#JvHEf

Zdarzyło się to wczoraj. Moja mama poszła z psem na spacer. Ten niestety tak szarpnął, że moja mama upadła. I to tak nieszczęśliwie, że aż chrupnęło. Z bólu i szoku nie mogła wstać, nikt nie podszedł jej pomóc. Leżała tak samiutka, z psem piszczącym u boku.

I wtedy zjawił się ON. Bezdomny pan podbiegł do niej, zostawił to, co miał najcenniejsze - czyli wózek, na którym woził makulaturę... Przerażony pomógł jej wstać, odprowadził ją do domu, ułożył na łóżku. W ramach wdzięczności mama chciała podarować mu 50 zł. Ten odmówił, mówiąc, że nie ma prawa przyjmować tych pieniędzy. Zaproponował, że zadzwoni po pogotowie, lecz mama odmówiła. Zadzwoniła po koleżankę, która przyszła się nią zająć. Mój bohater upewnił się, że wszystko dobrze i wyszedł z mieszkania. Ryzykował, że ktoś ukradnie mu porzucony wcześniej wózek... Jestem wzruszona jego postawą. Zachował się cudownie i nie ma słów opisujących moją wdzięczność do niego.

A na koniec... moje pytanie: dlaczego ludzie, którzy mają najmniej, potrafią dać najwięcej?
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Zabawie sie w adwokata diabla.
Bo maja najmniej do stracenia?

Skobel1

Nie sądzę, że z zapytaniem czy wszytko w porządku i czy nie zadzwonić po karetkę tracimy cały dobytek. Niech zostanie w nas trochę człowieczeństwa 😉

Anonimowane

Ten Pan miał najwięcej do stracenia - cały swój dobytek i szansę na posiłek. Ludzie pracujący ryzykują spóźnienie (jeśli to było rano) lub całkowicie nic

Ultraviolett

Zawartosc wozka zbierzesz w tydzien na nowo. Spoznisz sie do pracy to moze ja stracisz. Nie zaplacisz przez to raty kredytu i bank zabierze ci dom. No i 10 lat oszczedzania idzie sie je...
Tylko tak, jako mozliwy scenariusz.

Graczka Odpowiedz

Trzeba spojrzeć odwrotnie - osoba cierpiąca na rozdawnictwo, dobre serce = łatwa ofiarą do wykorzystania do ostatniego grosza, czy ostatnich sił.

jaketakecos Odpowiedz

Bo im mniej masz do stracenia, tym bardziej i częściej działas pod wplywem chwili, emocji... Im masz wiecej, tym bardziej tracisz to wszystko :)

Ekoniks Odpowiedz

Mogła kogoś poprosić o pomoc, a nie leżeć i czekać tak szczerze. Skoro dała radę wstać i rozmawiać z panem żulem, to do innych mogłaby też się odezwać.

Agatulka Odpowiedz

Powinna się jednak odwdzięczyć spotykając go po czasie np.

Dodaj anonimowe wyznanie