uległa jego oczom oraz radości, jaką eksplodował zaraz po wejściu do domu. Niemal natychmiast pojechałam kupić mu zabawki oraz posłanie. Nie mógł się przekonać do spania na legowisku, próbowałam go tresować przysmakami, ale zaczął traktować posłanie jako wielką, miękką miskę na chrupki. Za to na Lokiego (kocham Toma Hiddlestona i Ryana Reynoldsa, ale nazwanie go Deadpool brzmiałoby dziwnie, więc padło na imię Loki) podziałała ta sama metoda w przypadku mojego łóżku. Po paru dniach przestał sypiać na podłodze i spał obok mnie. Przytulenie się do jego futra i słuchanie jego zrelaksowanego oddechu podczas snu to najlepsze rzeczy <3
Szybko zaczęłam dawać mu buziaki, w głowę, tułów, grzbiet, szyję, potem podbródek. I znikąd pojawiła się myśl, że chciałabym, by pocałował mnie w usta. Znaczy polizał, ale poza moim polikiem nigdzie indziej nie liże. Jednak jego spojrzenie jest niesamowite. Ostatni raz widziałam takie jedynie u mojego poprzedniego chłopaka w pierwszych trzech latach związku. Tak jakby pragnął mnie. Jeszcze bardziej mnie to speszyło i zawstydziło, ale poczułam też silne bicie serca. Kiedy on tak na mnie patrzy, czuję się jakby mówił "Kocham cię", ale nie jak zwierzę może pokazać swoją miłość do właściciela, ale jak istota pragnąca drugiej osoby, pożądająca wręcz.
Często myślę o tym, że chciałabym czuć jego język i gorący oddech w mych ustach.
Jednak przeraża mnie to, że mogę złamać granicę, której nie powinno się przekraczać.
Wiele razy śnię o tym, że staje się człowiekiem, obejmuje mnie, patrzy mi w oczy swoim hipnotyzującym spojrzeniem i składa na mych ustach namiętny pocałunek.
Strasznie ciąży mi to na duszy i sercu. Nie wiem co o tym myśleć. To jest najbardziej nieszczęśliwa miłość jakiej kiedykolwiek doznałam i trwa ona już dwa lata. Moja mama o niczym nie wie i nie mam tak naprawdę kogokolwiek, komu mogłabym się zwierzyć z tego. Nie chcę też być traktowana jako chora psychicznie, ale nie mogę zaprzeczyć, iż myślę, że większość z was zaproponuje mi terapię. Jeśli z niej skorzystam, to boję się, że stracę coś cennego. Miłość, nawet nieszczęśliwa, jest piękna.
Kobieto. To jest pies. Pies. Całujesz namiętnie psa. Marzysz o całusie z języczkiem z psem. To jest chore.
chwile wcześniej przed całowaniem miłość życia lizała sobie jaja i obwąchiwała gówno przy chodniku ale to tylko wzmacnia wibracje:))))
zooromantycznosc ;)
badar, ty się śmiejesz, ale jak zagłębisz się w ciemną stronę Twittera to znajdziesz ludzi z takimi upodobaniami.
@badar2 dokladnie, pychotka.
Wcześniej dendrofilia, teraz zoofilia... Combo
Może pisze to ta sama osoba?
Dla lajków wysoce możliwe
Kompletnie inny styl, więc wątpię że to ta sama osoba. Ale też mi się wydaje, że pisane żeby dostać plusy.
Ci ludzie się później tymi plusami masturbują, czy co?
Jak smutne życie trzeba mieć, żeby pisać zmyślone historie na anonimowej stronie, tylko po to, żeby dostawać anonimowe plusy od anonimowych ludzi? Jeśli kogoś to podnieca, to czy jest nazwa na taki fetysz?
Bezdomna, dopiero co pisałaś pod innym wyznaniem, że ludzie nie dodają nic kontrowersyjnego w obawie przed hejtem a teraz sama z góry negujesz to wyznanie w dodatku używając argumentów "Jak smutne życie trzeba mieć, żeby pisać zmyślone historie na anonimowej stronie".
