#K29ZL
Prowadzimy z mężem niewielką firmę i mieliśmy przed sobą bardzo ważne spotkanie, od którego zależało być albo nie być naszego przedsiębiorstwa. Postanowiłam, że muszę wyglądać naprawdę dobrze. Moim minusem są bardzo cienkie, przyklapnięte włosy, a w planach miałam fryzurę z warkoczem. Chciałam. by nie wyglądał on jak zawsze, czyli ledwo widoczny warkoczyk, jak u dwuletniej dziewczynki. Postanowiłam zainwestować w piankę nadającą objętości. Stronię od wszelakich tego typu kosmetyków, bo po nich moje włosy są w jeszcze gorszym stanie, dlatego moje doświadczenie w używaniu takich specyfików jest znikome.
Mąż pojechał umyć auto, a ja nalałam wody do wanny, umyłam się, w tym też włosy, wyszłam z wanny, rozczesałam włosy i zabrałam się za czytanie instrukcji na opakowaniu z pianką. Było napisane, żeby wmasować piankę także u nasady i w tym celu należy opuścić głowę, aby włosy swobodnie zwisały w dół. Wzięłam więc zamach niczym Axl Rose machający swymi piórami na koncercie i opuszczając głowę z impetem przywaliłam w umywalkę.
Kiedy się ocknęłam, zobaczyłam ratowników medycznych i zapłakanego męża. "Ciśnienie w normie, jak się pani czuje? Pamięta pani co się stało?". Skłamałam, że nie. A tak naprawdę zapewne kąpiel była zbyt ciepła i skoczyło mi ciśnienie, przez co doszło do osłabienia i zemdlałam. Nigdy się nie przyznam, że sama to sobie zrobiłam.
Mój kumpel, 21 letni chłopak, dostał w głowę wiadrem na budowie i stracił na chwilę przytomność. Lekarze zbagatelizowali sprawę, nie zalecono żadnych badań, a kilka dni później chłopak zmarł. Tętniak.
Także gratuluję głupoty.
Tętniak nie robi się w kilka dni od uderzenia. Chłopak miał go wcześniej. Nieszczęśliwy zabieg okoliczności. Po uderzeniu mógł mieć krwiaka, nie tętniaka.
Ja sie przewróciłam z impetem przywalając głową w beton, tak, że mnie na chwile zamroczyło. Biegłam i zahaczyłam w garażu dziadka o linke która była naciągnięta tuż przy podłodze. Takiego bólu w życiu nie przeżyłam. Na drugi dzień dopiero pojechałam do szpitala ale było wszytsko okej, wykryli mi tyko torbiel w głowie, aczkolwiek też myslalam, że umrę :p
A mnie dziwi jak można eksperymentować z nowymi kosmetykami, na chwile przed ważnym spotkaniem.
A jakby cię uczulił?
Mnie ostatnio krem pod oczy z serii "med" bez silikonów, bez parabenow, bez konserwantów i cała lista innych bezow, tak uczulił, że musiałam zostać w łóżku, bo nie byłam w stanie otworzyć oczu, nic nie widziałam.
A w tym wypadku jeszcze doszedł aspekt wizualny, nie wiesz ile tego nałożyć, nie wiesz jak włosy zareagują i po pół godziny możesz mieć je tluste jak przez tydzień niemyte.
Ja mam uczulenie na wszystkie antyalergiczne kosmetyki
Nie ma czegoś takiego jak antyalergiczne kosmetyki. Mogą za to być hipoalergiczne, co oznacza, że mają mniejsze szanse uczulić, a nie, że nigdy nikogo nie uczulą
Na prawdę dziwią Cię takie rzeczy? :p
Nie, "na kłamstwo" mnie dziwią.
Pewność dzieli, prawda łączy.
Więc: na pewno i naprawdę.
Chodziło mi bardziej o to, że są dziwniejsze rzeczy na tym świecie:)
Oj jeny tego się czepiasz, nawet słownik mógłby mi to rozdzielić
Glupia kobieto... przywaliłaś łbem do tego stopnia, że straciłaś przytomność na dłuższy czas i stwierdziłaś, że się nie przyznasz, bo wstyd?? I "nigdy się nie przyznasz", serio? Ile Ty masz lat? A uszkodzenia czaszki, a krwiaki, a inne obrażenia? To w bajkach są?
Ja pitole, zamiast lecieć na tomografię, to baba będzie udawać, że się nic nie stało, bo WSTYD.
Wstyd to umrzeć przez własną głupotę.
Przecież oni wiedzą, ze uderzyła się w głowę, tylko myślą że uderzyła sie podczas omdlenia a nie ponieważ jest oferma:)
@gitarzystka, czytanie ze zrozumieniem nie boli. Polecam jeszcze raz skupić się na tekście zamiast jechać po autorce, bo twój komentarz jest dla niej krzywdzący i nie ma nic wspólnego z prawdą;)
Ale nigdzie nie jest powiedziane, że nie miała badań. Ślad po uderzeniu na głowie był tak czy siak, po prostu wersja ze skokiem ciśnienia brzmi lepiej, niż to że wyrżnęła głową w umywalkę bo z takim impetem układała włosy.
No a co z firmą?
Jaką firmą?
po każdym mocnym uderzeniu w głowę powinna być tomografia + sprawdzenie, czy nie ma wstrząsu.
A nadciśnienie można zwalczać też odpowiednią dietą bez soli, a także ruchem (choćby codziennymi spacerami), odstawieniem alkoholu itd. Poza tym może masz źle dobrane leki, jeśli mimo ich przyjmowania ciśnienie często skacze w górę, tego nie warto bagatelizować
Niestety u nas nie robią tomografii ot tak. Jeśli jest rozcięcie skóry głowy to wtedy RTG robią a tak? Stwierdzają naocznie, że nie ma cech wstrząśnięcia i tyle, z uwagą "proszę obserwować"
Igraszka
A ja mialam robioną tomografie 2 razy w szpitalu po uderzeniu w głowę i utracie przytomności mimo brak niepokojących oznak.
No to Ci się udało. Ja byłam z dziećmi (w odstępie kilku lat) po urazie głowy w szpitalu, było nawet szycie ale nic poza rtg dzieciom nie zrobiono
Ale akurat ratownicy byli niekompetentni, bo chcieli mnie do domu wypuścić, więc to za moją prośbą mnie zawieźli. To lekarz na SORze ich opieprzył jeszcze dodatkowo za brak kołnierza u mnie przy upadku z wysokości. Wyszło potem wstrząśnienie :/