Też podejrzewam prowokację ale z drugiej strony samemu osobiście zdarzało mi się spotykać różne dziwne osoby wierzące w różne chore rzeczy więc wiem, że tacy ludzie jak autorka serio chodzą po świecie. A może właśnie ktoś taki napisał to wyznanie ?
Poza tym nawet przyjemnie mi się to czytało. Przynajmniej miałem z niego bekę a nie kolejne gówno typu "odeszłam od męża" czy "mój chłopak nie zmywa naczyń".
Nie odnoszę się konkretnie do tego wyznania, nie twierdzę że jest ono zmyślone. Mój komentarz był luźną myślą i odpowiedzią do komentarza Daminguski, która napisała "też mi się wydaje, że pisane żeby dostać plusy.".
Cóż poradzę, że opacznie szło zrozumieć Twój komentarz. Mimo wszystko zwracam honor.
Ja już tak mam, że jak chcę się wypowiedzieć na temat wyznania, to odpowiadam pod wyznaniem, a jeśli odpowiadam po innymi komentarzami, to znaczy, że odpowiadam na komentarze, nie wyznanie :)
Też myślę, że to b8. Ostatnio coś ich podejrzanie dużo. Widać, że wakacje idą ;)
serio jeszcze ktos jest tutaj dla lajkow? o.O
Myślę, że jesteś po prostu teraz bardzo samotna, dlatego chcesz się dobrać już nawet do psa. Znajdź se jakiegoś faceta (człowieka)
Może jakaś wiedźma rzuciła klątwę na jakiegoś kolesia i zamieniła go w psa, musisz wezwać wiedźmina, żeby podjął się zdjęcia jej. A tak serio piszecie że laska psychiczna, ale jesli wyznanie jest prawdziwe to jest to jak najbardziej anonimowe, choć mam sąsiadkę mieszkającą z mamą, która ma huskiego imieniem loki xD ale to chyba zbieg okoliczności
Można więc rzec, że życie erotyczne zeszło na psy :)
Beba :D
Biedny pies, nie wiadomo co Ci do głowy strzeli...
Strasznie biedny ten pies. Już tyle czasu ją podrywa a ona głupia się zastanawia i wyznania pisze zamiast z nim wreszcie pójść na całość.
Niby biedny, ale zeby cos powiedziec to juz nie. Tylko szczeka i skomli.
Spoko, byle do wigilii.
Tak ją wtedy zbajeruje, że laska nie będzie miała żadnych szans !
Uff, teraz moge spokojnie zasnac.
Przecież nikt tutaj sobie nie robi żartów. My tylko życzymy im jak najlepiej.
A tak bardziej na poważnie to już nie przesadzaj, co ona niby może zrobić temu psu ?
Co najwyżej posmarować się czymś słodkim tam na dole i czekać na oralną inicjatywę z jego strony.
Sokoli - myślę, że to nie zostawi śladów na jego psiej psychice. Prędzej jej zostawi jakąś infekcję.
No ja nie wiem czy biedny, bo z doświadczenia to mnie psy próbowały przelecieć, a dwa samce rżnęły się na moich oczach. Unikam psów jak tylko mogę.
Jak uwielbiam psy, to aż mnie zemdliło na myśl o pocałunku psa z jego jęzorem w buzi... Obrzydlistwo
Obstawiam, że pisała to ta sama osoba, co prowokacje z kamieniem piersią 4 latka xD
tez tak mysle
te wyznania sa tendencyjne i nieco absurdalne
1 jesteś psychiczna, wiem nie o to prosiłaś.
2 reinkarnacja zawiodła
Reinkarnacja NIE ISTNIEJE. ZROZUMCIE TO W KOŃCU, BO CHYBA BĘDĘ MUSIAŁA ANONIMOWE OPUŚCIĆ. Ż A Ł O S N E.
Kiedyś było tutaj wyznanie gościa, który zgwałcił swoją suczkę(chyba to był owczarek niemiecki), po kilku dniach rzuciła się ona celowo pod pociąg.
Daj linka, proszeeee